Policja sprawdza, czy psa wyprowadza jego właściciel? "Jeśli policjant zadał takie pytanie, to uznał, że było zasadne"

NK
Policjanci od kilku dni patrolują ulice wielkopolskich miast sprawdzając czy Wielkopolanie stosują się do nowych obostrzeń z powodu koronawirusa
Policjanci od kilku dni patrolują ulice wielkopolskich miast sprawdzając czy Wielkopolanie stosują się do nowych obostrzeń z powodu koronawirusa Łukasz Gdak
Udostępnij:
Wielkopolscy policjanci od kilku dni patrolują ulice miast, sprawdzając, czy mieszkańcy przestrzegają aktualnych obostrzeń wprowadzonych z powodu koronawirusa i nie wychodzą ze swoich domów bez ważnych powodów. Jeden z Czytelników poinformował nas, że policjanci pytali osoby wychodzące na spacer z psem, czy faktycznie są ich właścicielami.

Koronawirus, który rozprzestrzenia się w Polsce, spowodował, że kilka dni temu rząd wprowadził ograniczenia dotyczące możliwości poruszania się po mieście. Zakazane zostały wyjścia z mieszkań z wyjątkiem drogi do pracy, sklepu, apteki, lekarza czy na spacer z psem. I to właśnie tę ostatnią możliwość stara się wykorzystać część osób, by wyjść na dwór.

Czytaj też: Koronawirus w Poznaniu: "Jeśli ktoś naprawdę potrzebuje świeżego powietrza, to może wyjść na spacer lub bieganie w pobliżu domu"

W internecie można znaleźć ogłoszenia osób, które deklarują, że chętnie wyprowadzą czyjegoś psa na spacer. Tymczasem jeden z Czytelników poinformował nas, że w poniedziałek rano policjanci patrolujący okolice Starego Miasta, mieli dopytywać osób wychodzących z psami, czy są faktycznie ich właścicielami.

Sprawdź też:

Przedstawiciele wielkopolskiej policji przekonują, że nie ma żadnych wytycznych, aby funkcjonariusze pytali, czy osoba wychodząca z psem jest jego właścicielem.

- Policjanci, powołani do zadań związanych z ograniczeniem rozprzestrzeniania się koronawirusa, spotykają się podczas patroli z różnymi osobami. Staramy się prowadzić działalność informacyjną i informować jak ważne jest przestrzeganie aktualnych zasad. Rozmawiamy też o tym, jakie sytuacje są rzeczywiście niezbędne do wyjścia z domu - mówi Iwona Liszczyńska z biura prasowego wielkopolskiej policji.

Czytaj też"

Jednocześnie dodaje: - Jeśli policjant uzna, że daną osobę trzeba uwrażliwić, co jest ważne, to może zadać różne pytania. A jeśli spytał się, czy dana osoba jest właścicielem psa, to znaczy, że uznał takie pytanie za zasadne w danej okoliczności. Zależy nam na tym, aby nie trzeba było nakładać na mieszkańców mandatów i ich dyscyplinować.

Do tej pory wielkopolska policja ukarała mandatami kilkadziesiąt osób, które nie przestrzegały nowych przepisów.

Sprawdź też:

ZOBACZ TEŻ:

1 kwietnia w Polsce weszły w życie kolejne ograniczenia i zasady w związku z epidemią koronawirusa. Za złamanie zakazów grozi kara od 5 do nawet 30 tys. zł.Przejdź dalej i sprawdź, co się zmieniło  --->

Koronawirus: Nowe zakazy i zasady. Musisz je stosować!

Największym sprzymierzeńcem koronawirusa jest bez wątpienia ludzka głupota i nieodpowiedzialność. Niemal każdego dnia pojawiają się nowe przykłady bezmyślnych zachowań, które sprzyjają rozwijaniu się epidemii. Zobaczcie przykłady ---->

10 dowodów na to, jak ludzka głupota pomaga koronawirusowi. ...

Koronawirus w Poznaniu - wyludnione centrum miasta

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie