Policja nadal szuka kobaltu. Są zatrzymani, ale nikt nie wie ile było kapsuł [WIDEO]

Błażej Dąbkowski
Policja nadal szuka kobaltu. Są zatrzymani, ale nikt nie wie ile było kapsuł [WIDEO] KWP Poznań
Policjantom do tej pory udało się odnaleźć już 6 pojemników z promieniotwórczym izotopem kobaltu. W związku z tą sprawą zatrzymano dwóch mężczyzn - 47. i 30-latka. Obaj, jak informują funkcjonariusze, są znani policji.

Choć wcześniej pojawiły się informacje o zniknięciu aż 22 pojemników, jednak w tej chwili Rafał Batkowski, Wielkopolski Komendant Wojewódzki Policji w Poznaniu, nie potwierdza tej informacji. - Sami sprawcy opisują działania, które dotyczyły mniejszej liczby kapsuł. Warto zauważyć, że doniesienia o 22 elementach związanych z izotopami kobaltu pochodziły z firmy gospodarującej odpadami - wyjaśnia. I dodaje: Aby wyjaśnić tę sprawę, prowadzimy osobne śledztwo.

Zobacz też: Poznań: Skradzione pojemniki z kobaltem odnalezione! Zatrzymano jedną osobę [WIDEO]

Początkowo 4, a następnie dwie kolejne kapsuły zostały odnalezione w dwóch miejscach w okolicach ul. Torfowej w Poznaniu. - Część kapsuł z kobaltem została wydobyta z bezpiecznych, ołowianych pojemników. Podejrzewamy, że mogły one zostać sprzedane w punktach skupu złomu, dlatego też sprawdzają je śledczy - informuje Andrzej Borowiak, rzecznik KWP w Poznaniu. Policja sądzi, że dwaj zatrzymani mężczyźni kierowali się prawdopodobnie chęcią szybkiego i łatwego zarobku, choć zdawali sobie oni sprawę z tego, co wynoszą z terenu firmy Polon-Beta, która przechowywała kapsuły. Z zeznań wynika, że ich głównym przedmiotem zainteresowania był ołów.

Andrzej Borowiak tłumaczy, iż zarzuty postawione dwóm mężczyznom dotyczą kradzieży, za co grozi im do 5 lat pozbawienia wolności. Mimo wszystko prokuratura bierze też pod uwagę poszerzenie ich o sprowadzenia niebezpieczeństwa na zdrowie i życie ludzi. Gdyby do tego doszło złodzieje mogą spędzić za kratami do 8 lat. Co ciekawe Borowiak nie wspomina o włamaniu. Jak więc podejrzani dostali się do magazynu Polon-Beta? - Nie mieli żadnych przeszkód, by wejść do środka, ale więcej na tym etapie śledztwa nie mogę powiedzieć - zaznacza rzecznik.

Zatrzymani mają zostać jeszcze przebadani przez lekarzy z Zakładu Medycyny Sądowej. Policjanci jednocześnie uspokajają mieszkańców. - Według Państwowej Agencji Atomistyki kapsuły nie powinny powodować szczególnego zagrożenia dla ludzi - mówi Borowiak.

Przypomnijmy, że pojemniki z izotopem kobaltu Co-60 zniknęły z firmy Polon-Beta na początku marca. Początkowo zatrzymano 6 osób, jednak był to fałszywy trop i nie wskazali oni miejsca, w którym może znajdować się promieniotwórcza substancja.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
współczesny głupek

nimi solić w barach mlecznych.

A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu Policja nadal szuka kobaltu. Są zatrzymani, ale nikt nie wie ile było kapsuł [WIDEO]

a
agrest

że pozbyli się tych kapsuł wrzucając ją do Szacht i tym samym zakazili na amen ujęcie wody dla okolicznych mieszkańców, bo nie wszyscy mają tam kanalizacje tylko jest woda z pompy

G
Gość

niedługo okaże się, że to był jednak kobalt spożywczy i zagrożenia nie było. Państwo Teoretyczne tak uzna.