reklama

Polski młot w finale ME w Amsterdamie, Wyciszkiewicz weszła do półfinału na 400 m

Radosław PatroniakZaktualizowano 
Joanna Fiodorow mimo rodzinnej tragedii zapowiedziała walkę o medal w piątkowym finale konkursu rzutu młotem
Joanna Fiodorow mimo rodzinnej tragedii zapowiedziała walkę o medal w piątkowym finale konkursu rzutu młotem Fot. Archiwum Głosu Wlkp.
Po raz pierwszy w historii imprez mistrzowskich w finałowym konkursie rzutu młotem kobiet będziemy mieć trzy reprezentantki, w tym dwie zawodniczki AZS Poznań - Malwinę Kopron i Joannę Fiodorow - oraz pochodzącą z Rawicza, Anitę Włodarczyk (Skra Warszawa).

Pierwsza z polskiej ekipy do rywalizacji przystąpiła Malwina Kopron. W inauguracyjnym rzucie posłała młot na odległość 68.21 m, w drugiej kolejce poprawiła się na 68.64, a w trzeciej 69.23. Minimum kwalifikacyjne do finału wynosiło 70 metrów. Nie udało się go osiągnąć, ale taki wynik i piąte miejsce w grupie A dawało szansę na awans. Malwina musiała jednak czekać na to, co zrobią rywalki w grupie B. – Chciałam uniknąć tego czekania, ale nie udało się. Rozmawiałam z trenerem Czesławem Cybulskim i oboje byliśmy pewni, że mój wynik da awans do finału, jednak nerwy oczywiście były – powiedziała Kopron.

W grupie B startowały Anita Włodarczyk i Joanna Fiodorow. Włodarczyk w pierwszej kolejce popełniła błąd, młot zahaczył o siatkę i wylądował blisko jak na rekordzistkę świata (65.79). Włodarczyk pokiwała głową, ale nie spaliła tego nieudanego rzutu. Natomiast Fiodorow rzuciła za pierwszym razem 69.35. Jak się okazało – była to jej najlepsza próba w konkursie i spokojnie dała kwalifikację do finału. Jednak schodząc ze stadionu miała łzy w oczach. Okazało się, że tego dnia dotarła do niej wiadomość o rodzinnej tragedii. – Muszę przetrwać ten dzień, choć nie ukrywam, że jest ciężko – mówiła łamiącym się głosem. – Liczę na to, że pozbieram się i w finale powalczę nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla reprezentacji.

Po pierwszym nieudanym rzucie, w drugiej próbie Włodarczyk osiągnęła już znacznie lepszy rezultat – 73.96 m. To oczywiście najlepszy wynik kwalifikacji. – Sama już nie pamiętam kiedy w konkursie rzuciłam tak blisko – kręciła głową rekordzistka świata. – Ale musi być jakaś dramaturgia. Dwa lata temu w Zurychu w eliminacjach miałam dwa „X”, dopiero w trzeciej próbie się udało. Tu też było nieciekawie, ale finał to już zupełnie inna historia – dodała. Historię napisały już natomiast nasze młociarki – po raz pierwszy w imprezie mistrzowskiej w finale będziemy mieli trzy przedstawicielki tej specjalności.

Kwalifikacje (bez najlepszych na europejskich listach) rozegrano nie tylko w krótkich sprintach, ale też na 400 metrów. Dwie Polki – Justyna Święty i Małgorzata Hołub – dzięki dobrym rezultatom w sezonie - były zwolnione z tego obowiązku. Natomiast trzecia – Patrycja Wyciszkiewicz (AZS Poznań) – musiała pobiec. Czas 52.79 dał jej drugie miejsce i pewny awans. – Bieg miał wyglądać tak, bym wyszła z pierwszego lub drugiego miejsca. Udało się to wykonać, wszystko idzie w dobrym kierunku. Na ostatnią prostą wyszłam jako pierwsza, ale wtedy w głowie zapaliła się lampka, żeby trochę odpuścić i zachować siły na półfinał – tłumaczyła Wyciszkiewicz.

W półfinale zameldowali się też obaj nasi sprinterzy, startujący na 100 m. Przemysław Słowikowski z rekordem życiowym 10.35 (to 9. wynik eliminacji), a Remigiusz Olszewski (Gwardia Piła) z czasem 10.46 (ostatni rezultat dający kwalifikację do półfinałów). Słowikowski pobiegnie w półfinale z rekordzistą Europy – Francuzem Jimmy’m Vicault.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? r.patroniak@glos.com

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3