18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Poziomka - mikro browar po dziewięciu latach marzeń [ZDJĘCIA]

Krzysztof M. Kaźmierczak
Warzący piwo w "Poziomce" 18-letni Jędrzej Kanurski jest najmłodszym w Polsce dyplomowanym piwowarem
Warzący piwo w "Poziomce" 18-letni Jędrzej Kanurski jest najmłodszym w Polsce dyplomowanym piwowarem fot. Krzysztof M. Kaźmierczak
Browar Poziomka w Kujankach to rodzinny mikro browar. Piwo warzy tam osiemnastolatek. "Kujański Joker" zyskał już sławę w Polsce.

Dzięki unijnemu wsparciu oraz wytrwałości rodzinie Kanurskich udało się zrealizować marzenie o własnym browarze w gospodarstwie agroturystycznym. Ich "Poziomka" spowodowała, że niewielka miejscowość Kujanki na Pojezierzu Krajeńskim położona w gminie Zakrzewo na północnym skraju województwa wielkopolskiego stała się celem wypraw miłośników dobrego piwa nie tylko z kraju, ale także z zagranicy.

Biznes z konieczności

Ona była nauczycielką, a jej małżonek zawodowym strażakiem. W albumie rodzinnym właścicieli gościńca i browaru jest czarno-białe zdjęcie z 1975 roku, na którym Anna Kanurska odpoczywa na słomie zagrabionej przez nią ze ścierniska. To właśnie na tym polu kilkanaście lat później zacznie powstawać rodzinny biznes. Jego początki nie wynikały bynajmniej z zainteresowania podjęciem własnej działalności gospodarczej, tylko z życiowej konieczności.

Otwarcie w maju rodzinnego browaru w Kujankach uświetnił kameralny występ Ryszarda Rynkowskiego, który często odwiedza "Poziomkę" i jako jeden z pierwszych gości skorzystał z piwnej łaźni.

- Cztery lata po ślubie, w 1989 roku otrzymaliśmy tę działkę od rodziców. Chcieliśmy się na niej wybudować, ale jest ona położona przy jeziorze i plan zagospodarowania przestrzennego przewidywał wykorzystanie jej wyłącznie na cele gastronomiczno-mieszkalne. Żeby tutaj zbudować dom dla naszej rodziny musieliśmy więc przynajmniej okresowo prowadzić bar. Nie mieliśmy innego wyjścia - tłumaczy pani Anna.

Na pierwszy letni sezon wynajęli niewielki kiosk gastronomiczny. Chociaż małżonkowie byli przymuszeni sytuacją do jego prowadzenia, to okazało się, że dobrze radzą sobie z taką działalnością i potrafią ją łączyć z rozpoczętą budową domu i pracą zawodową.

Na piwo do Poziomki

Z roku na rok interes kręcił się coraz lepiej. Do tego stopnia, że Kanurscy zdecydowali się prowadzić gastronomię nie tylko sezonowo, lecz przez cały rok. W 1997 roku otworzyli na swojej posesji restaurację. Nazwali ją "Poziomka", gdyż już od dawna okoliczni mieszkańcy wybierając się coś zjeść lub wypić do Kujanek mówili, że idą do... Poziomki.

- Moje panieńskie nazwisko to Zając. W szkole mówiono na mnie Zając Poziomka, bo tak nazywał się bohater bardzo popularnych wtedy programów dla dzieci. Zakładając restaurację uznaliśmy, że Poziomka dobrze się ludziom kojarzy i jest sympatyczną nazwą - wyjaśnia Anna Kanurska.

Restauracja dobrze prosperowała. Mimo iż małżonkom nie brakowało obowiązków związanych z wychowaniem piątki dzieci i prowadzeniem gospodarstwa rolnego, zdecydowali się dalej rozwijać swój biznes. Postawili na agroturystykę. Po powiększeniu budynku, w 2002 roku otworzyli przy restauracji gościniec. Jego początki były bardzo skromne, ale niemal co roku standard miejsc noclegowych podwyższano. Do tego stopnia, że obecnie "Poziomka" przebija pod względem wyposażenia wiele miejskich hoteli.

Produkowany na niewielką skalę w trzech gatunkach "Kujański Joker" jest wręcz entuzjastycznie oceniany przez odwiedzających gościniec. Uzyskuje też wysokie oceny od birofili, miłośników piwa.

Położony zaledwie kilkaset metrów od zachodniego brzegu malowniczego jeziora Borówno gościniec składa się z dwóch sąsiadujących ze sobą pensjonatów z luksusowo wyposażonymi pokojami i apartamentami. Do dyspozycji ich mieszkańców są m.in. kryty basen, sauna, łaźnia piwna, ceglany kort do tenisa ziemnego, prywatne łowisko wędkarskie, stajnia i plac zabaw dla dzieci.

Kanurscy od lat konsekwentnie starają się, aby "Poziomka" była miejscem wyjątkowym. Są dumni z tego, że wielu gości wraca do "Poziomki" kilkukrotnie. Wśród zadowolonych z pobytu w Kujankach nie brakuje znanych osób, należą do nich m.in. Ryszard Rynkowski, Kazik z "Kultu" i Edyta Górniak.

Realizując swoje marzenie małżonkowie zrezygnowali w końcu z pracy w swoich zawodach. Pani Annie w podjęciu takiej decyzji w pewien sposób pomogły problemy zdrowotne z głosem. Natomiast jej małżonek żeby mieć więcej czasu na rodzinny interes porzucił dobrze rozwijającą się karierę zawodową w Straży Pożarnej.

Zaczęło się od obrazu i butelek

- To jest może trochę szalone, ale my po prostu nie umiemy robić czegoś na pół gwizdka. I mimo upływu lat ciągle mamy nowe pomysły. Jednym z najbardziej zwariowanych i jak się okazało, najtrudniejszym w realizacji, był nasz browar - uważa Jerzy Kanurski.

Jeszcze zanim w "Poziomce" powstał pomysł, by warzyć piwo, motywy z nim związane były stałym elementem wystroju gościńca i restauracji. W 1992 roku Kanurscy otrzymali obraz przedstawiający jokera, błazna z kuflem piwa w ręku. Był on autorskim prezentem od ich przyjaciela, Waldemara Szajkowskiego, znanego grafika z poznańskiego Studia Filmów Animowanych. Obecnie właśnie pochodzący z jego obrazu wizerunek sympatycznego błazna zdobi etykiety piwa z browaru Kanurskich produkowanego pod nazwą... "Kujański Joker".

Od lat częścią wystroju "Poziomki" były też historyczne butelki po piwie sprzed II wojny światowej. Większość z nich pochodzi z browarów działających na terenach obecnej północnej Polski, które wcześniej należały do Niemiec. Jerzy Kanurski zaczął kolekcjonować butelki jeszcze gdy pracował w Straży Pożarnej. Niektóre niezwykłego kształtu i koloru szklane okazy znajdował na pogorzeliskach.

- Do najcenniejszych dla mnie należą butelki z browaru w Złotowie należącego do rodziny Welsch, która miała certyfikat dostawcy piwa na dwór cesarski. Mam trzy takie butelki. Jedną z nich znaleźliśmy podczas organizowanej przez naszą rodzinę od lat akcji oczyszczania jeziora Borówno - opowiada pan Jerzy podkreślając, że butelka jest szczelnie zamknięta i do dzisiaj częściowo wypełniona piwem.

Przez prawie dziewięć lat licząca około pięćdziesięciu okazów kolekcja różnokolorowych butelek czekała na postawienie ich w warzelni browaru "Poziomka". Aż tyle czasu trwały starania o realizację piwnego marzenia rodziny Kanurskich.

W poszukiwaniu unijnego wsparcia

Pomysł budowy w Kujankach mikro browaru powstał już w 2005 roku. Kiedy przyszło do obliczenia kosztów marzenia okazało się, że wartość inwestycji jest tak wysoka (sięga miliona złotych), że jedyną szansą na jej realizację stwarza skorzystanie z unijnego wsparcia oferowanego w ramach Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007-2013.

Pierwszy, złożony w 2008 roku przez Annę Kanurską wniosek nie został zakwalifikowany do uzyskania dotacji. Rodzina nie zniechęciła się tym, wynajęła inną firmę opracowującą dokumentację. Nawiązała także przydatny w przygotowaniu projektu kontakt z krajowym dostawcą sprzętu do produkcji piwa. W 2009 roku właścicielka rodzinnej firmy wystąpiła ponownie o przyznanie w ramach WRPO dofinansowania inwestycji ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Wniosek dotyczył 480 tys. zł, a cała budowa i uruchomienie browaru miały pochłonąć łącznie blisko 1 mln zł.

I tym razem projekt uzyskał za mało punktów. "Poziomka" trafiła na listę rezerwową, ale pomogło złożone odwołanie. Po ponownym przeanalizowaniu wniosku w 2011 roku Zarząd Województwa Wielkopolskiego przyznał dotację na dofinansowanie browaru.

Warzone pod okiem celników

Długi czas realizacji inwestycji miał istotną zaletę: nie trzeba było poszukiwać piwowara. Został nim, po osiągnięciu pełnoletności Jędrzej - młodszy syn Kanurskich, uczeń Technikum Elektrycznego w Złotowie.

- Rodzice zapytali, czy nie chciałbym nauczyć się warzyć piwa. Stwierdziłem, że czemu nie spróbować - mówi 18-latek.

Dyplom potwierdzający uzyskanie niecodziennego fachu Jędrzej Kanurski zdobył po przejściu kilkumiesięcznego kursu. Najmłodszy browarnik w Polsce nie ukrywa, że niezbyt gustuje w piwie. Najwidoczniej nie koliduje to jednak z jego talentem do warzenia tego trunku. Wszystkie przygotowywane przez niego gatunki "Kujańskiego Jokera" (pszeniczne, ciemne przypominające irlandzkiego Guinessa i pils) są nie tylko entuzjastycznie oceniane przez odwiedzających gościniec, ale także uzyskują wysokie oceny birofili, miłośników piwa. Niektórzy z nich z daleka przyjeżdżają do Kujanek specjalnie po to, by skosztować trunków wytwarzanych w agroturystycznym mikro browarze.

Warzeniu piwa w "Poziomce" bacznie przyglądają się także... celnicy. Zgodnie z polskim prawem to w ich kompetencjach jest stały nadzór nad produkcją alkoholu związany z pobieraniem akcyzy.

Marzenia czekają w kolejce

Kanurscy nie mają wątpliwości: browar jest sukcesem. Chociaż produkuje on piwo zaledwie od kilku miesięcy, to już nie nadąża z jego wytwarzaniem- w planach jest dokupienie zbiorników fermentacyjno-leżakowych.

- To właściwie konieczność. Zainteresowanie naszymi piwami jest tak duże, że szkoda byłoby nie zwiększyć ich produkcji i nie wprowadzić kolejnych gatunków - wyjaśnia pan Jerzy.

Jego syn ma już pomysły na autorskie piwa. Jedno z nich - o smaku... poziomek - zakończył warzyć dzień przed moim przyjazdem do browaru. Teraz trwa fermentacja trunku. Poziomkowy "Kujański Joker" będzie gotowy za kilka tygodni.

Ale plany Kanurskich dotyczą nie tylko browaru. Ich kolejnymi marzeniami są mini tłocznia oleju, wytwórnia wód mineralnych oraz własna serowarnia. Aby je zrealizować być może znów skorzystają z unijnego wsparcia.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie