PO nie zamierza rozliczać bohaterów afery taśmowej. "Nie przestaniemy prowadzić takich rozmów"

Joanna Miziołek
Donald Tusk zapowiadał rozliczenia we wrześniu. Bartłomiej Sienkiewicz miał przygotować raport na temat afery taśmowej
Donald Tusk zapowiadał rozliczenia we wrześniu. Bartłomiej Sienkiewicz miał przygotować raport na temat afery taśmowej Bartek Syta/Polskapresse
Politycy Platformy nie czują presji, by rozliczać winnych afery taśmowej. - Nie będziemy wychodzić przed szereg - mówi jeden z polityków PO i zasłania się tym, że sprawą zajęła się prokuratura.

Pojawiają się kolejne tropy w sprawie afery podsłuchowej. Ujawnia je CBA. Wbrew temu, co oświadczył w sierpniu Marek Falenta - że miał informacje o podsłuchach i przekazał je ABW oraz CBA - szef tej drugiej służby stwierdził, że nie ma jakichkolwiek śladów, by CBA miało informacje o podsłuchach, które miał przekazać funkcjonariuszom biznesmen. Dwa tygodnie wcześniej to samo powiedział posłom komisji ds. służb specjalnych szef ABW płk Dariusz Łuczak.

Komisja wezwała szefów służb, by zweryfikować twierdzenia Matka Falenty, głównego podejrzanego w aferze podsłuchowej. Prokuratura zarzuca biznesmenowi, że w latach 2013-2014 zlecał nielegalne nagrywanie polityków rządu Donalda Tuska w warszawskich restauracjach. Według informacji "Gazety Wyborczej" CBA traktowało Falentę jak tajnego informatora. Gazeta pisała, że biznesmen spotykał się ze służbami, ale po to, by odpowiedzieć na pytania o swoje interesy z Rosją i skąd sprowadzał węgiel. Dzielił się też uwagami na temat nieprawidłowości w krajowym obrocie tym surowcem. Charakter kontaktów Marka Falenty ze służbami wyjaśnia warszawska prokuratura we wszczętym śledztwie. Przesłucha ona funkcjonariuszy, sprawdzi notatki, które tworzyli po spotkaniach. Być może śledczy dojdą do wniosku, że cała historia jest zmyślną linią obrony biznesmena. On sam ma postawiony zarzut dotyczący nagrywania polityków i biznesmenów, obciążyli go kelnerzy elitarnej restauracji Sowa i Przyjaciele.

Ponadto Paweł Wojtunik, szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego, nie wyklucza, że był inwigilowany w związku z tzw. aferą podsłuchową - takie informacje padły na posiedzeniu sejmowej komisji ds. służb specjalnych.

Politycznych rozliczeń nie będzie

O ile w śledztwie w sprawie Marka Falenty są kolejne wnioski i ustalenia, to te dotyczące odpowiedzialności politycznej zostały skutecznie przykryte. - Oni wychodzą z bezczelnego założenia, że mogą robić z ludzi idiotów - komentuje dla "Polski" brak jakichkolwiek rozliczeń po aferze podsłuchowej Paweł Piskorski. Przypomnijmy, że 27 sierpnia Donald Tusk zapowiedział z sejmowej mównicy, że jeszcze we wrześniu minister spraw wewnętrznych przedstawi szczegółową, szeroką i kompleksową informację na temat podsłuchów. Dodał, że na podstawie tej informacji podejmie "dalsze stosowne decyzje" i poprosił o kilka tygodni cierpliwości. Wrzesień minął, Bartłomiej Sienkiewicz został zdymisjonowany, a nowa minister spraw wewnętrznych Teresa Piotrowska zapowiedziała, że raportu na temat afery podsłuchowej nie będzie. Staraliśmy się uzyskać odpowiedź na temat raportu z afery od Jacka Cichockiego, od teraz koordynatora służb specjalnych. Jego asystent Kamil Staszowski poinformował nas jednak, że obecnie minister Cichocki przebywa poza Warszawą, a odpowiedzi na pytanie możemy spodziewać się dopiero w przyszłym tygodniu. I odesłał nas do kancelarii premiera.

Kancelaria premiera w świetle obowiązujących przepisów bez zgody prokuratury nie ma możliwości publicznego przedstawienia informacji na temat tzw. afery podsłuchowej

Śledztwo prokuratury. Nie będzie publicznej informacji

Ta na temat raportu afery podsłuchowej odpowiada tak: "Tzw. afera podsłuchowa jest obecnie nadal przedmiotem śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę. W świetle obowiązujących przepisów bez zgody Prokuratury nie ma możliwości publicznego przedstawienia informacji na ten temat".

Na kolejne pytanie, czy w takim razie premier Donald Tusk, zapowiadając raport dotyczący afery podsłuchowej, nie miał świadomości, że jest ona przedmiotem śledztwa, odpowiedzi już nie uzyskaliśmy. - W rządzie przyjęli teraz taką strategię, że to, co powiedział Tusk, się nie liczy, że jest nowe otwarcie. Zresztą to wprost stwierdził Sienkiewicz, mówiąc, że obietnice Tuska ich nie obowiązują, bo on teraz będzie wypełniał misję w Brukseli. I wszystkie pytania trzeba kierować do szefa Rady Europejskiej - mówi Piskorski.
Tylko że odcinanie się od poprzedniego rządu wygląda co najmniej niepoważnie. Bo niemal wszyscy bohaterzy afery podsłuchowej, oprócz byłego szefa MSW, dostali awans. Nagrany na taśmach Jacek Rostowski został szefem doradców premier Kopacz. Nie wspominając już o Radosławie Sikorskim, który na nagraniach mówił o tym, że sojusz z USA nie jest nic warty. A w nowym rozdaniu został marszałkiem Sejmu. Nagrany na taśmach Sławomir Nowak, kiedy premierem był Donald Tusk, zobowiązał się do złożenia mandatu. Teraz zaś pytany przez dziennikarzy, dlaczego tego nie zrobił, odpowiedział: - Ja dzisiaj nie czuję już takiego ciśnienia na sobie i takiej presji.

I to wydaje się być clou braku rozliczeń po aferze podsłuchowej. - W Platformie nie czują presji ze strony mediów. Poparcie nie spadło im do 20 proc., wprost przeciwnie - wzrosło. Póki nie zaczną im lecieć sondaże, nie będą nic zmieniać - mówi Piskorski. Słowa kolejne polityka Platformy w obronie kolegi, który został nagrany na taśmach, tylko dają dowód, że partia nie spodziewa się rozliczeń. Ba, jednogłośnie powtarza, że nie mają powodów do tłumaczeń.

- Minister Nowak zapłacił naprawdę bardzo wysoką cenę za tę skomplikowaną sytuację, w której się znalazł. Przestał być ministrem, przestał być członkiem PO i ma prawo do swojej decyzji - stwierdził Paweł Graś, sekretarz generalny Platformy.

Pytamy więc kolejnego polityka tej partii, jakie będą wnioski po aferze podsłuchowej? Z rozbrajającym uśmiechem odpowiada: - Przestaliśmy się spotykać w knajpach.

Donald Tusk zapowiedział z sejmowej mównicy, że jeszcze we wrześniu minister spraw wewnętrznych przedstawi szczegółową, szeroką i kompleksową informację na temat podsłuchów

- Tylko tyle? - pytamy. - No, przecież nie będziemy udawać, że przestaniemy prowadzić takie rozmowy, bo nie przestaniemy - mówi. Na pytanie, dlaczego nie będzie rozliczeń po aferze, odpowiedź jest zaskakująca. - Nie będziemy wychodzić przed szereg - stwierdza. Taka szczera odpowiedź mocno zaskakuje, ale zaskakuje też kolejne zdanie z ust polityka, kiedy dopytujemy o Donalda Tuska i o to, że przecież sam deklarował rozliczenie po aferze. Czy jest jakiś konflikt między rządem a byłym premierem? - Ile można było powtarzać, że Donald Tusk jest taki świetny, że jest najlepszy. Popełnia błędy jak każdy z nas - mówi polityk PO. - Teraz politycy Platformy zaczęli grać w tę samą grę, w która latami grał premier. Udają głupich, kiedy nie ma codziennego nacisku mediów - twierdzi Paweł Piskorski.

Od lat bowiem krążyły informacje, że Donald Tusk obserwował sytuacje w mediach, na tyle, że jeśli o problemie cały czas było w serwisach i na jedynkach tabloidów, to podejmował decyzję, by problem rozwiązać. W innym razie nie reagował. Obecnie nie ma presji do rozliczeń po aferze podsłuchowej, więc politycy PO przeciągają sprawę rozliczeń do czasu, gdy zakończy się śledztwo prokuratury. A wtedy nikt już nie będzie pamiętał o aferze.

Według komunikatu Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga z 17 września śledztwo dotyczące bezprawnego utrwalania rozmów prowadzonych przez gości restauracji Sowa i Przyjaciele i Amber Room w Warszawie zostało przedłużone od 17 grudnia. Do tego dnia przesłuchano 59 osób, których rozmowy były nagrywane.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny: PO nie zamierza rozliczać bohaterów afery taśmowej. "Nie przestaniemy prowadzić takich rozmów" - Polska Times

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu PO nie zamierza rozliczać bohaterów afery taśmowej. "Nie przestaniemy prowadzić takich rozmów"

G
Gość

Podobne "twarze" można spotkać jedynie w wariatkowie.

Jak było do przewidzenia, kolejna aferę przestępcy z PO zabetonowali.
Tym razem strażnikiem betonowego sarkofagu została Ewa Kopacz.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3