Po premierze Tragedii w lumpeksie: Człowieka wyprać nie...

    Po premierze Tragedii w lumpeksie: Człowieka wyprać nie można [GALERIA]

    Stefan Drajewski

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Tragedia w lumpeksie.
    1/6
    przejdź do galerii

    Tragedia w lumpeksie.

    Trudno o lepszą metaforę kondycji Polek i Polaków niż lumpeks. Koncept znakomity. W lumpeksie można spotkać uczonego, artystę, panią sklepową z mięsnego i biedotę, która nie ma nawet pięciu złotych na kupno kilograma ciuchów. Jedni przychodzą do lumpeksu z powodów ideologicznych, bo taka jest moda w pewnych kręgach, inni z konieczności. Jedni odwiedziny w lumpeksie wieszają na sztandarze, inni się ich wstydzą.
    Agata Elsner, Kuba Kapral i Karolina Pawełska znaleźli idealne miejsce, aby opowiedzieć o przeciętnym Polaku i Polsce. Chociaż, kogoś takiego, jak statystyczny Polak, Polka, nie ma. Jest tylko stereotyp potwierdzony co najwyżej liczbami statystycznymi. Czy mówią o nas coś, czego byśmy dotąd nie wiedzieli? Nie. Dla mnie kluczowe zdanie, które zapamiętam na zawsze brzmi: "Człowieka nie można wyprać". Każdy z tych ciuchów ma swoją historię, pamięć poprzedniego właściciela, chociaż nie wiadomo jak długo byśmy go prali.

    Spektakl zaczyna się jak u Hitchcocka: na lumpeks napadają uzbrojeni bandyci.
    Ona jest wulgarna i agresywna, on mówi trochę zbyt inteligenckim językiem. Jest wyraźnie mniej agresywny, trochę zagubiony... Szybko okazuje się, że napastnicy pomylili się i zamiast do banku, weszli do lumpeksu. Wkrótce sprawa się jeszcze bardziej skomplikuje, bo policja, którą słyszymy, bierze udział w zupełnie innej akcji i nie interesuje się lumpeksem… Zgodnie z regułą gatunku, napięcie powinno rosnąć, tymczasem ono słabnie, thriller zamienia się w "powieść obyczajową" o Polsce i Polakach. Trochę szkoda, ale…

    Dawno w teatrze alternatywnym nie usłyszałem tak dobrze napisanego (literacko rzecz biorąc) tekstu scenariusza. On właśnie był dla mnie najciekawszy w tym teatralnym zdarzeniu. Nawet pozorna wyliczanka statystyczna miała swoją dramaturgiczną jakość. "Instrukcja obsługi" w lumpeksie to wręcz perełka literacka (i aktorska - Karolina Pawełska).

    Wierzę, że "Tragedia w lumpeksie, czyli opowieść o przeciętnym Polaku (i Polce)", która oparta jest na świetnym pomyśle (miejsce akcji), bardzo dobrym literacko scenariuszu, rozwinie się… Może aktorzy poszukają jakiejś wyraźniejszej pointy?

    Scena Robocza: "Tragedia w lumpeksie, czyli opowieść o przeciętnym Polaku (i Polce)", Agata Elsner, Kuba Kapral i Karolina Pawełska - scenariusz, reżyseria i wykonanie. Premiera: Poznań 5.10.2012 rok.

    Spektakl można obejrzeć 6 i 7 października 0 godz. 19, ul. Grunwaldzka 55, barak nr 1

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    fantastyczne

    Mariusz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 42 / 23

    Dobry scenariusz i kawał dobrego teatru.
    Chętnie zobacze za jakiś czas - jeszcze raz :-)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Świetne przedstawienie! Gratulacje!

    Jan (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 36 / 31

    Świetne przedstawienie! Gratulacje!

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo