Podczas mszy św. na stadionie zbiorą pieniądze na wodę do Domu Nadziei

Anna Kot
Podczas mszy św. na stadionie zbiorą pieniądze na wodę do Domu Nadziei
Podczas mszy św. na stadionie zbiorą pieniądze na wodę do Domu Nadziei Archiwum Andzreja Dzidy
Pieniądze zbierane podczas mszy św. na stadionie są przeznaczone m.in. na doprowadzenie wody jako symbolu chrztu do Domu Nadziei, budowanego w Sudanie Płd. przez o. Andrzeja Dzidę z Poznania

Andrzej Dzida, werbista rodem z Poznania postanowił w Sudanie Płd., gdzie pracuje na misjach, obchodzić 1050. rocznicę chrztu swojej ojczyzny. Jak ważna jest dla niego sama rocznica i uroczystości, opowiada w listach wysyłanych do najbliższych i rodzimej parafii. Zwłaszcza że widzi bardzo wyraźną analogię Polan sprzed chrztu do sytuacji Sudanu Płd., który powstał niespełna 5 lat temu i dopiero buduje swoją państwowość.

W ostatnim, adresowanym zaledwie 3 dni temu opowiada o dzieciństwie spędzonym na Śródce w okolicach parafii archikatedralnej. „W tym miejscu, gdzie się wszystko zaczęło, gdzie biskup Jordan przybył prawdopodobnie nie z Magdeburga, ale Zadaru, gdzie Dobrawa i jej małżeństwo z Mieszkiem I wpłynęło na dalsze losy i rozwój Polski” - pisze. No i sam fakt, że i on został ochrzczony w tej okolicy. „W tych dniach łączę się z Polską, z Poznaniem i moją rodziną. (...) Dzisiaj będąc w Sudanie Płd., w państwie, które powstało niecałe 5 lat temu, zadaję sobie pytanie: na ile chrześcijaństwo może zmienić ten kraj? I na ile życie tych ludzi jest przeniknięte wartościami Ewangelii? Kiedy zazna pokoju i ludzie przestaną walczyć między sobą? Sądzę, że podobne pytania możemy sobie zadać także w Polsce, może nieco je zmieniając: na ile chrześcijaństwo zmieniło nasz kraj? Na ile staram się zmienić siebie… (a może i kraj), będąc chrześcijaninem i Polakiem?”.
Lainya jest 20-tysięcznym miastem powiatowym, położonym w stanie Central Equatoria, jest nową parafią w diecezji Yei.

Oprócz Andrzeja Dzidy pracuje tu jeszcze Hindus, dwaj Indonezyjczycy i Polak. Ta odmienność kulturowa członków grupy pokazuje mieszkańcom, iż można razem coś robić pomimo sporych odrębności. A to niezwykle ważne dla chyba najmłodszego państwa świata, które zmaga się z ogromem trudności. Jedną z nich jest brak pełnej identyfikacji i integracji z państwem. W Sudanie Południowym, gdzie jest ponad 100/200 grup etnicznych (w zależności od przyjętych kryteriów) i 13 głównych plemion, niełatwo jest coś zrobić razem ponad podziałami, gdzie większość myśli tylko w obrębie własnego plemienia, klanu czy rodziny. Zmienić to ma właśnie wspólna budowa Centrum dla Dzieci i Młodzieży „Dom Nadziei”.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosc
Pieknie bylo na tym stadionie, piekna msza. I tak powinno trwac zycie kazdego czlowieka nie zaleznie od wiary.
Ale ciesze sie ze nie bylo tam pisowskich psow.
Dodaj ogłoszenie