Piotr i Paweł: Pierwszy sklep w Poznaniu zostaje zamknięty

MRT
Pierwszy sklep sieci Piotr i Paweł otwarty w latach 90. przy ulicy Głogowskiej zostaje zamknięty. Jak mówią właściciele sieci, powodem jest dostosowanie do potrzeb rynku i konsumentów.
Pierwszy sklep sieci Piotr i Paweł otwarty w latach 90. przy ulicy Głogowskiej zostaje zamknięty. Jak mówią właściciele sieci, powodem jest dostosowanie do potrzeb rynku i konsumentów. archiwum
Udostępnij:
Pierwszy sklep sieci Piotr i Paweł otwarty w latach 90. przy ulicy Głogowskiej zostaje zamknięty. Jak mówią właściciele sieci, powodem jest dostosowanie do potrzeb rynku i konsumentów.

Był rok 1990, kiedy Eleonora Woś wraz z synami Piotrem i Pawłem zdecydowała się otworzyć sklep przy ulicy Głogowskiej w Poznaniu. W tamtym czasie sklepy przy Głogowskiej stał się synonimem luksusu. Na 60 mkw. półki uginały się pod ilością zagranicznych produktów, trudno dostępnych w tamtych czasach. Supermarkety, sklepy osiedlowe nie miały wówczas zbyt szerokiej oferty.

Czytaj: Piotr i Paweł w jednej stali firmie. Przez 28 lat

Dziś jednak pierwszy sklep Piotr i Paweł w Poznaniu przechodzi do historii. Zostaje zamknięty.

- Świat konsumentów i ich oczekiwań zmienia się bardzo dynamicznie. Wiemy, że kluczowe jest wyjście naprzeciw tym oczekiwaniom - podkreśla prezes sieci, Marek Miętka. - Oferta i jej głębokość, wielkość sklepu, usługi, jakie oferujemy czy nowe technologie, jakie towarzyszą zakupom, to najważniejsza broń w walce o klienta. Za nami trudne decyzje, które musieliśmy podjąć żeby pójść do przodu. Dziś patrzymy w przyszłość i szykujemy wiele nowości nie zapominając o korzeniach naszej sieci – dodaje.

Sklep przy ulicy Głogowskiej był początkiem rozwoju sieci Piotr i Paweł. Od 2004 roku sklep ten był placówką franczyzową.

- Sklep przy Głogowskiej to wciąż żywe i niezwykle ważne dla naszej rodziny wspomnienia – mówi Paweł Woś, zasiadający obecnie w radzie nadzorczej sieci. – To tam zaczęliśmy długą drogę w budowaniu tego unikalnego do dziś na rynku formatu. Ideą było otworzyć taki sklep, w którym sami chcielibyśmy kupować, dobrze zaopatrzony z towarem najwyższej jakości, przyjazny dla klienta. Kolejne otwierane sklepy były większe i w dostępniejszych lokalizacjach. Dziś Piotr i Paweł idzie z duchem czasu i dopasowuje się do oczekiwań rynku, który jest bardzo wymagający. Sklep na Głogowskiej zawsze będzie tym pierwszym i tak będziemy go pamiętali – dodaje.

Zobacz, jak wygląda Biedronka w miejscu Piotra i Pawła:

W nowo otwartej Biedronce bowiem, podobnie jak to było w Piotrze i Pawle, wydzielone zostały oddzielne stoiska z mięsami i wędlinami, a także serami oraz wyrobami garmażeryjnymi.  Do tej pory w kilku pojedynczych lokalizacjach, w tym 4 warszawskich sklepach, funkcjonowały jedynie oddzielne lady mięsne.

Biedronka w miejscu Piotra i Pawła na poznańskim Franowie w ...

Zakupy róbmy racjonalnie a nie emocjonalnie KOMENTARZ

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Autor
Sklep ten nie został zamknięty, tylko prawdopodobnie zmienia szyld, właściciel się nie zmienia. Dzisiaj byłem na zakupach, sklep w dalszym ciągu jest otwarty, tylko już nie funkcjonuje pod logiem PiP
y
yukuyiuyiyyt
Niby delikatesy, ale dla pospólstwa. Jedno drugie wyklucza! Kompletnie nie rozumiem lokalizacji PiP w... Pniewach. Mało ludzi, wcale nie bogaci i konkurencja marketów! Po co??? Przecież wiadomo, że w taki miejscu, nie może to na siebie zarobić.
m
mieszkaniec ul. Czapla
Wielu mieszkańców na zakup mieszkań wzięło kredyt. Kredyt na kupno wymarzonego mieszkania. Jeśli dobrze pamiętam mieszkańcy ul. Czapla do dnia dzisiejszego nie mają rozliczonej budowy. Możliwe, że niektórzy będą musieli jeszcze dopłacić. Dopłacić za ...........! Jeśli media prawdę piszą to inne sklepy sieciowe potrzebują pracowników. Czyli z pracą nie powinno być problemów.
W
Wolny czytacz
Za zamknięciem każdego sklepu idzie dramat kilkudziesięciu osób. Ich Panu też nie szkoda? Bo mi tak...
m
mieszkaniec ul. Czapla
Tatuś właścicieli Piotra i Pawła był "prezesem" Spółdzielni Mieszkaniowej "Wielkopolanka" w Poznaniu. Na budowie niszczono materiały budowlane. Po oddaniu budynków ściany, posadzki pękały. Płytki odpadały. Powstawały zacieki nikt mnie wtedy nie żałował. Jak kupowałem mieszkanie to Spółdzielnia w materiałach reklamowych używała takich słów: "perfekcyjne wykonawstwo"! Gdyby tatuś tych Panów zajmował się majątkiem spółdzielców, a nie interesem rodzinnym (PiP), to do tego by nie doszło! Proszę zapytać mieszkańców ulic: Murawa, Umińskiego, Wojskowa , Czapla co sądzą o tym całym interesie. Do dziś niektóre lokalizacje nie są rozliczone. A minęło ponad 20 lat. Wybaczcie NIE ŻAŁUJE ICH. Prezes Woś chyba wtedy bardziej dbał o interes rodzinny n o własność spółdzielców. Pan prezes Woś był wtedy popularny w mediach od złej strony. Pani Radna Halina Owsianna kiedyś napisała o tym prezesie ciekawy art. Napisała prawdę.
H
Heniek vel
Wszystko wyżrą te obskurne dyskonty. Szkoda. W Niemczech Edeka czy inne podobne sieci marketów trzymają się mocno.
Dodaj ogłoszenie