18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Poprawia się stan Adasia, który stracił nerkę

Marta Żbikowska, Mateusz PilarczykZaktualizowano 
Liczba dyspozytorni pogotowia spadnie z 31 do 5.
Liczba dyspozytorni pogotowia spadnie z 31 do 5.
Poprawia się stan pięciolatka poszkodowanego w wypadku, do którego doszło 11 sierpnia. Chłopiec trafił do szpitala w Gostyniu, gdzie kilka godzin czekał na przewiezienie go do poznańskiej kliniki. Adaś doznał poważnych obrażeń wewnętrznych. Stracił nerkę, przeszedł kilka operacji.

- Pojawiła się iskierka nadziei - ocenia stan zdrowia chłopca doktor Przemysław Mańkowski ze Szpitala Klinicznego im. Jonschera w Poznaniu. - Pacjent odzyskał przytomność, jego stan powoli się poprawia. Jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, w poniedziałek opuści oddział intensywnej terapii.

Minister zdrowia próbuje wyjaśnić dlaczego chłopiec tak długo czekał na transport do Poznania i czy miało to wpływ na jego stan zdrowia. Kontrolę w szpitalu przeprowadził NFZ, wojewoda i starosta gostyński. Sprawdzono także działalność pogotowia lotniczego, które odmówiło transportu chłopca oraz firmę Falc odpowiadającą na zabezpieczenie w zakresie ratownictwa medycznego. Sprawą zajęła się także prokuratura.

Na szpital w Gostyniu posypały się gromy. Doktor Mańkowski, który jest konsultantem wojewódzkim w dziedzinie chirurgii dziecięcej, szpitala broni: - Jeśli przeanalizujemy zachowanie lekarzy, okazuje się, że postępowali oni logicznie. - Lekarz chciał, aby chłopiec jak najszybciej dotarł do Poznania, stąd pomysł z pogotowiem lotniczym - mówi doktor Mańkowski.

Z kolei wojewoda wielkopolski widzi winę po stronie szpitala i broni systemu ratownictwa medycznego w województwie.
- O 14.58 przyjęto informację o wypadku drogowym - relacjonuje Piotr Florek, wojewoda wielkopolski.

O godzinie 15.06 i 30 sekund karetka była już na miejscu wypadku, ale był to tzw. zespół podstawowy, czyli bez lekarza. Karetka z lekarzem, brała udział w innym zdarzeniu. Ratownik chciał wezwać karetkę z lekarzem, ale okazało się, że szybciej dojedzie do gostyńskiego szpitala. O 15.35 byli już na miejscy. Dziecko przebadano. Zrobiono też tomografię.

O godzinie 16.50 było wiadomo jakie obrażenia ma Adaś. - Do tego momentu wszystko wykonano szybko i dobrze. Do szpitala należała decyzja o tym, czy podejmuje się operacji czy wyśle dziecko do specjalistycznej placówki w Poznaniu - wyjaśnia wojewoda dodając, że ta decyzja była już poza systemem ratownictwa, bo przewozy między lecznicami wykonują szpitale swoimi karetkami.

Jednak w gostyńskiej placówce nie było wolnej karetki z lekarzem, która mogłaby przewieźć chłopca, bo została wysłana do szpitala w Śremie i wróciła o 17.50. Około 17 podjęto rozmowy, aby przewieźć chłopca wykorzystując lotnicze pogotowie, a potem karetką ratowniczą.

- Wynikało to z braku lekarza w szpitalnej karetce. Koordynator ratownictwa podjął więc decyzję, której normalnie nie powinien i wysłał karetkę ratunkową, która zabrała chłopca o 18.40 - tłumaczy Piotr Florek.

Natomiast od połowy przyszłego roku zmieni się organizacja dyspozytorni medycznych, czyli miejsc w których podejmowane są decyzje jaką karetkę i gdzie wysłać. Z 31 dyspozytorni zostanie pięć w Poznaniu, Pile, Lesznie, Konin ie Kaliszu. Wtedy też zostaną podpisane nowe umowy na ratownictwo medyczne. Dotychczasowe wygasają z końcem roku, lecz wojewoda chce je przedłużyć aneksami.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja

Choć jedna dobra wiadomość!!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3