Posłowie chcą więcej pieniędzy na biura

Małgorzata Linettej
Poseł Tomaszewski ma najwięcej biur w Wielkopolsce.
Poseł Tomaszewski ma najwięcej biur w Wielkopolsce. FOT.ARCHIWUM POLSKAPRESSE
Sejmowa Komisja Regulaminowa i Spraw Poselskich, obradując nad planowanym budżetem m.in. dla kancelarii Sejmu i Senatu, przyznała zwiększoną w porównaniu z ubiegłym rokiem, kwotę na obsługę działalności parlamentarzystów.

Czytaj także:
Byli posłowie wracają na państwowy garnuszek
Posłowie odebrali pierwszą wypłatę. Zobacz ile!
Jakie majątki mają wielkopolscy posłowie?

Podwyżka na razie jest w sferze projektu, dlatego nie jest jeszcze pewne, czy posłowie otrzymają więcej pieniędzy na prowadzenie biur. Gdyby jednak poprawka przeszła, to mogliby otrzymać po 500 złotych brutto więcej, czyli w sumie 12 150 złotych.

Takie zasilenie budżetu szczególnie może ucieszyć tych parlamentarzystów, którzy mają po kilka biur w swoim terenie, a także tych, którzy zostali wybrani w rozległych okręgach wyborczych.

Rekordzistą w Wielkopolsce pod względem liczby biur jest poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej Tadeusz Tomaszewski, który oprócz głównej siedziby w Gnieźnie ma jeszcze sześć innych we wschodniej części naszego województwa. On na pewno będzie zadowolony z planowanej podwyżki.

- Wprawdzie nie sam w całości łożę na utrzymanie tych biur, bo dokładają się do tego członkowie SLD, ale i tak wydaję prawie cały limit, a jeśli coś zostanie, to przeznaczam na paliwo - podkreśla w rozmowie z "Głosem" poseł Tadeusz Tomaszewski.

Wylicza przy tym, że w każdym jego biurze koncentruje się jakieś życie społeczne, w kilku z nich prowadzone są między innymi bezpłatne porady prawne. Dzięki niemu wyborcy mają dostęp do informacji sejmowej czy agend rządowych.

Z kolei poseł Romuald Ajchler, także z SLD, większość limitu wydaje na podróże po bardzo rozległym okręgu wyborczym.

- W tej kadencji jestem jedynym posłem lewicy w moim okręgu, więc z nikim nie mogę podzielić obowiązków wobec wyborców. Miesięcznie pokonuję ponad 4,5 tysiąca kilometrów - zapewnia poseł Romuald Ajchler. - Co innego parlamentarzysta, który ma jedno biuro, na przykład w dużym mieście. Mało podróży, stosunkowo niewielkie wydatki na lokal, choć przecież wiadomo, że energia, czynsze coraz droższe - dodaje polityk, który został wybrany w okręgu pilskim.

Jak podkreślają pracownicy Kancelarii Sejmu, jest to na razie wstępna propozycja, bo prace nad jej budżetem nie zostały jeszcze ostatecznie zakończone.

Całością ustawy budżetowej, a więc i tym jej fragmentem zajmie się Sejm jeszcze w styczniu. Jeśli podwyżka zostanie przegłosowana, to marszałkowie Sejmu i Senatu zdecydują o tym, od kiedy wypłacane będą wyższe ryczałty na prowadzenie biur.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
MN

Dodać im po 71 zł (brutto)Tyle im przecież wystarczy !!!

o
obywatel RP.

Chcecie więcej pieniędzy to na kopalnia łopata i kilof tam czeka na was.Do roboty i będą pienidze.

O
Obywatel

Darmozjady i polityczni naciągacze

a
ami

...powinien dotyczyć wszystkich czyli posłów również. Gminy likwidują szkoły, zwiększają ilość dzieci w oddziałach, rezygnują z inwestycji, zamrażają wynagrodzenia, a posłowie mają mieć na obsługę wyższe wynagrodzenia? to są kpiny !!!
Posłowie mogą zmniejszyć ilość swoich biur, zrobić grafik spotkań z wyborcami w poszczególnych gminach w swoich okręgach { obsłużyć np. dwie gminy na m-ąc. }tutaj również można wypracować oszczędności.
Nie należy zapominać, że przykład idzie z góry a takie zachowanie posłów to zwykła pazerność !!!

F
Fl.

Zarabiają bez porównania więcej niż normalni - pracujący! - ludzie, a teraz mają za mało dla rodziny i przyjaciół czekających na zatrudnienie w takim biurze? A co z posłami, o których Głos Wlkp., i nie tylko, pisał swego czasu, że są wciąż niedostępni w biurze, a asystenci zapewniali, że dopiero co poseł był, ale musiał wyjechać w teren, i że pewnie będzie jutro, albo za tydzień... Budują sieć biur, opłacanych przez państwo, zatrudniają ludzi, którzy za nich pracują i też są opłacani przez państwo, i jeszcze sobie liczą to jako zasługi na poczet przyszłych wyborów.
A może by tak Sejm uchwalił po 500 złotych brutto dla wyborców? Albo 500 brutto na biura, ale z kieszeni posłów?

R
Roman

w kraju kryzys na nic nie ma pieniędzy a oni chcą więcej,rozgonić ten cały Senat a Sejm ilościowo zmniejszyć o 50%,nie podoba się można w każdej chwili złożyć rezygnację

Dodaj ogłoszenie