Plac Wolności - Euro + Strefa Kibica = Strefa Wolności?

Marcin Kostaszuk
Marcin Kostaszuk
Kilka dni temu napisałem na tym blogu, że koniec Euro i Strefy Kibica to także śmierć dla największego placu w mieście. Trochę mi się od was drodzy czytelnicy dostało za hasło "zostawmy strefę na dłużej", ale nie żałuję. Bo nic tak dobrze nie robi, jak zmierzyć się z uzasadnionymi wątpliwościami wyrażonymi w waszych komentarzach.

"Sztucznie atmosfery stworzyć się nie da" - napisał Posener. Racja. Futbol to jednak nie jedyny powód, dla którego ludzie lubią się spotykać i wspólnie coś przeżywać. Nie będę tu odkrywczy: jesteśmy częścią cywilizacji wychowanej przed ekranem. Siedzimy przed nim wszyscy codziennie po 3 godziny z hakiem (dane telemetryczne), to dlaczego nie mielibyśmy siedzieć razem, na placu? Oczywiście ekran na terenie obecnej strefy to gigant, którego utrzymanie byłoby zbyt drogie - ale mniejszy też przecież widać z daleka. To kluczowe - ekran przyciąga, a jego usytuowanie na niewielkiej scenie daje dodatkowe możliwości. Dobre kino, koncerty znanych wykonawców z DVD i Blu-Ray, czasem także transmisje wydarzeń sportowych, a czasem na przykład... debat. Dla każdego coś miłego, ciekawego, istotnego.

"Zły pomysł. (...) Gorąco zachęcam do zasypiania przy włączonych na pełen regulator 100W głośnikach" - pisze Józek.
Trudno tego nie brać pod uwagę. Ale to przecież poznaniacy byli pionierami wykorzystania słuchawek bezprzewodowych do organizacji imprez tanecznych (silent disco), a dzięki rozwojowi tych technologii zrealizowali także pomysł granego na żywo koncertu w słuchawkach. Seanse filmowe i inne wydarzenia po godzinie 21 (wiadomo, że film czy koncert mogą się przedłużyć poza granicę ciszy nocnej) tworzymy zatem jako wydarzenia "silent" i sen mieszkańców syty, a widownia cała. Wypożyczalnia słuchawek pod zastaw dokumentu tożsamości nie powinna notować strat, a może nawet niewielki dochód (cena 3-5 złotych za wieczór?).

"Samo utrzymanie ograniczonej infrastruktury to kilkanaście/kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie, ochrona, media. A jeszcze program trzeba zapewnić" - pisze Zbigniew Remlein. Nie on jeden. "Poznań jest zadłużonym na 55% całorocznego budżetu miastem gospodarzem Euro z pieczarką za miliard złotych i ekskluzywnymi termami za 300 mln, dla klasy średniej której nie mamy" - pisze Jakub Kopa.
Kasa, hmmm. Zrobiłem małą niezobowiązującą sondę wśród znajomych właścicieli knajp, pechowo niemających ogródku na Starym Rynku. Weszliby w ten interes na zasadzie "stoliki na placu pod parasolami" płacąc po kilka tysięcy złotych miesięcznie (oczywiście tylko latem). Na utrzymanie ekranu, licencji na filmy i transmisje, oraz małej scenki wystarczy. Program zapewni się bez wielkich kosztów za sprawą debiutantów, dla których otwarty koncert w takim miejscu będzie nagrodą wystarczającą. Nawet, jeśli czasem będą musieli zagrać akustycznie albo całkowicie silent, czyli słuchawkowo ;-)

O placu zabaw: "Rodzice z dziećmi i tak nie pójdą tam się bawić" - wyrokuje Elżbieta Sobańska.
Największy błąd myślowy. Rodzice upychani są w gettach ogródków jordanowskich na peryferiach śródmieścia, do których trzeba się szykować jak na wyprawę do dżungli: z prowiantem, kawą w termosie i pieluchami, których nie ma gdzie przebrać. Z nie tylko własnego doświadczenia (tu podziękowania dla Jarka Sobierajewicza z Eski Rock), wiem, że w centrach wielkich miast europejskich (polecam szczególnie wizytę w Lyonie) miejsce do zabaw dla dzieci jest KONIECZNYM elementem nawet reprezentacyjnych placów. Są zawsze pełne, sprzyjają nowym znajomościom, w grupie łatwiej opanować kilkuletnich zbójów.

Nie traktujcie tego jak biznesplan, ale jako zaproszenie do dyskusji. I proszę: niech nikt nie pisze, że NIE DA SIĘ! Za garść kolejnych pomysłów zobowiązuję się ubrać w garnitur, koszulę i krawat (brrr...) i zapukać z nimi do wiadomego pokoju na Placu Kolegiackim. Na razie stawiam tytuł pisma na dużej kartce: Plac Wolności - Euro + Strefa Kibica = STREFA WOLNOŚCI?

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Radek

o tym, że co najmniej do końca roku Estrada nic na placu Wolności robić nie będzie - to wiadomo już od dosyć dawna, tłumaczą się tym, że zaplanowano już tam różne imprezy, a poza tym potrzebują czasu, żeby opracować koncepcję. czy wybór Estrady na operatora palcu Wolności (i Starego Rynku) był szczęśliwy - przekonamy się za czas jakiś, ja jednak obawiam się, że będzie tak samo jak z Domem Tramwajarza, którym od kilku lat Estrada "zarządza"...
dlatego śmiem wątpić w powodzenie jakichkolwiek - nawet najlepszych - pomysłów na ożywienie placu Wolności. dotychczasowa polityka Estrady sprowadzała się w praktyce do robienia kilku starych imprez i bycia księgowością dla paru festiwali. czy to się zmieni? bardzo bym sobie i wszystkim tego życzył, ale szczerze w to wątpię...

K
KRYSS

O jakiej zieleni mówimy przecież te kilka rabat kwiatowych i parę metrów trawnika można odtworzyć w dwa dni to jest takie samo populistyczne klepanie jak mówiono o budowie starego browaru w "Parku" w którym stało kilkanaście drzew i stały dwa baraki i kilkunastu obszczymurków to był zdaniem wielu Park.

Z
Zbigniew Remlein

Oczywiście, że da się. Jeżeli faktycznie budżet na program pochodziłbym z gastronomi ( a to bardzo dobre rozwiązanie) to trzeba to robić i to szybko.

M
Mary

Teraz Estrada zajmie się placem, przeniesie niektóre pseudo atrakcje ze starego rynku i w ten sposób sprawa załatwiona. Wątpię, by Estrada chciała zrobić cokolwiek po cichu!
Uważam, że plac powinien ożyć na swój własny, wyjątkowy i zupełnie nowy sposób.
Boję się, że Estrada zrobi z placu jedynie miejsce koncertów i przeniesie rzeźby lodowe w zimie ze starego rynku. Wiele bardzo trafnych uwag i ciekawych aranżacji tego miejsca przedstawiono na debacie o rewitalizacji śródmieścia, grunt by zostały wykorzystane! Poczekamy - zobaczymy! Niestety pierwsze co nasze oczy ujrzą to zdewastowana zieleń po Euro-wiosce.

R
Remigiusz Koziński

Hałas jest problemem, na pewno - ale z drugiej strony imprezy masowej - niehałaśliwej zrobić się nie da. Ludzie na Starym Rynku też mieszkają - a przecież tam często imprezowo. Może warto by zaczerpnąć wiedzy od innych miast. Kiedy dawno temu byłem na stypendium w Szwecji - w takim małym uniwersyteckim Lundzie, często były w nocy imprezy i koncerty w centrum na scenie. Może są sposoby nagłośnienia, może choćby nieco cichszy dźwięk poprawiłby sytuację - bo przecież strefę trzeba będzie zmniejszyć pod kątem "udrożnienia" al. Marcinkowskiego i Podgórnej.
A w trakcie olimpiady wspólne oglądanie mogłoby być całkiem interesujące. Nie wiem tylko, czy spięłoby się kosztowo. Znaków zapytania sporo, ale rozważyć problem warto

M
Marcin Kostaszuk

Wyjaśniam: nie chodzi mi o przedłużenie istniejącej Strefy Kibica: Plac Wolności lada chwila zostanie opróżniony z reklam, płotów i McDonaldsów - i bardzo dobrze! W czasie strefy były na placu firmy, które wybrała UEFA, ale po 1 lipca plac znów będzie pod kontrolą miasta, więc firmy, które nie sprzedają piwa (kawiarnie na przykład), nie powinny być dyskryminowane. O sypianiu napisałem wyraźnie - wypożyczalnia bezprzewodowych słuchawek załatwi problem hałasu, bo wszystkie dźwięki filmu czy muzyki ZAMIAST przez głośniki po ustalonej godzinie będą dochodziły tylko bezpośrednio do uszu zainteresowanych - pomysł sprawdzony w Pasażu Kultury na Starym Rynku.
Pozdrawiam!

K
Kwadrat

Jest Pan niepoważny w swoich argumentach. O ile można napisać zwyczajowo, że w końcu coś się dzieje na placu wolności, to niestety proszę się przyjrzeć jakim kosztem. Pisze Pan o tym, że knajpy by w to weszły, ale co z firmami, które zarabiają nie sprzedając piwa? Poza tym jak ten plac wygląda? Obstawiony płotem metalowym z przyczepionymi reklamami, już nie mówię o samym przejściu. Również jestem ciekawy jak Pan by sypiał mając co noc impreze? Pisze Pan - "można założyć słuchawki", ile ma Pan lat, bo przecież można wnioskować, że hałas jest generowany WYŁĄCZNIE z głośników? Pomijając już dziecinne argumenty nasz poznański plac wolności wygląda okropnie i nie jest to dla nikogo już żadna atrakcja, przyjemność, a raczej utrudnienie.

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3