Posłowie zajmą się sprawą poznańskich "Łejerów"

    Posłowie zajmą się sprawą poznańskich "Łejerów"

    Anna Jarmuż

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    O problemie "Łejerów" głośno zrobiło się po nowelizacji ustawy o systemie oświaty

    O problemie "Łejerów" głośno zrobiło się po nowelizacji ustawy o systemie oświaty ©Waldemar Wylegalski

    Posłowie zajmą się sprawą Zespołu Szkół nr 4 "Łejery". Chcą wprowadzić w prawie zmiany, które pozwolą placówkom eksperymentalnym rekrutować dzieci na swoich zasadach.
    O problemie "Łejerów" głośno zrobiło się po nowelizacji ustawy o systemie oświaty

    O problemie "Łejerów" głośno zrobiło się po nowelizacji ustawy o systemie oświaty ©Waldemar Wylegalski

    - Działamy dwutorowo - mówi wiceprezydent Poznania, Mariusz Wiśniewski. - Z jednej strony staramy się, by „Łejery” uzyskały status szkoły eksperymentalnej. Taki wniosek został już przygotowany i trafił do Ministerstwa Edukacji Narodowej. To nie rozwiązuje jednak problemu rekrutacji.

    Dlatego władze miasta kilka tygodni temu zorganizowały spotkanie z radnymi i parlamentarzystami wszystkich opcji politycznych.
    Posłowie i senatorowie zgodzili się, że konieczna jest zmiana ustawy o systemie oświaty - tak, by szkoły eksperymentalne, przyjmując dzieci, mogły brać pod uwagę wyniki sprawdzianu predyspozycji (jak ma to miejsce w szkołach sportowych i dwujęzycznych).

    Projektem zajęła się już sejmowa komisja edukacji, nauki i młodzieży. - Zaproponowałem podjęcie inicjatywy ustawodawczej przez komisję, bo to najszybsza ścieżka legislacyjna - mówi Rafał Grupiński, poseł i szef komisji. - Mimo początkowego oporu urzędników ministerstwa edukacji, udało się nam dojść do konsensusu i członkowie komisji - także z PiS - jednogłośnie poprali prace nad projektem. Jest już gotowy, czekamy na opinie Biura Legislacyjnego oraz Biura Analiz Sejmowych.

    Jak zaznacza poseł, należy też stworzyć pewną barierę bezpieczeństwa. Tak, by nie można było pod byle pretekstem przekształcić szkoły w celu wyłapywania najlepszych dzieci spoza rejonu.

    O problemie „Łejerów” głośno zrobiło się po nowelizacji ustawy o systemie oświaty. Zakłada ona, że kryteria naboru - takie same dla wszystkich szkół - ma ustalać Rada Miasta. Obecne prawo nie przewiduje istnienia szkoły, takiej jak „Łejery” - z własnym autorskim programem nauczania, wychowującej przez teatr i organizującej dla kandydatów spotkania kwalifikacyjne. Dyskusja na temat szkoły trwała kilka miesięcy. Pojawiły się głosy, że przyjmując wszystkie dzieci (także te bez artystycznych predyspozycji i odpowiedniej wrażliwości) „Łejery” stracą swój dotychczasowy charakter. Prowadzeniem szkoły chciała zająć się nowo powstała Fundacja „U Łejerów”. Ostatecznie miejscy rani zdecydowali, że szkoła będzie starać się o status eksperymentalnej (lobbując jednocześnie za zmianą prawa). Jeśli to się nie uda szkołę przejmie fundacja.

    - Jesteśmy dobrej myśli. Jeśli wszystko się uda, cofniemy zapis o przekazaniu szkoły fundacji - mówi Mariusz Wiśniewski. - Zmiana prawa pomoże nie tylko „Łejerom”, ale też innym szkołom eksperymentalnym, które mają podobny problem.

    Współpraca: Paulina Jęczmionka




    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo