Skłonność Polaków do podejmowania samodzielnych decyzji związanych z lokowaniem i inwestowaniem własnych pieniędzy jest ciągle niska. Gromadzimy coraz więcej oszczędności, ale większość z nich lokowana jest w postaci lokat, kont oszczędnościowych lub trzymana w domach.

Według danych NBP na koniec lutego 2016 roku wartość zobowiązań banków wobec gospodarstw domowych wyniosła 675,56 mld zł. Stopa zysku z pieniędzy trzymanych w bankach jest jednak bardzo niska. Z kolei inwestycje, które dają możliwość dużych zarobków często nie przynoszą satysfakcjonujących efektów. Na coraz popularniejszym rynku walutowym Forex, zarabia w Polsce około 19 proc. inwestorów. Za oceanem, gdzie świadomość mechanizmów rynku jest większa, jest to już około 40 proc. Jedną z głównych przyczyn takiego stanu rzeczy jest niewiedza na temat możliwości inwestowania i znajomości rynku, ale to już zaczyna się zmieniać.

Forex jest największym rynkiem walutowym na świecie. Najwięcej, bo aż 37% dziennego wolumenu transakcji pochodzi z Wielkiej Brytanii, 18 proc. ze Stanów Zjednoczonych, 6 proc. z Japonii, po 5 proc. ze Szwajcarii, Singapuru i Hongkongu i 4 proc. z Australii. 80 proc. inwestycji pochodzi więc tylko z 7 państw. Wynika to głównie z tego, że są to jedne z najsilniejszych gospodarek świata, a rynek walutowy jest z nimi silnie powiązany. W Polsce, dzięki ciągłemu rozwojowi gospodarczemu, Forex ma duży potencjał. Według ostatnich badań NBP dotyczących polskiego rynku walutowego (Forex) szacowane średnie dzienne obroty netto w kwietniu 2013 r. wyniosły około 7,564 mld dolarów. Dla porównania średnie dzienne obroty światowego rynku wyniosły około 5,3 bilionów dolarów amerykańskich. Eksperci podkreślają, że najważniejsza w tego typu inwestycjach jest wiedza i doświadczenie, której często jeszcze brak polskim inwestorom.


-O tym, że polscy inwestorzy przekonują się do rynku Forex mogą świadczyć sukcesywnie zwiększające się wyniki sprzedażowe HFT Brokers. W ciągu czterech kwartałów 2015 roku firma osiągnęła dziesięciokrotny przyrost liczby rachunków w porównaniu do roku poprzedniego, a średnia miesięczna dynamika otwierania nowych rachunków od początku działalności oscyluje wokół 140 proc. Należy jednak pamiętać, że w Polsce zarabia około 19 proc. osób grających na Forex. Za oceanem jest to około 40 proc. Takie wyniki jesteśmy w stanie osiągnąć, ale trzeba pamiętać, że rynek walutowy jest rynkiem dynamicznym, do którego należy się odpowiednio przygotować. Polacy dopiero zaczynają zmieniać swoją świadomość co do inwestowania. Chociaż nasi zachodni sąsiedzi mają na rynku większe doświadczenie, a przez to również sukcesy, to my bardzo szybko się zmieniamy i rozwijamy -mówi Tomasz Uściński, prezes zarządu HFT Brokers Dom Maklerski S.A.

 

Rynek Forex dzięki swoim zaletom zyskuje popularność, stanowiąc ciekawą alternatywę dla innych systemów inwestycyjnych. Myśląc o inwestowaniu na tym rynku nie trzeba od razu mieć wiedzy specjalistycznej. Profesjonalne firmy brokerskie zapewniają szereg narzędzi edukacyjnych, takich jak warsztaty, szkolenia czy materiały edukacyjne. Dzięki temu mamy możliwość ciągłego poszerzania swojej wiedzy. Kuszą również niskie i przejrzyste koszty transakcyjne. Przyciąga to inwestorów, którzy mają otwartą drogę do zysków, nie napotykając przeszkód obecnych chociażby na GPW. Należy jednak pamiętać o bezpieczeństwie naszych inwestycji, a do tego niezbędny jest odpowiedni wybór brokera.


- Polski rynek Forex regulowany jest przez Komisję Nadzoru Finansowego. W razie wystąpienia jakakolwiek wątpliwości czy niewywiązywania się firmy z umowy klient może dochodzić swoich praw przed polskim sądem. Dzięki temu nasze środki są bezpieczne, co dla inwestora powinno być kluczowe. Takiej gwarancji nie mamy natomiast w przypadku brokera zagranicznego, co zapewnia rodzimemu rynkowi zdecydowaną przewagę. HFT Brokers zapewnia dodatkowo kompleksowe wsparcie analityków, materiały edukacyjne czy szkolenia webinarowe. Edukacja jest kwestią kluczowa, jeśli chcemy żeby nasi klienci w pełni świadomie zarządzali swoimi aktywami  - dodaje Uściński z HFT Brokers.