Choć statystycznie produkujemy mniej śmieci niż sąsiedzi z Europy Zachodniej, wciąż nie mamy w nawyku segregacji odpadów, przez co tony surowców wtórnych marnują się na wysypiskach. Jak wynika z badań TNS Polska dla Fundacji ProKarton Polacy wciąż mają wątpliwości, jakie zasady selektywnej zbiórki odpadów obowiązują w ich gminie. Najczęściej do niewiedzy przyznają się mieszkańcy dużych miast, oni też najczęściej poddają w wątpliwość czystość swojej okolicy. Europejscy prymusi?

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (raport Ochrona środowiska 2015) w Polsce rocznie produkowanych jest 142 mln ton odpadów, z czego większość stanowią odpady z górnictwa, energetyki i przemysłu. Pozostałe 7 proc. to odpady komunalne (czyli około 10 mln ton odpadów).

Rocznie „na głowę” produkujemy 268 kg śmieci (w 2013 były to 293 kg). Pod tym względem jesteśmy europejskimi prymusami, bo unijna średnia to 481 kg „na głowę”. Dla porównania, znani z dbałości o naturę Duńczycy w przeliczeniu na jednego mieszkańca produkują rocznie 747 kg śmieci, a Niemcy – 617 kg. 1

Analizując te dane musimy pamiętać, że podają one średnią dla całego kraju. Według przedsiębiorstw komunalnych, organizacji odzysku opakowań oraz danych z urzędów marszałkowskich, ilość odpadów wytwarzanych przez jednego mieszkańca w ciągu roku przekracza 300 kg – komentuje Jan Jasiński, Prezes Zarządu Fundacji ProKarton. - Oczywiście ta stosunkowo niewielka masa odpadów wytwarzanych przez polskie gospodarstwa domowe wynika ze stopnia utowarowienia polskiej gospodarki oraz poziomu dochodów indywidualnych – a tu ciągle jeszcze jesteśmy daleko w tyle za wysoko rozwiniętymi krajami UE. Należy również pamiętać o tym, że choć produkujemy mniej śmieci niż inne kraje UE, to zbyt rzadko je segregujemy i przekazujemy do recyklingu. Światowy dzień bez śmiecenia to najlepsza okazja, by o tym przypomnieć.

Obowiązująca od 2013 roku tzw. „ustawa śmieciowa” nakazuje samorządom odpowiedzialną gospodarkę odpadami komunalnymi i wdrożenie systemów ich selektywnej zbiórki. Jednak do dziś około 10 proc. gmin nie wypracowało systemów selektywnego zbierania odpadów. W wielu gminach system ten jest mało wydajny i tony surowców wtórnych marnują się na składowiskach, zamiast wrócić do gospodarki w wyniku recyklingu.

Według danych GUS w 2014 roku w Polsce recyklingowi poddano zaledwie ok. 21 proc. odpadów komunalnych. W krajach „starej Unii” norma to nawet 60 proc. Najlepsze wyniki osiągają Austriacy, Niemcy, a tuż za nimi plasują się mieszkańcy krajów Beneluxu, Skandynawowie a także Czesi. By poprawić krajowe wyniki selektywnego zbierania odpadów i recyklingu należy skupić się na trzech obszarach: legislacji, budowie efektywnej infrastruktury i edukacji – mówi Jan Jasiński. - Jak wynika z badań Fundacji ProKarton najwięcej do zrobienia jest w dużych miastach (pow. 500 tys. mieszkańców). Tam aż 40 proc. mieszkańców ma wątpliwości, do jakich pojemników wrzucać dane typy odpadów. Na wsi ten problem dotyczył 23 proc. badanych.


 Powinniśmy położyć nacisk na zapewnienie pojemników w najbliższym sąsiedztwie i tworzyć jasne standardy dotyczące segregowania odpadów, w tym przede wszystkim odpadów opakowaniowych – dodaje Jasiński. - Podział na odpady „suche” i „mokre” jest zdecydowanie niewystarczający. Warto też budować świadomość konsumentów, by w swoich domach wprowadzali w życie zasady segregacji odpadów „u źródła” i przekazywali je do recyklingu. Praktycznie żadne opakowanie nie powinno skończyć na wysypisku śmieci. Tracimy w ten sposób zbyt wiele cennych surowców wtórnych, które są tak potrzebne gospodarce.

Czysta okolica jest dla Polaka ważna

Czyste ulice i tereny rekreacyjne są zdaniem Polaków najważniejszym wyzwaniem z zakresu środowiska, z jakim powinny zmierzyć się władze lokalne (42 proc. wskazań) – tak wynika z najnowszego badania TNS Polska dla Fundacji ProKarton. Ankietowani nie są obojętni na stan środowiska w ich najbliższym sąsiedztwie. Największą zmorą są dla Polaków psie odchody. Brak dedykowanych pojemników zgłasza 30 proc. respondentów, a na odchody zwierzaków domowych na terenach rekreacyjnych lub chodnikach natrafiło 29 proc. badanych.

q

 

 

Istotnym problemem są też śmieci. Prawie co czwarty Polak widział przypadki palenia śmieci, trawy i liści w swojej okolicy (najczęściej na ten problem wskazują mieszkańcy wsi), 21 proc. badanych dostrzega w swojej okolicy przepełnione kosze na śmieci, a 16 proc. – dzikie wysypiska. Według 15 proc. dorosłych Polaków w ich sąsiedztwie brakuje pojemników do selektywnego zbierania odpadów.

Szczególnie mieszkańcy dużych miast zwracają uwagę na czystość ich najbliższego otoczenia. Aż 70 proc. z nich uważa, że władze i mieszkańcy mogliby dołożyć jeszcze większych starań, aby poprawić sytuację na tym polu. Najlepiej otoczenie oceniają mieszkańcy wsi – 48 proc. respondentów nie ma większych zastrzeżeń co do czystości ich okolicy.