Posłanka PiS ustawia do pionu prezydenta Kalisza

Daria Kubiak
Daria Kubiak
Udostępnij:
Posłanka Prawa i Sprawiedliwości Joanna Lichocka postanowiła odnieść się do ostatnich wydarzeń, które wstrząsnęły kaliskim samorządom, w którym przedstawiciele PiS stanowią jeden z trzech filarów koalicji rządzącej Kaliszem. Pani poseł okazała się surową recenzentką.

Przypomnijmy, że kaliska koalicja samorządowa Wspólny Kalisz - PiS - SLD została nadszarpnięta z powodu wystąpienia z niej trojga radnych z klubu Wspólny Kalisz. Wychodzący z klubu radni uznali, że formuła współpracy koalicyjnej wyczerpała się i powołali własny klub Tak dla Kalisza. Komentując ten krok prezydent Kalisza Grzegorz Sapiński stwierdził, że aktywność radnych musi mieć związek z krążącą pogłoską o zbliżających się wyborach samorządowych. Sapiński podał nawet ich datę - 4 września tego roku. Wspomniał też, że jednym z symptomów świadczących o tym, że może dojść do wyborów- są pytania samorządowców do firm udostępniających miejsca na billboardach.

Politycy związani z rządem mają jednak na ten temat odmienne zdanie.

- Słysząc słowa prezydenta miałam wrażenie, że żyjemy w jakiejś równoległej rzeczywistości. Myślę, że panu prezydentowi ze względu na napiętą sytuację polityczną w samym Kaliszu trochę się chyba zakręciło w głowie i powiedział rzecz, która jest kompletnie absurdalna i niemożliwa do realizacji. Nie ma takiej mocy ani woli do tego, by skrócić kadencję rad gmin, miast czy powiatów. To jest absolutnie wykluczone - uspokajała Joanna Lichocka.

Posłanka PiS przyznała, że takie plany pojawiały się przy okazji rozmów o sfałszowanych wynikach wyborów do sejmików samorządowych. Spekulowano, że może dojść do skrócenia kadencji i unieważnienia wyborów. Były to jednak tylko spekulacje. Joanna Lichocka zapewniła, że kadencje rad miast i gmin zakończą się w terminie konstytucyjnym.

- Wybory ogłoszone przez prezydenta Sapińskiego, tak precyzyjnie, z konkretną datą mogą być ewentualnie wskazówką, że może pan prezydent nosi się z zamiarem złożenia urzędu i wie, jak przebiegałby kalendarz wyborczy. Myślę jednak, że to jest niemożliwe, aby prezydent rozważał złożenie urzędu. Sądzę, że podana przez prezydenta informacja jest wynikiem stresu spowodowanego tym, że stracił zaplecze polityczne. Po wystąpieniu trojga radnych nie ma większości we własnym komitecie wyborczym jeśli chodzi o klub radnych - dodała poseł Lichocka.

Prezydent Kalisza nie chce komentować słów posłanki. Wyraża jedynie ubolewanie z tego powodu, że poseł Joanna Lichocka próbuje krytykować kaliskie władze, czyli również swoich kolegów, pana wiceprezydenta i radnych PiS.

- Jestem otwarty na współpracę ze wszystkimi posłami, choć dzielą nas różnice zdań, a pewne kwestie bywają punktami zapalnymi - zapewnił prezydent Sapiński.

Mimo wzajemnych deklaracji efekty współpracy parlamentarzyści - samorząd nie są dla mieszkańców Kalisza, jak na razie, zbyt widoczne.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie