Pleszew: Byk nie będzie zlicytowany na WOŚP. Ale i tak trafi do rzeźni

Zuzanna Misielak
Warszawska fundacja "Viva", zajmująca się walką o prawa zwierząt, powstrzymała licytację byka rasy mięsnej Simental, którego na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy pleszewskiemu sztabowi ofiarowało Gospodarstwo Rolne Bronów sp. z o.o.

Obrońcy zwierząt wystosowali w sprawie byka petycję do kierownictwa WOŚP. Odnieśli pozorny sukces. Dzięki ich apelowi, po kilku dniach licytacja została zakończona. Wycofanie oferty z serwisu aukcyjnego nie poprawiło jednak rysującej się w ciemnych barwach przyszłości byka - zwierzę wróciło do tradycyjnej sprzedaży.

Prezes gospodarstwa z Bronowa Bronisław Kiżewski uważa, że pomysł "zielonych", by zwierzę ubojne mogło sobie hasać po łące, jest chybiony, ponieważ 650-kilogramowy byk może stanowić dla człowieka poważne zagrożenie.

Na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, w zastępstwie nieszczęsnego byka, którego cena wywoławcza wynosiła 4500 złotych, gospodarstwo przekazało kwotę 6 tysięcy złotych.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kasienka

akceptacji dla uboju "rytualnego".... Kilka milionow zwierzat umiera kazdego roku w straszliwych meczarniach tylko po to by jakis moher mogl zjesc koszer.