reklama

Pjongczang 2018. Polskie biathlonistki daleko, ale zadowolone. Choć nie wszystkie

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Zaktualizowano 
Polki słabo pobiegły w sprincie. Pawel Relikowski / Polska Press
Jestem najwyżej z Polek? Eh, szkoda, nie wyszedł nam ten bieg - kręciła głową Krystyna Guzik. Mimo 28. miejsca w biathlonowym sprincie na 7,5 km, była zadowolona ze swojego występu. - Z kolejnymi biegami będzie lepiej - dodała. Taką samą nadzieję ma Weronika Nowakowska, która narzekała na złe samopoczucie. Złoty medal zdobyła Laura Dahlmeier, srebrny Norweżka Marta Olsbu, a brązowy Veronika Vitkova.

To była jedna z konkurencji, w której przy dobrych wiatrach mogliśmy liczyć na miejsce polskiej zawodniczki w czołówce. Może nawet na podium. Tyle że ten wiatr w Pjongczangu pokrzyżował plany wszystkim biathlonistkom. - Choć ja akurat nie będę zrzucać winy na warunki. Wiatr dokuczał, jednak mam wrażenie, że słabe strzelanie było skutkiem moich błędów. Jedynie przed startem było mi tak zimno, że myślałam, że tego nie przeżyję. Na trasie szybko się jednak dogrzałam - oceniła tuż po przebiegnięciu mety Monika Hojnisz.

Powodów do narzekań nie ma też mistrzyni olimpijska. Dahlmeier, która zdobyła swój pierwszy olimpijskie medal (w Soczi w tej konkurencji była 46.) podczas dwóch wizyt na strzelnicy wszystkie strzały oddała celne.

- Ja podczas strzelania stojąc musiałam trochę poczekać, aż wiatr się uspokoi. Opłacało się, bo strzelałam na czysto - opowiadała Guzik, która wcześniej zaliczyła pudło z pozycji leżącej. Gorzej było z biegiem.

- Mocno pracowałam, ale tylko na tyle było mnie stać. W kolejnych startach będzie lepiej. Ten start nam nie wyszedł. Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, rezygnując ze startów w Pucharze Świata. Praktycznie miesiąc nie rywalizowałam. Z drugiej strony dosyć dobrze czułam się na trasie. Ogólnie jestem zadowolona, do tego mamy niezłą pozycję wyjściową przed biegiem pościgowym - dodała.

Smutna była Nowakowska. Na dobry start bardzo liczyła. Szczególnie, że po tym, jak zawiesiła karierę, by urodzić bliźniaki, wróciła po to, by wreszcie zdobyć medal olimpijski. Pierwszą szansę zmarnowała.

- Wiatr hulał po strzelnicy. Widać było na treningach w poprzednich dniach, także podczas przestrzelania w dniu startu. Przeszkadzał zwłaszcza podczas stójki. Do tego doszedł mróz. Nie były to łatwe warunki, ale w miarę równe dla wszystkich. Ja miałam takie, żeby strzelać na czysto, ale i tak się myliłam. Moim najsłabszym punktem był bieg i niestety nie czułam się dobrze od startu. Nogi miałam jak z betonu i tak zostało do końca - opowiadała 31-letnia zawodniczka. - Skąd złe samopoczucie? Sądzę, że to kwestia dnia, na pewno nie stresu. Inna sprawa, że obawiałam się tego biegu. Mówiłam o tym wcześniej, choć nie wprost. Niestety, sprawdziły się moje przewidywania. Ale igrzyska dopiero się zaczęły, przed nami kolejne występy - choć z pochyloną głowa, to nie traciła wiary Polka, która zajęła 34. miejsce, mając po jednym nietrafionym strzale z obu pozycji.

Magdalena Gwizdoń była 56. Miała trzy pudła, wszystkie w drugim strzelaniu.

Kolejny start ekipy Tobiasa Torgersena to poniedziałkowy bieg na dochodzenie. Dwa dni później bieg indywidualny. W następną sobotę bieg masowy. -Bieg pościgowy będzie trudny, bo mamy dużą stratę. Na dobry wynik możemy liczyć dopiero w biegu indywidualnym 14 lutego i mam nadzieję, ze wtedy będę się dobrze czuć, by pokazać najlepszą siebie - oceniła Nowakowska.

Trzecia z Polek była Hojnisz, która uplasowała się na 45. pozycji (jedno pudło leżąc, dwa stojąc). - To był słaby start, ale liczę, że spowoduje, że będzie lepiej. Muszę w pełni skoncentrować się na tym co robię, a nie na tym co dzieje się dookoła mnie. Byłam zaskoczona, jak luźno podeszłam do tego biegu. Może to źle? - śmiała się. - Kiedy przed startem jestem zestresowana, szczególnie przed sztafetą, to działa to na mnie bardzo motywująco i zwykle jakoś to wychodzi - dodała, trzęsąc się z zimna.

Z Pjongczangu Tomasz Biliński

Przemysław Franczak o szansach skoczków narciarskich w sobotnim konkursie

Wideo

Materiał oryginalny: Pjongczang 2018. Polskie biathlonistki daleko, ale zadowolone. Choć nie wszystkie - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3