W lasach praca idzie pełną parą. Na 3 tys. hektarów sadzone są nowe drzewka. Dzięki temu kilka tysięcy osób ma pracę. W lasach trwa sadzenie nowych drzewek. Tylko na terenach, które podlegają Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Pile zostanie odnowionych i zalesionych ponad 3 tysiące hektarów. W sumie zostanie posadzonych około 26 milionów sztuk młodych drzewek i krzewów!

Drzewa sadzone są różnymi metodami. Najbardziej popularna to po prostu wkopywanie sadzonek. W ten sposób w środę pracownicy Zakładu Usług Leśnych sadzili dęby na terenie nadleśnictwa Jastrowie.

- Najpierw trzeba wykopać dół, a potem trzeba wsadzić sadzonkę. Nie jest to prosta praca. Po ośmiu godzinach kręgosłup mocno boli, ale nie narzekam. Lubię las, chodzę na grzyby, na jagody. Za kilka las przyjdę też tutaj sprawdzić jak moje drzewka wyrosły. Mam nadzieję, że je rozpoznam - mówi Dorota Kania, która pracowała przy sadzeniu dębów.

Dąb to najbardziej cenny gatunek drzew, a jego sadzonki są przysmakiem dla leśnej zwierzyny. Dlatego tam, gdzie były sadzone, leśnicy rozłożyli ogrodzenie, żeby po kilku dniach drzewka nie zostały wyjedzone.

- Dąb wymaga żyznych gleb. W Polskich lasach najwięcej sadzi się sosny - wyjaśnia Sławomir Kmiecik, zastępca dyrektora ds. gospodarki leśnej w RDLP.

Ale nie wszystkie odnowienia lasów polegają na wkopywaniu sadzonek ze szkółek leśnych. Wykorzystywane są też odnowienia naturalne.

- Ten proces jest skomplikowany. Na przykład w przypadku buka nasiona nie pojawiają się regularnie, ale co trzy, pięć, a czasami nawet co osiem lat. Obserwujemy drzewa i staramy się ocenić gdzie pojawią się nasiona, a potem przygotowujemy teren. Jak nasiona zakiełkują, wykonujemy zabiegi pielęgnacyjne i ochronne - wyjaśnia Jacek Zwierzyński, naczelnik wydziału gospodarowania ekosystemami w RDLP w Pile.

Odnowienia naturalne przynoszą coraz lepsze efekty. O ile w latach ubiegłych udawało się w ten sposób przywrócić drzewa na 50-90 hektarach, to w ubiegłym roku osiągnięto rekordową powierzchnię odnowień naturalnych, czyli 264 hektary.

Jest też trzecia metoda, najbardziej zbliżona do odnowień naturalnych, w której nie wykorzystuje się sadzonek, ale właśnie nasiona. Przy pomocy specjalnych urządzeń pracownicy rozsypują nasiona sosny.

Ponadto w nadleśnictwach wykonywane są również „poprawki”. Polegają one na uzupełnianiu sadzonkami miejsc, w których posadzone w ubiegłych latach drzewka nie wytrzymały niekorzystnych warunków. W tym roku poprawki będą wykonane na 180 hektarach, a wykorzystanych zostanie 1,5 miliona sadzonek.

Akcja zalesieniowa potrwa do końca kwietnia. Dzięki niej nie tylko w lasach przybywa drzew, ale ludzie mają pracę. Do wkopywania sadzonek i rozsypywania nasion zatrudnianych jest dodatkowo kilka tysięcy osób, zatrudnianych przez Zakłady Usług Leśnych.