Polacy odpadli z Drużynowych MŚ w kręglarstwie klasycznym w Tarnowie Podgórnym. Nasze armaty nie wypaliły w meczu z Niemcami

Radosław Patroniak
Radosław Patroniak
Polacy nie mieli w czwartek swojego dnia i wyraźnie ulegli na MŚ w Tarnowie Podgórnym reprezentacji naszych zachodnich sąsiadów
Polacy nie mieli w czwartek swojego dnia i wyraźnie ulegli na MŚ w Tarnowie Podgórnym reprezentacji naszych zachodnich sąsiadów Waldemar Wylegalski
Udostępnij:
Reprezentanci Polski zakończyli swój start w Drużynowych MŚ w Tarnowie Podgórnym porażką z Niemcami 0:8 w meczu 1/4 finału. Panie natomiast odpadły już w fazie grupowej.

Niemcy i Serbia (w środę poprawili rekord świata) to główni faworyci mistrzostw. Od początku więc było wiadomo, że Biało-Czerwoni staną przed trudnym zadaniem.

Zobacz też: W Tarnowie Podgórnym od soboty trwa walka o medale MŚ w kręglarstwie klasycznym

– Mieliśmy przemeblowany skład po to, żeby już w pierwszym bloku gier zaskoczyć rywali. Niestety ta taktyka się nie sprawdziła, bo nasze największe armaty nie odpaliły. Po cichu liczyliśmy też na zmęczenie Niemców środowym meczem ze Słowenią. Oni jednak nie mieli słabszego dnia, tylko zagrali na swoim dobrym, wysokim poziomie – mówił nam Jarosław Bonk, najbardziej doświadczony zawodnik w polskim teamie.

Początek spotkania podciął Biało-Czerwonym skrzydła, ale w kolejnych blokach też nie było przełomu. Jedynie lider naszego zespołu, Michał Grędziak do ostatnich rzutów walczył o zwycięstwo, ale ostatecznie też musiał uznać wyższość swojego przeciwnika.

– Dla reprezentacji mężczyzn był to udany turniej, bo po raz pierwszy od 8 lat zakwalifikowała się ona do najlepszej ósemki MŚ. Porażka z Niemcami trochę psuje ten pozytywny obraz, ale jak opadną emocje na pewno wszyscy w środowisku docenią, że zaszliśmy tak daleko – mówił Radosław Cwojdziński, wiceprzewodniczący sekcji kręgli klasycznych w Polski Związku Kręglarskim.

Gorzej od panów wypadły panie, które po grupowych porażkach ze Słowenkami i Węgierkami odpadły z MŚ.

– Nie mamy w kadrze takiej gwiazdy jaką kiedyś była Beata Włodarczyk z Leszna, która przez 10 lat grała w Bundeslidze. Nie grając na co dzień z najlepszymi, trudno potem mierzyć się z nimi na największych imprezach – zauważył Cwojdziński, który za największy sukces gospodarzy na MŚ uznał pobicie przez męską kadrę rekordu Polski.

Decydujące mecze MŚ w sobotę od godz. 10. Walka o złoto rozpocznie się o godz. 14.

Gala „France Football” fiaskiem organizacyjnym? Komentarz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie