Powiat Poznański Open: Kucova wygrywa turniej w Sobocie

Maciej Łosiak
Maciej Łosiak
Ponad dwie godziny i trzy sety trwał finał turnieju Powiat Poznański Open rozgrywany w Centrum Tenioswym Sobota. Zwyciężyła Kristina Kucova.

Słowaczka pokonała Sesil Karatanczewą 1:6, 7:5, 6:3. Finałowy pojedynek stał na bardzo dobrym poziomie i na dodatek pełen był dramaturgii i zwrotów akcji. Spotkanie odbywało się w tropikalnych warunkach. Obie tenisistki po zakończonym meczu były wyczerpane fizycznie. Kucova po wygraniu ostatniej piłki ze szczęścia upadła na kort.

Pierwszy set był bez historii. Trwał zaledwie 23 minuty. Urodzona w Sofii, ale reprezentująca od kilka lata Kazachstan Karatanczewa grała solidny tenis, natomiast Kucova (gra oburęczny backhand i forehand) miała na swoim koncie bardzo dużo niewymuszonych błędów. Początek drugiej partii zapowiadał szybki mecz i wygraną Karatanczewej (prowadziła 3:0, przełamując dwukrotnie serwis rywalki). W tym momencie losy tego seta się odwróciły. Bardziej agresywny tenis Słowaczki zaczął przynosić jej punkty. Ostatecznie przy stanie 6:5, przy własnym podaniu i drugiej piłce setowej Kucova zdobyła punkt, wygrywając tę partię.
Początek trzeciego seta był wyrównany. Decydujący moment nastąpił przy stanie 3:2 dla Słowaczki, która przełamała rywalkę, obejmując prowadzenie 4:2. Spotkanie do końca było bardzo zacięte, ale Kucova potrafiła utrzymać wywalczona przewagę.

- Początek meczu nie był udany w moim wykonaniu. Sama nie mogę uwierzyć w to, jak odwróciłam losy tego pojedynku. Za rok chciałabym ponownie zagrać w Sobocie - powiedziała po spotkaniu uszczęśliwiona Kristina Kucova, która dzięki zdobyciu 100 pkt. powinna awansować w okolice 110. miejsca w rankingu WTA. Słowaczka otrzymała też czek na prawie 7 tys. dolarów

- Miałam ogromną szansę na zwycięstwo, ale taki jest tenis. Jestem zadowolona, bo to był dobry turniej w moim wykonaniu. Chętnie przyjadę tutaj za rok bo organizacja i infrastruktura obiektu są tu na najwyższym poziomie. No i pula nagród będzie jeszcze większa - stwierdziła Karatantchewa, która wzbogaciła się o 60 punktów rankingowych i 3647 dolarów.

W finale gry podwójnej Serbka Aleksandra Krunic i Czeszka Barbora Krejcikova zwyciężyły parę z Ukrainy Anastazja Wasyljeva/Maryna Zanevska 3:6, 6:0, 10:6.

Pierwszy set dla Ukrainek. W drugiej partii dominowały zdecydowanie bardziej doświadczone Krunić i Krejcikova, które nie oddały rywalkom gema. Ciekawy był decydujący o losach finałowego meczu super tie-break. Vasyljeva i Zanevska prowadziły 6:2, jednak do końca spotkania nie potrafiły już zdobyć punktu.

- Dziękuję Barborze za świetny tydzień. Chciałabym w przyszłym roku ponownie zagrać w Sobocie - powiedziała podczas ceremonii wręczenia pucharów Aleksandra Krunic.

Triumfatorki gry deblowej z Soboty otrzymały 2,5 tysiąca dolarów do podziału i po 50 punktów do deblowego rankingu WTA.
W ubiegłym tygodniu Serbka i Czeszka zagrały w Ołomuńcu w finale turnieju deblowego ITF z pulą nagród 50 tys. dolarów. Krunić i Krejcikova po zaciętym meczu przegrały z parą Renata Voracova/Petra Cetkovska.

O organizacji turnieju w samych superlatywach wyrażał się Jacek Muzolf, wiceprezes Polskiego Związku Tenisowego: - Zawody zostały przygotowane perfekcyjnie. Szkoda, że kibice - może oprócz niedzielnego finału -nie dopisali. A sam mecz finałowy to było znakomite widowisko. Zwroty akcji, piękne wymiany. To był pojedynek na wysokim poziomie sportowym.
Jak zapowiedzieli organizatorzy w przyszłym roku pula nagród turnieju Powiat Poznański Open zwiększy się do 75 tys. dolarów.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Jedna z bardziej obciachowych imprez, z pogranicza sportu i tz. "elyt" !
Jeżeli miała to być impreza dla zamkniętego grona , OK . ale dlaczego do tego obciachu i zwykłego niewypału , dołożyli się urzędnicy z PUBLICZNYMI FUNDUSZAMI !
Aby nie być gołosłowną , na widowni było , w meczu finałowym ....kilkanaście osób !!! Zaś "elyta" schowała się pod parasolami i schładzała się DARMOWYMI napitkami !
Organizacyjna MASAKRA !!
I Głos brał w tym udział !?!?!?!
Dodaj ogłoszenie