MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Pogłębianie inwigilacji to dążenie do państwa policyjnego

Michał Kołosowski
Michał Kołosowski, działacz partii Razem z Poznania
Michał Kołosowski, działacz partii Razem z Poznania archiwum rodzinne
Z Michałem Kołosowskim, działaczem partii Razem z Poznania, z wykształcenia historykiem, rozmawia Paulina Jęczmionka.

Zamachy w Brukseli ponownie wstrząsnęły Europą. I zrodziły pytanie: czy ta wolna, otwarta, proobywatelska Europa jest bezpieczna?
Zamachy to przede wszystkim wielka tragedia i taki rodzaj zagrożenia, który budzi w ludziach najwyższy poziom strachu. Musimy zdawać sobie bowiem sprawę, że ataki terrorystyczne są właśnie tak przygotowywane, żeby ten strach i panikę wywołać. Tymczasem w porównaniu do Bliskiego Wschodu, Azji czy Afryki, Europa jest relatywnie najbezpieczniejsza. Istotne teraz jest podjęcie skonsolidowanych, wspólnych dla całej Unii Europejskiej działań prewencyjnych.

Minister sprawiedliwości też podkreśla, że w walce z terroryzmem najważniejsze jest zapobieganie zamachom. Ale dodaje, że belgijski i polski Trybunał Konstytucyjny to uniemożliwiły, blokując przepisy o uprawnieniach służb specjalnych. Może inwigilacja jest potrzebna dla bezpieczeństwa?
Obawiam się, że to próba wykorzystania tragicznych zamachów przeciwko obywatelom. Obserwowaliśmy to już po atakach w Stanach Zjednoczonych czy Francji. Rządy nadawały służbom coraz więcej uprawnień do inwigilacji, pozyskiwania coraz bardziej szczegółowych danych, podsłuchiwania obywateli.

Według ministra Zbigniewa Ziobry, ale i szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka, który pracuje nad ustawą antyterrorystyczną, to właśnie droga do zapewnienia obywatelom bezpieczeństwa.
Nie. To próba wykorzystania ich strachu i powolne dążenie do państwa policyjnego. Takie zapędy są charakterystyczne dla Zbigniewa Ziobry - perfekcyjna kontrola, wszędzie kamery, dostęp do wszelkich danych. Nie na tym polega bezpieczeństwo.

A na czym? Jak inaczej je dziś zapewnić?
Na pewno nie przez wywoływanie strachu. Trzeba zacząć od podstaw, czyli analizy, kto i dlaczego nas atakuje. Terroryzm islamski nie zrodził się nagle. Jego źródło leży we wspólnych dla USA i ich sojuszników, w tym i Polski, atakach na kraje Bliskiego Wschodu. Mieszkający tam ludzie żyją w permanentnym stanie wojny, którą wywołał Zachód. Żyją w ciągłym strachu i ich jedynym sposobem walki są dramatyczne ataki terrorystyczne. Żeby zapewnić sobie bezpieczeństwo, musimy jako Unia ostro zabiegać o rozwiązanie tych konfliktów. A kolejnym krokiem powinna być analiza, dlaczego terroryści z łatwością pozyskują do swoich szeregów mieszkańców Europy, jak i gdzie to robią. I dążenie do zatrzymania tej tendencji. To są długofalowe rozwiązania, a nie proste zamykanie granic, odcinanie się od uchodźców czy permanentna inwigilacja. Obawiam się, że antyterrorystyczna ustawa MSWiA będzie raczej antyobwatelska.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski