Poród na plebanii: Dziecko księdza nie było człowiekiem?

Łukasz CieślaZaktualizowano 
Do porodu na plebanii na poznańskim Junikowie doszło w lutym 2011 roku. Ksiądz Mariusz "za karę" został przeniesiony do klasztoru, potem na Ukrainę. Obecnie jest zawieszony w czynnościach.
Do porodu na plebanii na poznańskim Junikowie doszło w lutym 2011 roku. Ksiądz Mariusz "za karę" został przeniesiony do klasztoru, potem na Ukrainę. Obecnie jest zawieszony w czynnościach. TVP
Poznańska prokuratura ponownie umorzyła sprawę porodu na plebanii, na której urodził się syn księdza Mariusza G. Wikariusz wezwał karetkę dopiero wtedy, gdy stwierdził, że jego partnerka urodziła martwe dziecko. Prokuratura oceniła, że zachowanie księdza było lekkomyślne, ale nie było przestępstwem. Bo ksiądz nie zdawał sobie sprawy z zagrożeń związanych z porodem.

Decyzja o umorzeniu zapadła przed tygodniem. Wynika z niej m.in., że prokuratura prowadziła dochodzenie z artykułu 160 paragraf 2 kodeksu karnego. Mówi on o narażaniu człowieka na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Czytaj więcej:
Sprawę porodu na plebanii ujawniliśmy w lipcu 2012 roku

Dziecko księdza urodziło się martwe. Prowadząca sprawę prokurator Natasza Wojtczak chciała ustalić czy zmarło w łonie matki jeszcze przed porodem, czy w jego trakcie. Rozważała też, czy w chwili porodu dziecko księdza, w sensie prawnym, było człowiekiem.

Zasadnicze pytanie stawiane przez panią prokurator brzmiało: kiedy płód staje się człowiekiem? Natasza Wojtczak w uzasadnieniu umorzenia sprawy napisała, że prawo karne nie zawiera definicji pojęcia „człowiek”. Odwołała się do dwóch orzeczeń Sądu Najwyższego, w których stwierdzono, że ochronie z art. 160 kk podlega życie człowieka od chwili rozpoczęcia porodu.

Tymczasem w tej sprawie biegli nie potrafili wykazać, w którym momencie nastąpił zgon dziecka: jeszcze przed porodem czy w jego trakcie.

Wnioski prokuratury: nie wiadomo, czy dziecko księdza w sensie prawnym można uznać za człowieka. Nie wiadomo czy podlegało ochronie przewidzianej w art. 160 kodeksu karnego. Efekt: prokurator umorzyła sprawę wobec braku danych dostatecznie uzasadniających popełnienie przestępstwa.

W uzasadnieniu pani prokurator wskazała, że nawet gdyby przyjąć, że dziecko żyło w momencie rozpoczęcia porodu, to i tak nie można by mówić o przestępstwie. Odwołując się do opinii biegłych, argumentowała, że decyzja księdza o niewezwaniu karetki do porodu na plebanii nie naraziła noworodka na realne niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku.

Dziecko poczęte

W polskim kodeksie karnym istnieje także artykuł 157a. On z kolei mówi o zagrożeniu zdrowia i życia dziecka poczętego. Tu nie było wątpliwości prawnych – dziecko księdza Mariusza było poczęte.

Co na to prokuratura? Uznała, że co prawda decyzje pary o niechodzeniu do lekarza w trakcie ciąży, o nierodzeniu w szpitalu oraz o niewzywaniu karetki do porodu były świadome, to jednak nie były umyślnym działaniem na szkodę dziecka poczętego.

Prokurator oceniła, że to były działania nieumyślne: bo rodzicom dziecka nie zależało na zgonie dziecka, bo ciąża przebiegała prawidłowo, a oni nie wiedzieli o komplikacjach w końcowej jej fazie. Niewzywanie pomocy medycznej zdaniem śledczej wynikało z nieświadomości zagrożeń związanych z porodem oraz braku odpowiedzialności. Ale lekkomyślność, jak argumentuje prokurator Wojtczak, nie jest przestępstwem.

Węzeł pępowiny

W trakcie dochodzenia powołano kilku biegłych. Najpierw dr Krzysztof Kordel z Poznania stwierdził, że niewezwanie karetki pogotowia do rodzącej kobiety stanowiło bezpośrednie zagrożenie życia. Ale na ponownym przesłuchaniu dr Kordel stwierdził, że mając na uwadze całość materiału dowodowego szanse dziecka na przeżycie byłyby małe. Stwierdził, że miało ono węzeł pępowiny.

M.in. na tej podstawie prokuratura w 2011 roku umorzyła dochodzenie. Poza wąskim gronem osób związanych z organami ścigania i Kościołem, o sprawie długo nikt nie wiedział.

Jej kulisy ujawnił w lipcu 2012 roku „Głos Wielkopolski”. Po naszych tekstach prokuraturze, która umorzyła dochodzenie, nakazano jej wznowienie. Nakazano też powołanie na biegłego specjalistę od ginekologii. Tym ekspertem został prof. Tomasz Opala z Poznania. Wskazał, że monitorowanie ciąży mogło wykazać węzeł pępowiny. Ale jednocześnie stwierdził, że wykrywalność węzła jest słaba – na poziomie 27 procent. Wskazał też, że śmiertelność w takich przypadkach wynosi wynosi od 1,4 do 14 procent. Uznał więc, że nie wiadomo czy dziecko zostałoby uratowane w szpitalu.

Potem prokuraturze nakazano jeszcze powołanie biegłych spoza Poznania. Powołano ekspertów z Łodzi, a oni stwierdzili, że nie można przyjąć, że do zgonu przyczynił się poród poza szpitalem. Rodzice nie mieli świadomości o zagrożeniach. A kiedy ich dziecko nie dawało oznak życia, jak napisali biegli, ksiądz wezwał karetkę.

Z kolei ginekolodzy, z którymi rozmawiał „Głos Wielkopolski”, wskazali, że węzeł pępowiny nie jest wyrokiem śmierci. Jak mówili, wiele dzieci owiniętych pępowiną udało się uratować, jeśli poród nie odbywał się w ukryciu i zapewniono fachową pomoc medyczną.

"Spójne zeznania"

Ksiądz i jego partnerka w trakcie dochodzenia składali różne zeznania, ale prokurator uznała je za wiarygodne.

Do porodu doszło 24 lutego 2011 r. Przybyłym na plebanię policjantom ksiądz mówił, że udzielał Agnieszce schronienia, jak wielu innym osobom, które uciekły z domu. Nie przyznał się do ojcostwa (wcześniej księdzu proboszczowi swoją partnerkę przedstawiał jako "siostrę ze zgromadzenia"). W rozmowie z policjantami przed przesłuchaniem twierdził też, że kiedy kobieta rodziła, on do godz. 4 w nocy modlił się w kościele.

Tego samego dnia Agnieszkę i księdza przesłuchano „na protokół” . Ona zeznała, że ojcem dziecka jest ksiądz, że wspólnie podjęli decyzję o porodzie na plebanii. On zeznał, że nie chciał dziecka, żył jakby go nie było. A kiedy Agnieszka mówiła o wezwaniu karetki, to nie zareagował.

W lipcu 2012 r. ujawniliśmy sprawę. Dochodzenie wznowiono. W sierpniu 2012 r. ponownie przesłuchano parę. Agnieszka zapewniała wtedy, że oboje chcieli dziecka. Dlaczego więc nie zrobiła wyprawki? Tłumaczyła, że nie wiedziała, gdzie będzie mieszkać z dzieckiem. Dlaczego nie przygotowała się do porodu domowego? Twierdziła, że całą ciążę zakładała, że będzie rodziła w szpitalu. Dlaczego więc rodziła na plebanii? Stwierdziła, że w dniu porodu zmieniła zdanie. Ale gdyby wiedziała o zagrożeniu dziecka, zadzwoniłaby po karetkę.

Z kolei ksiądz zeznał, że zaakceptował ciążę. Akceptacja miała polegać na zobowiązaniu się do zapewnienia dziecka bytu finansowego. Z kapłaństwa, jak mówił, nie zamierzał rezygnować. Twierdził, że to dziewczyna nie chciała wzywać karetki.

Prokurator Wojtczak uznała zeznania księdza i Agnieszki za wiarygodne. Uznała ich wypowiedzi za spójne, konsekwentne, wzajemnie się uzupełniające. Prokurator dostrzegła „pewne rozbieżności” pomiędzy ich zeznaniami. Ale jak stwierdziła, zeznając tuż po porodzie byli wstrząśnięci, więc ich relacje nie mogły być precyzyjne. Poza tym zdaniem śledczej różnice w relacjach dotyczyły bardziej sfery ocen niż faktów.

Ocena dowodów

Prokurator Wojtczak w uzasadnieniu umorzenia napisała również, że organa procesowe nie mogą zastępować oceny prawnokarnej oceną moralną. Stwierdziła także, że nie mogą kierować się oczekiwaniami opinii publicznej. To nawiązanie do licznych publikacji prasowych na temat porodu i krytycznych głosów na temat wcześniejszego umorzenia.

Chcieliśmy porozmawiać z prokurator Wojtczak. Odmówiła. Stwierdziła, że nie jest upoważniona i odesłała nas do rzecznika prokuratury.

– Decyzję o umorzeniu podjęła prokurator prowadząca. Dokonała oceny dowodów i jest niezależna w swoich decyzjach – mówi nam Magdalena Mazur-Prus, rzecznik poznańskiej Prokuratury Okręgowej.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 93

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Aloja

Czytam i nie wierzę że to się działo! Brak słów, cisną się same niewybredne epitety... pod adresem sprawców i wymiaru sprawiedliwości. Gdyby to były dzieci lub osoby uposledzone intelektualnie...? Ale to są osoby wykształcone, odpowiedzialne, świadome... Zdawałoby się..?! SZOK...!!!!!

m
melkan

To już teraz, jak prowadzę samochód, nie odpowiadam karnie za nieznajomość przepisów. Ja mam tylko sekundy do przypomnienia, co jaki znak oznacza, ale oni, sporo miesięcy od poczęcia. To było zaniechanie świadome porodu w szpitalu z powodu złego wrażenia na lokalnej społeczności.

m
mario J

Pani prokurator chyba po narkotykach bo ględzi głupoty. Czy PANI PROKURATOR to KOBIETA CZŁOWIEK czy nie? Jak kobieta może mówić o porodzie dziecka martwego czy żyjącego? Martwe czy żywe to CZŁOWIEK I NALEŻY godnie z nim postępować.Dlaczego jak dziecko wyrzucone przez jakąś małolatę jest martwe to prokuratura postępuje trochę inaczej jak z księdzem? Czy ksiądz jak płodził to nie wiedział jak wygląda poród i że trzeba udzielić pomocy? Gdzie ON studiował? Zacznijmy osądzać wszystkich jednakowo bo SĄDY powinny być nieprzekupne i niestronnicze. Oceniajmy wszystkich JEDNĄ miarką.

j
ja

Prokuratorzy są niezależni przede wszystkim od rozumu. Poza tym są zależni od Ziobry, czyli od ePiSkopatu.

p
pozew zbiorowy

skandal!!!!! jak można było go nie wsadzić do więzienia!?! jasno jest tu pokazanie, że mogą kraść, mordować, gwałcić dzieci i robić inne przestępstwa, i nic im nie będzie. dopóki ludzie będą popierać ich, będą się czuć bezkarnie i będą ponad prawem.

S
Sofer

Abstrakcja. Dziecko nie poczętego w świetle prawa nie jest czlowiekiem a aborcja w chwili obecnej porównywalna jest do morderstwa .. Słowem jednym rzekne -paradoksalnie XXI WIEKU.

Z
Ziutek...

Ja wiem jako nie fachowiec nie ginekolog , że bardzo łatwo , prosto udowodnić , czy dziecko urodziło sie martwe czy je zamordowano po ...porodzie...!!!

m
moher

a ten ks. to był katolicki, prawosławny czy narodowego kościoła bo u tych dwóch ostatnich nie ma celibatu

k
kk@lkslodz.pl

ksiadz czy nie ksiadz jaka to roznica, ale w takich pustych lbah napelnionych fanatycznymi niedorzecznymi pogldami rodza sie takie nienawistne teksty....rozumiem ze dla takiej jak Ty bo mniemam ze uchodzisz za kobiete(choc pewnie i w tym wypadku mozna miec watpliwosc bo wiekszosc feministek jest brzydka) chędożenie to jedyne co potrafisz a zwiazek partnerski to niczym przedsiebiorstwo pozbwione uczuc....bo ktory zdrowy na ciele i umysle mezczyzna z taka wywloka moglby sie zwiazac

e
edek

to jest ta wlasnie niezalezna prokuratora ziobry - brawo!!!

J
Jans

I tacy panowie zwykli wypowiadać się jak eksperci w dziedzinie seksuologii tudzież innych dewiacji! Nikt jak oni nie zgłębił duszy kobiety, mężczyzny ani dziecka* .... Nóż się w kieszeni otwiera!

* niczego nie skreślać, to nie ankieta

P
Pusio1

A czy ten Ksiądz jest człowiekiem? nie chce go porównywać do innych znanych stworzeń żeby ich nie obrazić.

c
cutting

Nie obrażaj szamanów. chyba nie masz pojęcia co to szamanizm....

k
karim

Naczelny prokurator/na pewno poleci ponownie zbadać sprawę. W szczególności sprawdzi czy ksiądz nie dopuścił się zaniedbania i ochrzcił dziecko na czas...

d
daro64

to juz sa jaja jak berety....a pisiory chca aborcji bo to jest człowiek ..pigyłka dzien po w/g pisiorów to aborcja ...szok...nie udzielił pomocy i powinien isc siedziec

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3