Policja ma zniechęcać żebraków

    Policja ma zniechęcać żebraków

    Agnieszka Smogulecka, Elżbieta Sobańska

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    - Żebractwo trudno ograniczyć, bo nie jest karalne, chyba że zdarza się nagminnie - mówi Hanna Zbawiona z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Poznaniu. - To widać na przykładzie dzieci. Nawet jeśli je zaprowadzimy do domu i porozmawiamy z rodzicami, to one wracają na ulicę.
    Dla dzieci żebranie to najprostszy sposób na zarobienie pieniędzy, np. na grę komputerową czy modne rzeczy. Dorośli zaś w ten sposób dorabiają do renty. Większość z nich nie chce korzystać z pomocy właściwych instytucji i nie wyobraża sobie innego, niż żebractwo, zajęcia.

    - Razem z MOPR i strażą miejską od czterech lat prowadzimy akcję "Powrót z ulicy" dotyczącą rozpoznania żebractwa dzieci, młodzieży i dorosłych - mówi Joanna Kęcińska z Sekcji Prewencji KMP w Poznaniu.
    - Wręczamy mandaty i pouczamy żebrzących oraz staramy się pomóc osobom znajdującym się w ciężkiej sytuacji. W efekcie od kilku lat nie zanotowaliśmy w Poznaniu przypadku zmuszania kogokolwiek do żebrania.

    Takie jednak przypadki zdarzają się w Wielkopolsce, ale rzadko znajdują się dowody na to, że za procederem stoi grupa przestępcza. W lutym zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad żoną i dziećmi (zmuszał je m.in. do żebrania) usłyszał 46-letni Zygmunt T. z Czarnkowa. Z kolei w Wągrowcu oszustwo zarzucono kobiecie, która z 6-letnim synem na wózku inwalidzkim żebrała przy markecie. Gdy kobieta była przesłuchiwana niepełnosprawne rzekomo dziecko baraszkowało po jednostce.

    Żebrzące osoby sprawdzają też dzielnicowi oraz policjanci patrolówki. W 2008 r. namierzono stu dorosłych i ponad 20 nieletnich. Byli to głównie Polacy, choć złapano też kilkanaście osób z Rumunii. Są tacy, którzy proszą o drobne za przypilnowanie samochodu na parkingu, czy odprowadzenie wózka sklepowego. Inni zaczepiają przechodniów z prośbą o wsparcie. Tak jest w okolicy sklepów przy ulicy Promienistej czy przy rynku Jeżyckim w Poznaniu. Dzieci zbierają pieniądze w inny sposób.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo