Pogrzeb ofiar rodzinnej tragedii w Zelczynie. Matka i trójka jej dzieci spoczęli w jednym grobie

Barbara Ciryt
Barbara Ciryt
Udostępnij:
Pochowano w sobotę 36-letnią matkę i jej troje dzieci w wieku 4 lat, 9 i 12 lat, ofiary tragedii rodzinnej z Zelczyny w gminie Skawina. Pogrzeb odbył się w parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Krzęcinie, do której należy Zelczyna. Cała czwórka spoczęła w jednym grobie na cmentarzu parafialnym.

Wielu mieszkańców Zelczyny uczestniczyło w ostatniej drodze ofiar tragedii. Gdy cztery trumny: jedną brązową i trzy białe, w tym malutką z ciałem czterolatki wniesiono do kościoła, wśród tłumu rozlegał się szloch.

Wcześniej pogrążona w smutku rodzina, znajomi, przyjaciele, koledzy i koleżanki ze szkół i przedszkola tragicznie zmarłych dzieci nieśli wieńce i białe kwiaty. - Nie mogę zrozumieć co się stało, że doszło w tej rodzinie do tragedii na wielką skalę. Nie nie wskazywało na problemy. Jeśli coś się tam działo, to musiało być głęboko ukryte - wzdycha jedna z uczestniczek pogrzebu.

CZYTAJ TAKŻE:

Rodzinna tragedia pod Skawiną. Nie żyje matka i troje dzieci

Mieszkańcy pół godziny przed mszą pogrzebową zebrali się w kościele na modlitwie. - Ojcze Przedwieczny... Miej miłosierdzie dla nas i całego świata... - od koronki do Miłosierdzia Bożego zaczęli ceremonię pogrzebową.

Ksiądz odprawiając mszę za zmarłych: matkę Aldonę oraz dzieci Kamila, Aleksandrę i Nadię prosił, żeby chcąc ulżyć rodzinie po prostu z nimi być. - Pozostać w ciszy, nie trzeba nic mówić, nie komentować tragedii. Być z tą rodziną, jak przyjaciele Hioba - mówił. Wyjaśniał, że gdy do biblijnego Hioba, który stracił wszystko: dzieci, majątek, zdrowie przyszli jego przyjaciele, to w obliczu ogromu tragedii usiedli z nim i milczeli.

Do rozpaczliwej sytuacji doszło w Zelczynie w gminie w środę 7 marca. Rano po pracy na nocnej zmianie do domu wrócił 41-letni ojciec rodziny. Odnalazł powieszone ciało swojej żony oraz w łóżkach martwe dzieci.

Strażacy, którzy pierwsi pojawili się na wezwanie gospodarza domu podjęli próbę udzielania pomocy poszkodowanym. Jednak żadna z ofiar nie przeżyła. Wykluczono obecność czadu. Starszy kapitan Jarosław Lach, zastępca dowódcy jednostki straży państwowej w Skawinie potwierdził, że urządzenia do pomiaru tlenku węgla niczego nie wykazały.

Sierż. sztab. Justyna Fil, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Krakowie informowała wstępnie, że na ciałach dzieci nie widziano początkowo śladów, które mogły doprowadzić do śmierci. To co zdarzyło w tym domu wykazało śledztwo prokuratorskie.

Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Wieliczce. Po badaniach ciał Janusz Hantko, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie poinformował, że prawdopodobnie zgon u 36-letniej kobiety nastąpił na skutek powieszenia, u 12-letniego chłopca i 4-letniej dziewczynki zadzierzgnięcia (zaciśnięcie pętli na szyi), zaś 9-letniej dziewczynki poprzez zadławienie.

Sołtys Zelczyny Janusz Śmiech zaznacza, że od dnia tragedii wszyscy zadają sobie pytanie jak mogło do tego dojść.

- Naprawdę nic na to nie wskazywało. To byli spokojni ludzie. Matka dzieci zawsze uśmiechnięta, życzliwa, uczynna. Po dzieciach też nie można było dostrzec, żeby cokolwiek złego działo się w domu. Dwoje starszych chodziło do szkoły, codziennie przechodzili koło mojego domu. Najmłodsza dziewczynka chodziła do przedszkola, była rezolutna i wesoła. One wszystkie były zadbane, czyste, grzeczne i mądre, w szkole dobrze się uczyły. Nie pojmuję dlaczego tak to się skończyło - mówi sołtys.

Rodzinna tragedia pod Skawiną. Nie żyje matka i troje dzieci...

Autor: Paulina Piotrowska

Wideo

Materiał oryginalny: Pogrzeb ofiar rodzinnej tragedii w Zelczynie. Matka i trójka jej dzieci spoczęli w jednym grobie - Dziennik Polski

Komentarze 50

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wm
też chcciałbym wiedzieć...
A
Adi
Co tam się stało? Czy już wiadomo, kto winien...dlaczego?
j
ja
Ojcu nie współczujemy, bo najwyraźniej on to zrobił. Skoro pod jego paznokciami był naskórek syna to jak to inaczej skomentować? Skoro tak gubi się w zeznaniach to jak to komentować? Skoro od razu nie zauważył, że żona wisi (i to nie na półpiętrze) to jak to skomentować?
Kawał drania i tyle. Piszę drania, bo inaczej nie napiszę publicznie, ale najgorsze słowa cisną się na usta!
X
XYZ
Już jeden psychol spalił całą rodzinę i udawał świętego?czy aby czasem nie jest to powtórka z rozrywki?
O
Ortograf
Pisze sie mozgu ..
i
ic
Najprawdopdoobniej jest to jeszcze wynik ogromnego szoku. Do ojca nie doszło jeszcze do końca to co się stało i zachowuje się nielogicznie. Nie jestem psychologiem ale można sobie łatwo wyobrazić jak ogromnego szoku doznał i jaki to efekt miało na jego psychikę. Ja bym nie potrafił żyć normalnie po takim czymś. Prawdopodobnie jak ojciec rodziny, postępuje nienormalnie, bo nie potrafi żyć normalnie.
G
Gosc
Gościa zgarneli na sadowke
G
Gosc
Gościa zgarneli na sadowke
A
Anonim
No po co wypisujesz takie bzdety. Coś gdzieś słyszałeś i powtarzasz coś co nie jest prawdą. Do Twojej informacji. Nie, nie aresztowali go.
G
Gosc
Tylko on jeden wie co działo się w ich domu..i tylko on wie dlaczego żona i kochająca nade wszystko swoje dzieci matka posunela się do takiego czynu..Aleto już jego sumienie
G
Gosc
Nie jesteś nienormalny.Piszesz jak czujesz..a tak czuje i odbiera pewne rzeczy kochający ojciec i przyzwoity czlowiek
G
Gosc
Nie obrażaj innych,pozwól się wypowiedzieć..media już dawno zamilkly..Ale my zwykli ludzie zyjacy obok takiej tragedii próbujemy poprostu zrozumiec to co się stalo.Blizej mi do mojego przedmowcy..też nie mógłbym wrócić do tego domu nawet na chwilę..a co dopiero w nim sprzątać i to w kilka dni po tragedii..chyba trzeba mieć nerwy ze stali a serce z kamienia..hmm..a żeby jak to Mario pisze "pozbyć sie"rzeczy po ukochanych dzieciach..Ale w jakim celu?Dla własnego komfortu...samopoczucia? Czy w takim momencie myślę o sobie?Kochający ojciec w bólu nie zachowuje się w taki sposób..po kilku dniach wrocil do pracy..i samo to..ze tak łatwo potrafił się przełamać po kilku dniach i obcować z tym miejscem....ma bliskich i ma gdzie mieszkac..
A
Anoim
Aresztowano go
A
Anna Maria
Współczuję serdecznie. Sprawiedliwość przyjdzie tylko potrzebny jest czas dla tych, którzy znają prawdę.
W
Wm
Ja bym się nigdy nie podniósł.. nie mógłbym wrócić do domu gdzie znalazłem zwłoki swoich małych dzieci. Nie myślałbym o remoncie. Nueoglbym spojrzeć na rzeczy dzieci...ale może jestem nienormalny.
Dodaj ogłoszenie