Poznań: Biegacz tysiąca i jednej minuty

Robert Domżał
Yohann Bassez zakończył bieg szesnastoma pompkami, czyli tyloma ile godzin biegł. Ćwiczenie to wykonywali razem z nim wszyscy kibice zgromadzeni na Akademii Wychowania Fizycznego Bartłomiej Wudtke
Zesztywniałe od mrozu ale i zmęczenia dłonie i nogi. Odzież przepocona i zamarznięta, tak że bardziej przypominała gipsową skorupę - tak wyglądał Yohann Bassez, pracownik poznańskiego AWF-u po tysiącu i jednej minucie biegania po Poznaniu.

Niecodzienny bieg odbył się w sobotę. Na mecie biegacz powiedział: "Wszystkiego można dokonać, trzeba tylko chcieć i mocno w to wierzyć".

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Flash Mob: Wszyscy czytali książki [FILM]
Rowerzyści powitali Nowy Rok nad Rusałką [ZDJĘCIA]
Poznań: Włączono elektrociepłownię na Garbarach
Sądy łaskawe dla kłusujących na jeziorach [ZDJĘCIA]

Bieg zakończył się o godz. 21.41. Ostatnie 41 minut Yohann biegał na stadionie AWF. Wcześniej jednak pokonywał rundy sięgające aż nad Jezioro Maltańskie. Początkowo zjawiał się w budynku AWF co godzinę, by skorzystać z bufetu, w którym podawano mu ciepłe napoje oraz banany. W miarę upływu czasu biegacz potrzebował na pokonanie trasy od AWF nad Maltę i znów na AWF więcej czasu czyli nawet około dwóch godzin. Jednak kto trochę choćby biega, wie że ta trasa to blisko 10 km, a zatem niemało.

Yohann na co dzień prowadzi zajęcia ze street movementu, w ostatnim czasie popularnej dziedziny sportu. Główną ideą parkouru, bo i tej nazwy używa się do tej formy aktywności jest pokonywanie przeszkód stojących na drodze w jak najprostszy i najszybszy sposób.

Poznańska Akademia Wychowania Fizycznego jako pierwsza w Polsce włączyła te zajęcia do programu nauczania. Wykładowcą a zarazem praktykiem jest Yohann.

Yohann Bassez z pochodzenia jest Francuzem, studiował w Danii, a trzy lata temu przeniósł się na stałe do Poznania -mówi Marcin Dobrzański, przewodniczący

Rady Uczelnianej Samorządu Studenckiego Akademii Wychowania Fizycznego im. E. Piaseckiego w Poznaniu. 1001 minut biegu to rodzaju memoriał dla jego tragicznie zmarłej koleżanki, również uprawiającej parkour. Podobne biegi zorganizowali jego koledzy w różnych miejscach Europy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie