Pobity Trusewicz będzie jak Julia Tymoszenko

Marcin Kostaszuk
Nie, nie pociąłbym szalika - ani Lecha, ani żadnego innego klubu. Ale coraz liczniejsze groźby wobec młodego artysty Łukasza Trusewicza, który wykorzystał fragmenty trzech szalików, każą zadać pytanie: czy pod błahym pretekstem poznańscy kibice chcą stanąć w jednym rzędzie z oprawcami Julii Tymoszenko?

Zdarzenie - przypomnę - miało miejsce podczas happeningu, na jaki Trusewicz zabrał grupę kilkudziesięciu osób. Wymyślony przez niego motyw przejażdżki przez Poznań nie był specjalnie odkrywczy, nawet w ramach maltańskiego cyklu "Nowe Sytuacje".

Czytaj także:
Artysta pociął szalik Lecha Poznań. Dlaczego?

Z powycinanych z trzech szalików liter Trusewicz ułożył napis "Praca wre", który w żaden sposób nie powinien gorszyć fanów futbolu, bo trafnie oddaje gorączkę przygotowań do Euro. Pociął, to prawda, ale bez zamiaru urażenia kogokolwiek. Chciał wzbudzić dyskusję - wzbudził agresję. Mam nadzieję, że tylko werbalną.

Dlatego, jeśli Trusewicz stanie się rzeczywiście ofiarą ulicznego polowania, my - wszyscy poznańscy kibice, od januszy i pikników do ultrasów - staniemy się w oczach opinii publicznej mentalnymi talibami, a odium bojkotu Euro na Ukrainie (ze względu na haniebne traktowanie byłej premier Tymoszenko) rozleje się także na najbardziej zachodnie miasto w Polsce. Czy akcja Trusewicza - niezbyt wyrafinowana artystycznie, ale testująca naszą tolerancję - jest tego warta?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie