Pogrzeb Andrzeja Kaliszana. Były koszykarz i szef sekcji piłkarskiej Warty Poznań spoczął na Junikowie

Radosław Patroniak
Radosław Patroniak
W piątek pożegnaliśmy Andrzeja Kaliszana, byłego koszykarza i prezesa sekcji piłkarskiej Warty Poznań, a także ojca byłego piłkarza Dumy Wildy i reprezentacji Polski. Kolejne zdjęcie -->Waldemar Wylegalski
W piątek na cmentarzu na Junikowie w Poznaniu pożegnano 72-letniego Andrzeja Kaliszana, byłego koszykarza i prezesa sekcji piłkarskiej Warty Poznań, a także ojca byłego piłkarza Dumy Wildy i reprezentacji Polski, Arkadiusza Kaliszana. W uroczystości pogrzebowej wzięli udział najbliżsi zmarłego, przyjaciele i znajomi. Na uroczystości pogrzebowej nie zabrakło także oficjalnych delegacji ze sztandarami z Warty Poznań i z Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej.

- Ojciec był warciarzem z krwi i kości, bo w latach młodości uprawiał koszykówkę. Warta to był zawsze jego drugi dom. Może zawodowcem nie został, ale grał na poziomie II ligi i to z nie byle jakimi zawodnikami, bo wśród nich był m.in. wchodzący dopiero wtedy w świat basketu Eugeniusz Kijewski - tłumaczył nam Arkadiusz Kaliszan, były trener Korony Kielce, Concordii Murowana Goślina, Mieszka Gniezno, KS 1920 Mosina i Canarinhos Skórzewo.

Zobacz też: Nie żyje Leszek Tylkowski, trener szermierzy AZS Poznań i reprezentacji Polski

Andrzej Kaliszan w roli działacza trafił do Warty pod koniec lat 80. razem ze swoim synem, początkującym piłkarzem. - W domu nie było presji na to, bym za wszelką cenę został sportowcem. Treningi w Warcie zacząłem bardzo późno, bo dopiero w wieku 14 lat. Może gdybym zaczął wcześniej, to w futbolu osiągnąłbym więcej. Dziś to już jednak tylko gdybanie. Ojciec zaangażował się w funkcjonowanie Warty jak zrobiliśmy awans z III do II ligi. Wtedy zawiązała się taka grupa wsparcia drużyny na czele z braćmi Janiakami i Andrzejem Pukiem. Potem wszyscy się wykruszyli, a on został przez następnych 14 lat. Największym sukcesem było oczywiście wywalczenie awansu do ekstraklasy w 1993 r. Po nim właśnie wyjechałem do Holandii, a decyzję te oczywiście konsultowałem z ojcem. W tamtych czasach był on dla mnie ogromnym wsparciem. Potem już bardziej sam decydowałem o swoim losie - wspominał były stoper Zielonych.

Pogrzeb Andrzeja Kaliszana. Były koszykarz i szef sekcji pił...

Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje:
Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje

Sprawdź też:

Powstała Superliga, UEFA zbanuje kluby?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie