reklama

Polskie przygody z grecką kuchnią

Monika Kaczyńska
Dla Joanny Kawałek droga do własnego biznesu wiodła przez Londyn i grecką wyspę Zakintos. - Studiowałam angielski i rodzice sfinansowali mi wyjazd do Anglii.

Gdy w 1998 roku wylądowała w Londynie, ostatnim pomysłem na własną przyszłość, jaki przyszedłby jej do głowy, było prowadzenie restauracji. A jednak…

- Właśnie tam poznałam mojego męża, Artemisa - opowiada Joanna Kawałek. - W 2000 roku pojechaliśmy razem na Zakintos. Tam przez cztery lata wspólnie prowadziliśmy tawernę.

Ale pani Joanna coraz bardziej tęskniła za krajem. W końcu ustalili z mężem, że osiedlą się w Polsce i tu otworzą tawernę. Przedsięwzięcie wydawało się skazane na sukces. Umiejętności kulinarne Artemisa, powodzenie tawerny na Zakintos, entuzjazm, oszczędności wystarczające na rozpoczęcie interesu. Postawili na Poznań. Duże targowe miasto zdawało się stwarzać wielkie możliwości. - Pochodzę z Kujaw, ale w Poznaniu zawsze się nam podobało - twierdzi Joanna. - Tutaj zawsze przyjeżdżaliśmy z mężem w czasie wizyt w Polsce.

Ostatecznie w 2008 roku pomysł został zrealizowany. Na Starówce, przy ul. Wronieckiej 21 otworzyli wymarzoną tawernę. - Myśleliśmy, że od razu będą tłumy - wspomina Joanna Kawałek. - A tu okazało się, że nie jest tak różowo. Prawie dwa lata trwała walka o utrzymanie interesu. Czasem szło gorzej, czasem lepiej, ale o stabilizacji finansowej nie sposób było mówić. - Często nie mieliśmy co robić, więc okazji i powodów do kłótni było aż nadto - przyznaje. - Każde z nas miało własne koncepcje na temat tego, dlaczego biznes nie idzie nam tak, jak powinien. Do tego my zajmowaliśmy się restauracją, a w wychowaniu synka pomagali nam, mieszkający w Inowrocławiu, moi rodzice. Widywaliśmy go dwa razy w tygodniu. Tęsknota dokładała nam stresów i była dodatkowym punktem zapalnym.

Próbowali się reklamować, wprowadzać promocje, ale te działania dawały dość ograniczony efekt. Gdy już mieli wrażenie, że pomysły im się wyczerpały, pojawiła się kolejna szansa.

- Niespodziewanie zadzwoniła do nas pani z TVN i zaproponowała udział w "Kuchennych rewolucjach Magdy Gessler" - opowiada Joanna. - To była pierwsza edycja programu, jeszcze zanim w telewizji pokazano pierwsze odcinki. Nie wiedziałam więc, o co chodzi, nazwisko pani Gessler było mi znane o tyle, o ile. Ale pomyślałam - trzeba spróbować.

I to była najlepsza rzecz, którą mogliśmy zrobić.

- Pani Magda Gessler była u nas cztery dni. Emocje były ogromne. Ale nie zamieniłabym na nic ani chwili. Emisja programu okazała się punktem przełomowym w historii tawerny. - Tak się złożyło, że "Kuchenne rewolucje" z naszym udziałem pokazano w niedzielę wielkanocną - wspomina Joanna. - Ponieważ wyjeżdżaliśmy na święta, zamknęliśmy restaurację. W poniedziałek zadzwoniła koleżanka z pytaniem, kiedy otwieramy, bo przed drzwiami jest tłum ludzi. I faktycznie, dzień później, żeby otworzyć musieliśmy przepchnąć się przez tłum oczekujących. Do tego dwa razy w ciągu tego dnia trzeba było restaurację zamknąć, bo zabrakło nam produktów do gotowania.

Zupełne szaleństwo, ale byliśmy uszczęśliwieni.

O ile przed programem tawerna zatrudniała jedynie trzy osoby, o tyle w ciągu kilku dni załoga powiększyła się do czterech kucharzy i ośmiu kelnerek, nie licząc oczywiście właścicieli.

Tak jest do dziś. - Wiadomo, że jesienno-zimowe miesiące są w gastronomii nieco słabsze, ale staram się na ten czas odłożyć wiosną i latem, kiedy ruch jest większy - mówi Joanna.

Bo ona właśnie w rodzinnej firmie zajmuje się finansami i sprawami kadrowymi. Mąż - Artemis Kapetanis w całości jest odpowiedzialny za kuchnię. Z rodzicami w pracy wiele czasu spędzają też dwaj synowie. Starszy, który od września pójdzie do szkoły i młodszy - 15-miesięczny. - Młodszym na ogół zajmuje się niania, ale także bywa w tawernie. To wywołuje różne reakcje. Czasem bardzo pozytywne, czasem krytyczne, a nawet złośliwe. Ale my jesteśmy szczęśliwi i to jest najważniejsze - podkreśla Joanna Kawałek.

Duma przedsiębiorcy
Co tydzień będziemy prezentować historię przedsiębiorców z naszego regionu.
Mamy nadzieję, że ich przykład pokaże, że warto podjąć wyzwanie i że przy odrobinie wsparcia i dobrym przygotowaniu każdemu może się udać. Cykl jest elementem akcji Idea Banku, który postanowił udokumentować i wypromować działalność dziesiątek małych polskich firm, które odniosły sukces. Na wsparcie promocyjne może liczyć około 100 firm z całej Polski. Więcej informacji o akcji na stronie: www.ideabank.pl/duma-przedsiebiorcy

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3