Podejrzani o wyłudzenia z PFRON i ZUS na wolności. Sąd nie przychylił się do wniosku prokuratury

Andrzej Grochal
Andrzej Grochal
Sąd nie uwzględnił wniosku prokuratury o areszt tymczasowy dla byłego senatora Tomasza Misiaka, podejrzewanego o wyłudzenia z PFRON i ZUS
Sąd nie uwzględnił wniosku prokuratury o areszt tymczasowy dla byłego senatora Tomasza Misiaka, podejrzewanego o wyłudzenia z PFRON i ZUS Fot. PAP/Maciej Kulczyński
Były senator Tomasz Misiak oraz trzy inne osoby podejrzane o wyłudzenia z PFRON i ZUS mogą wyjść na wolność. Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia nie uwzględnił w piątek wniosków prokuratury o areszt tymczasowy dla czterech zatrzymanych w związku ze śledztwem ws. wyłudzeń z PFRON i ZUS.

Sąd nie uwzględnił wniosków prokuratury

Posiedzenia aresztowe dotyczące czterech zatrzymanych w sprawie wielomilionowych wyłudzeń z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych i ZUS rozpoczęły się w piątek po południu, a zakończyły późnym wieczorem. Prokuratura Regionalna w Szczecinie, która prowadzi śledztwo, wnioskowała o trzymiesięczny areszt dla zatrzymanych. Postanowienia sądu zostały ogłoszone ok. godz. 22 i miały charakter niejawny.

Obrońca byłego senatora Tomasza Misiaka, mecenas Maciej Zaborowski poinformował zgromadzonych przed salą dziennikarzy, że jego klient jest wolny i może opuścić budynek sądu. - Sąd zdecydował, że nie istnieją żadne podstawy do zastosowania tymczasowego aresztowania – przekazał. - Waga Temidy przechyliła się dziś na szalę polskich przedsiębiorców – dodał.

Sąd nie uwzględnił również wniosków prokuratury o tymczasowe aresztowanie pozostałych trzech zatrzymanych w tej sprawie osób.

Prokuratura zaskoczona decyzją Sądu

Jak przekazał PAP w oświadczeniu rzecznik Prokuratury Regionalnej w Szczecinie Marcin Lorenc, prokuratura „niezwłocznie zaskarży błędne decyzje” o braku aresztów wobec Tomasza M., Iwony S., Macieja W. i Tomasza H.

- Decyzja Sądu zaskakuje. Sąd podjął ją pomimo zgromadzenia przez Prokuraturę obszernego materiału dowodowego, który z dużym prawdopodobieństwem wskazywał, że podejrzani popełnili zarzucane im przestępstwa – wskazał prok. Lorenc.

Dodał, że kierując wnioski o areszt prokurator uzasadnił je „przede wszystkim obawą matactwa procesowego i bezprawnego wpływu podejrzanych na bieg śledztwa, w tym na kolejne osoby współdziałające w przestępstwie, które usłyszą zarzuty w toku dalszych czynności śledczych w tej sprawie”.

Zatrzymania ws. wyłudzeń w PFRON i ZUS

W środę funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego i Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali na polecenie Prokuratury Regionalnej w Szczecinie byłych członków spółek z branży outsourcingowej. Oprócz byłego senatora Tomasza Misiaka wśród zatrzymanych jest także prezydent Konfederacji Lewiatan Maciej Witucki, wrocławski radny Tomasz H. i Iwona S.

Zatrzymań dokonano w związku ze śledztwem w sprawie wielomilionowych wyłudzeń z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w latach 2010-19.

Jak informował w czwartek prok. Marcin Lorenc, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Szczecinie zatrzymanym zostały przedstawione zarzuty „dotyczące oszustwa w stosunku do mienia znacznej wartości, działania na szkodę pracowników i prania brudnych pieniędzy”. Jak dodał, ustalono, że działanie na szkodę pracowników dotyczy 22 tys. osób.

Zdaniem obrony wniosek prokuratury był bezzasadny

W przesłanym PAP oświadczeniu obrońca byłego senatora, adwokat Maciej Zaborowski podkreślił, że w jego opinii wniosek prokuratury o areszt jest całkowicie bezzasadny, gdyż „nie zachodzi żadna z przesłanek, które stanowią warunek zastosowania takiego środka zapobiegawczego”.

Jak wskazał, sprawa sięga 2010 roku. „Prokuratura bada ją od wielu lat i – jak należy zakładać – dysponuje wyczerpującym materiałem dowodowym, w związku z czym nie zachodzi obawa matactwa” – zaznaczył.

Zdaniem pełnomocnika b. senatora, trudno też przypuszczać, by Tomasz Misiak planował ucieczkę. „Mój mandant jest osobą publiczną, nigdy nie uchylał się od udziału w czynnościach prowadzonych przez sąd czy prokuraturę. (…) Tomasz Misiak uważa się za osobę niewinną i nie ma nic do ukrycia. Jest do pełnej dyspozycji sądu i prokuratury” – czytamy w oświadczeniu.

Źródło:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Materiał oryginalny: Podejrzani o wyłudzenia z PFRON i ZUS na wolności. Sąd nie przychylił się do wniosku prokuratury - Portal i.pl

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
15 października, 18:00, Gość:

To jest pośrednik falenty i morawieckiego, ruscy przejęli dla nich władzę montując aferę podsłuchową

18 października, 1:02, wlazł:

afera podsłuchowa ujawniła prorosyjskie kulisy rządów Tuska i jego przekręty gospodarcze

Go..o ujawniła. Ujawnił to się Jarek ze swoim "do przyjaciół Rosjan". Pomoc ruskich pomaga mu w powrocie komuny w naszym pięknym kraju. Jeśli tego nie widzisz to jesteś mocno ograniczony. To nie grzech, każdy ma jakiś sufit myślowy.

w
wlazł
15 października, 18:00, Gość:

To jest pośrednik falenty i morawieckiego, ruscy przejęli dla nich władzę montując aferę podsłuchową

afera podsłuchowa ujawniła prorosyjskie kulisy rządów Tuska i jego przekręty gospodarcze

w
wlazł
16 października, 13:31, Gość:

Widocznie są wątpliwości co do ich winy. Ważne że mafijne struktury *** zrobiły przedstawienie w czasie europejskiego wydarzenia, zgarnęli prawdopodobnie niewinnych ludzi którym polski podatnik będzie musiał wypłacić odszkodowania. Zrobili sobie w Polsce struktury rządzenia państwem jak u ruskich. Tylko w Tusku nadzieja że zrobi z nimi porządek.

Donald Tusek rusek w 2007 w listopadzie powiedział "Chcemy porozumienia z Rosją taką jaka ona jest". Więc jeśli ktoś widzi w nim nadzieję to ma mózg z waty

g
gość
Mój Boże , to ile lat potrzebują w Polsce organy ścigania aby zebrać dowody i postawić ewentualnego przestępcę przed sądem ? Przecież , w tzw. międzyczasie , może dość do przedawnienia !
G
Gość
15 października, 18:00, Gość:

To jest pośrednik falenty i morawieckiego, ruscy przejęli dla nich władzę montując aferę podsłuchową

15 października, 19:09, Gość:

Zostań pośrednikiem między kurkiem od kranu z zimną wodą i twoją głowa.

15 października, 21:00, Gość:

Prawda w oczy kole?

Szczególnie jak ta Prawda pochodzi z Moskwy i przerabiana jest tu przez TVN i Wyborczą.

G
Gość
15 października, 18:00, Gość:

To jest pośrednik falenty i morawieckiego, ruscy przejęli dla nich władzę montując aferę podsłuchową

15 października, 19:09, Gość:

Zostań pośrednikiem między kurkiem od kranu z zimną wodą i twoją głowa.

Prawda w oczy kole?

G
Gość
15 października, 18:00, Gość:

To jest pośrednik falenty i morawieckiego, ruscy przejęli dla nich władzę montując aferę podsłuchową

Zostań pośrednikiem między kurkiem od kranu z zimną wodą i twoją głowa.

G
Gość
Gwiazda z Popowic na wolności.
W
Wrocławianin
To mówicie, ze Hana Stanisława ,,Hasco lek,, zamknęli na dwa miesiące za 300 tys. łapówki a Misiaka za przewałę 32 mln.wypuścili?!. Ja cierpię dolę !!!
G
Gość
Śmieje się bo ma za sobą prawo Neumanna.
G
Gość
15 października, 9:02, Gość:

Jak ktoś się interesuje to może się dowiedzieć, iż Tomasz Misiak to znajomy i partner biznesowy Falenty i Morawieckiego więc nic dziwnego, że pisowski sąd go wypuścił.

Z rządowej gazety raczej się tego nie dowie.

G
Gość
Nic się nie zmienia - sprawa trwa 12 lat, a prokuratura, nawet po zgromadzeniu materiału dowodowego, nadal obawia się matactwa. Cóż więc zmienią 3 miesiące?
G
Gość
To się ten sąd sprężył. Mnie skazał za posiadanie samochodu, który nie istnieje. Tu pewnie byłoby tak samo, tylko ktoś przez roztargnienie przejrzał akta. I stąd ta "pomyłka" sądu. Zresztą to ulubione słowo wytrych, kiedy się ma burdel w papierach.
G
Gość
15 października, 1:24, Gość:

Ma w dupie ten kraj.

Czyżby to było przyznanie się , do czego służy mu dupa?

G
Gość
Ma w dupie ten kraj.
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie