Polska po zwycięstwie nad Kanadą liderem grupy w Lidze Światowej

Radosław Patroniak
Pogromcy Brazylijczyków i Finów nie byli w stanie odeprzeć ataków polskich siatkarzy. Podopieczni Andrei Anastasiego na zakończenie pierwszego turnieju Ligi Światowej w Toronto wygrali z Kanadą 3:1 i zostali liderami grupy.

Po pierwszym secie, przegranym przez Polaków 17:25, nic nie zapowiadało radosnego końca dla naszej drużyny. Kapitalne spotkanie rozegrał Zbigniew Bartman, który zdobył 31 punktów. Więcej niż cała następna trójka w statystyce, czyli Michał Winiarski (10), Michał Kubiak (9) i Marcin Możdżonek (9).

Polakom w wygranych setach wychodziło dosłownie wszystko, z kolei gospodarze pogubili się zupełnie i nie mogli wyprowadzić konstruktywnej akcji. W ostatniej partii po bloku Możdżonka i Łukasza Żygadły gra Kanadyjczyków zupełnie się posypała. Polacy prowadzili już 20:13. Podopieczni włoskiego szkoleniowca bez większych problemów dobrnęli do końca spotkania, zapisując na swoim koncie trzy punkty za zwycięstwo.

- Cieszę się, że po kiepskim początku wróciliśmy i zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Może jeszcze nie perfekcyjne, ale na pewno dobre - mówi Andrea Anastasi.

Rywale komplementowali nasz zespół i narzekali na skuteczność swojego ataku. - Polska była dzisiaj dużo lepsza od nas. Myślałem, że zagramy lepiej, zwłaszcza, że pierwszy set był w naszym wykonaniu bardzo dobry. W kolejnych trzech partiach nasza gra jednak daleka była od ideału. Polacy zagrali znakomicie w bloku, nie potrafiliśmy się im przeciwstawić w tym elemencie. Musimy poprawić naszą grę w ataku - zauważył kapitan Kanadyjczyków, Fred Winters. Selekcjoner Kanadyjczyków też nie miał złudzeń, kto dyktował warunki gry. - Polska dała nam lekcję siatkówki. W pewnych momentach wyglądaliśmy jak drużyna juniorska. To był trudny mecz, nie mogliśmy pokazać pełni naszych możliwości. Każde kolejne spotkanie będzie dla nas sprawdzianem i nauką - przyznał Glenn Hoag.

Po trzech kolejkach tegorocznej Ligi Światowej biało-czerwoni są na pierwszym miejscu w tabeli, o punkt wyprzedzając Kanadę i Brazylię. - Na początku spotkania nie byliśmy wystarczająco skoncentrowani, ale wróciliśmy do gry. Zaczęliśmy realizować założenia taktyczne i wyszło nam to bardzo dobrze. Mamy teraz bardzo dobrą pozycję wyjściową przed kolejnymi meczami - mówił środkowy PGE Skry Bełchatów Marcin Możdżonek, kapitan polskiej reprezentacji.

Kolejny turniej biało-czerwoni rozegrają w dniach 1-3 czerwca w katowickim Spodku. Będzie to jedna z ostatnich szans, by na żywo zobaczyć zespół, który na przełomie lipca i sierpnia będzie walczył o medal igrzysk olimpijskich w Londynie. Nic więc dziwnego, że bilety na katowicką imprezę sprzedają się znakomicie. Do igrzysk biało-czerwoni tylko raz jeszcze zagrają w Polsce - w dniach 20-22 lipca wystąpią w Memoriale Huberta Wagnera w Zielonej Górze.

Polska - Kanada 3:1 (17:25, 25:19, 25:21, 25:19)
Polska: Żygadło 2, Winiarski 10, Moż-dżonek 9, Bartman 31, Kubiak 9, Nowakowski 1, Ignaczak (libero) oraz Ruciak, Kosok 8. Trener: Andrea Anastasi.

Kanada: Howatson 2, Brinkman 8, Perrin 10, Schmitt 13, Winters 6, Simac 9, Lewis (libero) oraz Soonias 11, Schneider, Gaumont 1. Trener: Glenn Hoag.

Pozostałe wyniki tunieju w Toronto (Kanada): Kanada - Finlandia 3:0, Polska - Brazylia 3:2, Kanada - Brazylia 3:2, Polska - Finlandia 2:3, Brazylia - Finlandia 3:1. Kolejny turniej odbędzie się w dniach 1-3 czerwca w Katowicach. Mecze Polaków: Kanada (1.06, godz. 20), Finlandia (2.06, 20), Brazylia (3.06, 20)
1. Polska 3 6 8:6
2. Kanada 3 5 7:5
3. Brazylia 3 5 7:7
4. Finlandia 3 2 4:8

Grupa A
Turniej w Hammamatsu (Japonia): Rosja - Serbia 3:2, Japonia - Kuba 0:3, Kuba - Serbia 1:3, Japonia - Rosja 2:3, Japonia - Serbia 2:3, Kuba - Rosja 3:2
1. Serbia 3 6 8:6
2. Kuba 3 5 7:5
3. Rosja 3 5 8:7
4. Japonia 3 2 4:9

Grupa C
Turniej we Florencji (Włochy): USA - Francja 1:3, Korea Płd. - Włochy 2:3, Korea Płd. - USA 2:3, Francja - Włochy 1:3, Francja - Korea Płd. 3:2, Włochy - USA 3:0
1. Włochy 3 8 9:3
2. Francja 3 5 7:6
3. Korea Płd. 3 3 6:9
4. USA 3 2 4:8

Grupa D
Bułgaria, Argentyna, Portugalia i Niemcy rywalizację rozpoczną 25 maja w turnieju we Frankfurcie.
Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie