PKO Ekstraklasa: Czy Dariusz Żuraw dokonał zbyt wielu zmian w składzie Lecha Poznań? " Nasza płynność gry była zachwiana" - mówi trener

Dawid Dobrasz
Dawid Dobrasz
Dariusz Żuraw dokonał pięciu zmian w wyjściowym składzie i odbiło się to na grze Kolejorza, która nie była taka, jak w poprzednich meczach. Grzegorz Dembiński
Lech Poznań w środowy wieczór pierwszy raz po prawie czterech miesiącach rozegrał mecz ligowy przy wsparciu swoich kibiców. Niestety spotkanie zakończyło się 0:0 i kibice Kolejorza mogą być lekko rozczarowani. Trener Dariusz Żuraw dokonał aż pięciu zmian (jedna z konieczności) w składzie, które wymiernie wpłynęły na jakość gry zespołu, co po meczu przyznawał sam szkoleniowiec.

Lech Poznań w ciągu ośmiu dni rozegra aż trzy mecze. Ten z portowcami był drugim w tym mini maratonie i to skłoniło trenera Dariusza Żurawia do pięciu zmian w składzie. Z pierwszej jedenastki wypadli Butko, Rogne, Moder (zawieszenie za kartki), Kamiński i Puchacz, a w ich miejsce weszli Crnomarković, Gumny, Muhar, Marchwiński i Kostewycz.

Serb Crnomarković udanie zastąpił Thomasa Rogne i jest w coraz lepszej dyspozycji. Być może najlepszej, odkąd przyszedł do Lecha. Dodatkowo Rogne znowu ma drobny uraz, ale ma być już gotowy na mecz ze Śląskiem.

Do pierwszego składu po siedmiu miesiącach przerwy wrócił Robert Gumny (ostatni mecz 22 listopada 2019 z Piastem Gliwice) i pierwsza połowa była dla niego bardzo ciężka (szczególnie w takim ustawieniu), ale po przerwie wyglądało to już dużo lepiej. Muhar? Tutaj możemy tylko napisać, że zagrał na swoim poziomie i planowo jako pierwszy zszedł z boiska. Podobnie było z Wołodymyrem Kostewyczem, a irytować mogły słabo wykonywane przez niego stałe fragmenty gry.

Z kolei swoją szansę od pierwszej minuty dostał Filip Marchwiński, ale także zawiódł. Popełniał sporo głupich fauli, mało był pod grą, a cała ofensywa Kolejorza nie funkcjonowała tak, jak w poprzednich spotkaniach.

- Zrobiliśmy trochę zmian i miałem nadzieję, że nie będzie miało to wpływu. Niestety po niektórych zawodnikach było widać zmęczenie - bronił się po meczu trener Żuraw.

Czytaj też: Kolejorz bezbramkowo zremisował z Portowcami. Maszyna się zacięła

Lech Poznań wygrał ostatnie trzy mecze z rzędu z bilansem bramkowym 9:0. Trener chciał dać odpocząć kilku zawodnikom, ale czy aby na pewno to było konieczne? Dla przykładu Waldemar Fornalik, który przegrał ostatnie spotkanie z Lechem, w środowym meczu z Lechią Gdańsk dokonał jedną zmianę i dodał, że "nie było jeszcze tylu spotkań, żeby rotować składem. U mnie jedna zmiana".

- Nasza płynność gry była zachwiana. To powodowało, że przeciwnik miał dużo czasu, żeby się ustawić. Szybkość operowania piłką nie była na wystarczająco dobrym poziomie. Szczególnie w pierwszej połowie, bo druga była już lepsza i stworzyliśmy w niej kilka sytuacji - kontynuował trener Żuraw.

Tyle rotacji w składzie musiało wpłynąć na grę zespołu. Lech oddał tylko jeden celny strzał przez cały mecz, co podsumowuje starania ofensywne Kolejorza. Trzeba oddać Pogoni, że w Poznaniu była bardzo dobrze zorganizowana. Odrobiła lekcję z 29. kolejki i blamażu 0:4. Obrońcy gości grali bardzo blisko siebie i w pierwszej połowie portowcy zaprezentowali się lepiej niż lechici, mając kilka okazji, żeby prowadzić do przerwy. Lech nie grał takim pressingiem jak w ostatnim meczu, co przyznał w Canal+ sam Tymoteusz Puchacz.

- Taki był plan, żeby trochę zaskoczyć obronę rywali. Generalnie za wolno operowaliśmy piłką i to była główna przyczyna tego, że szczególnie w pierwszej połowie sytuacji do przodu było za mało - kontynuował na konferencji prasowej Dariusz Żuraw.

Jeśli dodamy do tego słabą postawę Kamila Jóźwiaka, brak podań dla Gytkajera i zmianę pozycji u Daniego Ramireza, to mamy odpowiedź, dlaczego przy dużo solidniejszej niż ostatnio Pogoni, Kolejorz nie mógł sobie poradzić z zespołem Kosty Runjaica.

- Na treningu wyglądało to obiecująco. W środowym meczu było trochę gorzej. Liczyłem, że Dani swoim zejściem do środka będzie obsługiwał naszych ofensywnych piłkarzy prostopadłymi piłkami. To nie do końca grało w pierwszej połowie. Dani na tej pozycji potrafi grać, ale woli grać na pozycji nr "10" - tłumaczył Żuraw.

Po zmianie stron i szybkich roszadach w składzie gra Kolejorza zaczęła przypominać to, co widzieliśmy w ostatnich tygodniach. Lepiej zaczęły funkcjonować skrzydła i pomoc, dlatego Lech w drugiej połowie był dużo konkretniejszy, a sama gra była szybsza.

Niemniej na spotkanie ze Śląskiem do składu zapewne wrócą już Bohdan Butko, Jakub Moder i Jakub Kamiński. Przed meczem ze Śląskiem trener Żuraw nie obawia się, że zespół zatracił lekkość i polot w grze.

- Nie obawiam się o to. Gramy teraz sporo spotkań. Już za chwilę mamy Śląsk Wrocław, a potem gramy z Legią. Mamy intensywny terminarz i pewnie tych zmian będę musiał dokonywać. Cieszę się z tego, że wracają tacy piłkarze jak Robert, który jest po dłuższej pauzie - zakończył Dariusz Żuraw.

Zobacz magazyn "Wokół Bułgarskiej" po meczu z Pogonią Szczecin:

Zobacz też:

Lech Poznań tylko remisuje z Pogonią Szczecin. Kilku lechitó...

Lech Poznań - Pogoń Szczecin: Kibice wrócili na trybuny po z...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3