MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Platforma po wyborach do europarlamentu: PiS nie ma w Wielkopolsce liderów

PEJ
Wielkopolska Platforma Obywatelska podsumowała wyniku wyborów do Parlamentu Europejskiego. Z jej list mandat zdobyła Agnieszka Kozłowska-Rajewicz i Adam Szejnfeld.
Wielkopolska Platforma Obywatelska podsumowała wyniku wyborów do Parlamentu Europejskiego. Z jej list mandat zdobyła Agnieszka Kozłowska-Rajewicz i Adam Szejnfeld. Grzegorz Dembiński
We wtorek wielkopolska Platforma Obywatelska podsumowała wyniku wyborów do Parlamentu Europejskiego. Z jej list mandat zdobyła Agnieszka Kozłowska-Rajewicz i Adam Szejnfeld.

- Cieszymy się ze znacznej przewagi nad PiS w Wielkopolsce, bo uzyskaliśmy ją mimo spadku notowań w ostatnim roku i słabych prognoz poparcia dla PO – mówił Rafał Grupiński, szef wielkopolskiej PO. - W ostatnich miesiącach obroniliśmy wynik z poprzednich eurowyborów i znów uzyskaliśmy dwa mandaty w Wielkopolsce. Głosy oddane na nas to zobowiązanie. Nasi europosłowie będą starali się pracować w Brukseli i Strasburgu jak najlepiej, równie dobrze jak nasi dotychczasowi reprezentanci, czyli Sidonia Jędrzejewska i Filip Kaczmarek – zadeklarował Grupiński.

Zobacz: Wybory do Parlamentu Europejskiego W Wielkopolsce. Triumfuje PO

Adam Szejnfeld, który dostał się do europarlamentu z drugiego miejsca wielkopolskiej listy PO i uzyskał najlepszy wynik – ponad 69,8 tys. głosów, podkreślał, że to była trudna kampania wyborcza, bo towarzyszył jej brak wiary w wygraną Platformy.

- To, że dostaliśmy w Wielkopolsce o ponad 50 tys. głosów więcej niż PiS i nadal mamy dwa mandaty, pokazuje, iż wielkopolska Platforma skutecznie i konsekwentnie realizuje wyznaczone cele – mówił Adam Szejnfeld. - Niektórzy mówili, że eurowybory w 2009 r. były ostatnimi, które PO wygra. Udowadniamy, że jest inaczej. Mamy zarówno zdolność wyborczą, jak i koalicyjną. I tak będzie aż do wyborów parlamentarnych w 2015 roku.

Szejnfeld zadeklarował, że będzie zajmował się w PE naprawianiem powstającego tam prawa, by nie było uciążliwe dla ludzi, ale również – że nadal będzie aktywny w kraju, kończąc podjęte projekty ustaw (m.in. o zamówieniach publicznych) i składając nowe.

Zobacz także: Eurowybory w Wielkopolsce: Były powiaty, gdzie PSL zmiażdżył rywali

Z kolei Rafał Grupiński zapowiedział przygotowania do wyborów samorządowych i parlamentarnych. - Wyniki wyborów do PE są dla nas jeszcze większą mobilizacją do odbudowania przewagi nad PiS – mówił szef PO.
Zapytany o wynik startującego do PE z listy PiS Ryszarda Czarneckiego, który zdobył najwięcej głosów w Wielkopolsce, Grupiński wskazał, że Prawo i Sprawiedliwość nie ma w regionie żadnego liczącego się lidera.

- Wystarczy, że prezes Kaczyński da pierwsze miejsce na liście człowiekowi, który jeszcze niedawno biegał w krawacie w biało-czerwone paski Samoobrony i od razu dostaje wszystkie głosy listy – oceniał Rafał Grupiński.

A Szejnfeld dodawał, że kolejne dziewięć miejsc wielkopolskiego PiS równie dobrze mogłoby być puste, bo postawiono tylko na lidera i tylko pod niego robiono kampanię. Tymczasem, jego zdaniem, na liście PO znalazły się równorzędne, silne nazwiska.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski