Poznań: Bombowóz, robot, dron czy nowoczesny skaner. Wielkopolska policja ma nowoczesny sprzęt warty miliony złotych

Norbert Kowalski
Norbert Kowalski
Aż 3 mln zł kosztował specjalistyczny „bombowóz”, czyli pojazd, którym policjanci przewożą ładunki wybuchowe np. na miejsce ich neutralizacji. Wielkopolska policja w tym roku dostała taki samochód, który jest jednym z najnowocześniejszych w Polsce.Czytaj dalej --->
Aż 3 mln zł kosztował specjalistyczny „bombowóz”, czyli pojazd, którym policjanci przewożą ładunki wybuchowe np. na miejsce ich neutralizacji. Wielkopolska policja w tym roku dostała taki samochód, który jest jednym z najnowocześniejszych w Polsce.Czytaj dalej --->Grzegorz Dembiński
Nowoczesny robot i „bombowóz” do bezpiecznego przenoszenia i transportowania ładunków wybuchowych, dron, ekoradiowóz czy skaner, który stworzy wirtualną „mapę” każdego miejsca – takim sprzętem dysponują wielkopolscy policjanci.

W środę wielkopolscy policjanci obchodzili Święto Policji oraz 100-lecie utworzenia tej formacji. Przez ten czas policja przeszła ogromną przemianę. Podczas, gdy 100 lat temu nikomu nie śniło się o robotyce, dronach, kamerach czy skanerach, dziś taki sprzęt jest wykorzystywany przez policję na co dzień. Tylko w ciągu ostatnich 20 lat policja przeszła ogromne zmiany pod względem wyposażenia. Obecnie wielkopolscy policjanci są jednymi z lepiej wyposażonych w Polsce.

Komenda Wojewódzka Policji oraz Komenda Miejska Policji w Poznaniu dysponują nowoczesnym sprzętem, który nie tylko zwiększa ich szanse w walce z przestępcami, ale jednocześnie zapewnia większe bezpieczeństwo samym funkcjonariuszom. Za to jednak niejednokrotnie trzeba dużo zapłacić. Sprzęt, jakim dysponują wielkopolscy policjanci, wart jest nawet miliony złotych.

Zobacz też: Poznań: Obchody Święta Policji już w środę. Będzie defilada, atrakcje dla dzieci, ale też utrudnienia dla kierowców

Dość napisać, że aż 3 mln zł kosztował specjalistyczny „bombowóz”, czyli pojazd, którym policjanci przewożą ładunki wybuchowe np. na miejsce ich neutralizacji. Wielkopolska policja w tym roku dostała taki samochód, który jest jednym z najnowocześniejszych w Polsce. – Dla nas to duże ułatwienie, bo wcześniej takiego pojazdu nie mieliśmy. Z zewnątrz on może wyglądać jak zwykły pojazd, ale w środku ma specjalne urządzenie, w którym umieszcza się ładunek wybuchowy. Dzięki temu transport jest bezpieczny. Nawet jeśli nastąpi eksplozja, to siła wybuchu nie zniszczy auta – opowiada nam jeden z antyterrorystów z Sekcji Minersko-Pirotechnicznej Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego w Poznaniu.

Czym zajmują się antyterroryści z tej sekcji? Oczywiście wszelkimi kwestiami związanymi z minerstwem i pirotechniką. Dlatego też m.in. pracują przy zabezpieczeniu ważnych wydarzeń w Poznaniu i Wielkopolsce jak np. wizyty polityków itp. Niedawno antyterroryści z tej sekcji pracowali np. przy zabezpieczeniu Szczytu Bałkanów Zachodnich.

Oprócz tego pracują też przy okazji innych zdarzeń. – Jesteśmy wzywani tam, gdzie istnieje zagrożenie wybuchem bomby – mówi nam jeden z policyjnych pirotechników. I tak np. niedawno byli wzywani do akcji w Jastrowiu, gdzie mężczyzna zabarykadował się w mieszkaniu i groził jego wysadzeniem. Z kolei rok temu uczestniczyli w głośnej akcji przy ul. Inflanckiej w Poznaniu, kiedy to jeden z mężczyzn na kilkanaście godzin zabarykadował się w mieszkaniu. Tam również istniało ryzyko wybuchu.

– Naszym zadaniem jest neutralizacja urządzeń wybuchowych domowej produkcji oraz zabezpieczenie wydarzeń o wysokim stopniu ryzyka. Współpracujemy też z policjantami z innych wydziałów zabezpieczając ich działania – tłumaczy jeden z antyterrorystów.

Żeby pirotechnicy mogli wykonywać swoją pracę, korzystają nie tylko z „bombowozu”, ale także specjalistycznego robota, który służy do bezpiecznego podejścia do ładunku oraz jego podniesienia i transportu.

– Taki robot zastępuje nam ręce i oczy. Dzięki niemu nie narażamy życia i zdrowia policjantów, którzy nie muszą podchodzić do ładunku, tylko podjeżdżamy do niego robotem. On może bez problemu wjechać po schodach. Zabrać ładunek np. spod auta lub z jego dachu. W praktyce może się dostać w wiele miejsc – słyszymy od antyterrorystów. Urządzenie warte jest ok. pół miliona złotych. Wielkopolscy policjanci używają go od około trzech lat.

Od jakiegoś czasu funkcjonariusze korzystają także z drona. – W praktyce nie ma takich działań w policji, w których dron nie byłby wykorzystywany – mówi nam jeden z funkcjonariuszy z Wydziału Sztab Policji Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.

Czytaj też: Poznań: Policjanci wybierają się na wielką wyprawę wspinaczkową. Chcą zdobyć najwyższe szczyty w Europie

Drony używane są m.in. podczas poszukiwań zaginionych ludzi. Tak było np. w przypadku głośnych poszukiwań Michała Rosiaka czy Ewy Tylman. – Życie ludzkie jest najwyższą wartością i nikt nie szczędzi w takich przypadkach na środkach rzeczowych i osobowych – słyszymy od policjantów.

Oprócz tego policjanci korzystają z drona przy oględzinach miejsca zdarzenia w sytuacjach, kiedy dostęp do niego jest ograniczony. – Chodzi o sytuacje, kiedy teren uniemożliwia nam dotarcie do miejsca bo jest np. bagnisty. Jednak dron będzie mógł polecieć i zobaczymy na ekranie interesujące nas miejsce lub obiekt. Inny przykład to oględziny po wybuchu gazu jak np. w przypadku wybuchu w kamienicy na Dębcu. W takich przypadkach wejście człowieka jest niemożliwe ze względów bezpieczeństwa – tłumaczy nam funkcjonariusz.

Dron, którym dysponują poznańscy policjanci waży ok. 3,5 kg. Może osiągnąć prędkość przelotową nawet powyżej 90 km/h. Wyposażony jest w wysokiej jakości kamery z odpowiednimi stabilizatorami, dzięki czemu obraz jest stabilny.

Innym „cudem techniki", z którego chętnie korzystają policjanci jest nowoczesny skaner, dzięki któremu można stworzyć bardzo dokładną, wirtualną „mapę” danego terenu. Policjanci z Wydziału Techniki Kryminalistycznej Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu używają go od ok. dwóch lat. Był bardzo przydatny m.in. po wybuchu rurociągu i pożarze gazu w Murowanej Goślinie.

– Zeskanowanie danego miejsca zaraz po zdarzeniu umożliwia w przyszłości wirtualny „powrót” do niego, kiedy tylko zaistnieje taka potrzeba. Na takich skanach pracują potem biegli, którzy wykonują ekspertyzę i wydają opinię – mówi nam jeden z funkcjonariuszy Wydziału Techniki Kryminalistycznej Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.

Wykonanie jednego skanu może zajmować od trzech minut do nawet... 2 godzin. Wszystko zależy od oczekiwanej jakości skanu, który chcemy wykonać. Żeby jednak stworzyć dokładną „mapę” danego miejsca trzeba wykonać nawet kilkadziesiąt skanów. Dość napisać, że w Murowanej Goślinie wykonano 30 skanów w... 12 godzin.

Sprawdź też: Najgłośniejsze sprawy kryminalne w Wielkopolsce. Sprawdź, czy je pamiętasz

– To bardzo czasochłonne zajęcie, ale warto poświęcić ten czas. Istotne jest, by rozłożyć skaner w jak największej liczbie miejsc tak, by potem uniknąć tzw. martwych punktów – tłumaczy nam technik kryminalistyki.

Skaner jest wart ok. 300 tys. zł. Zachowuje precyzję skanowania do ok. 130 metrów. Bez problemu może pracować też w nocy. Obecnie jedynie trzy komendy policji w całej Polsce posiadają takie urządzenie.

Z kolei od maja w zasobach wielkopolskich policjantów jest też ekoradiowóz, czyli specjalny pojazd przeznaczony do pomiaru poziomu spalin samochodowych. Chociaż z zewnątrz wygląda normalnie, jak standardowy radiowóz na bazie forda transita, ma na wyposażeniu m.in. dymomierz i analizator spalin, a jego załoga może sprawdzać stan spalin samochodów z napędem benzynowym, dieslowskim i gazowym.

Oprócz tego samochód może obsługiwać wszystkie inne zdarzenia w ruchu drogowym, ma na pokładzie m.in. znaki drogowe, elementy wypadkowej sygnalizacji świetlnej, pachołki, parawan, torbę medyczną i może przewozić pięciu policjantów.

Nowością są również kamerki na mundury, które policjanci dostali na początku tego roku. Dzięki temu mogą oni nagrywać swoje interwencje. – Widzimy, że ludzie zaczęli inaczej reagować odkąd mamy kamery. Nie pozwalają już sobie na pewne zachowania, które zdarzały się wcześniej – mówi nam policjant z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.

I dodaje: – Te kamery z jednej strony działają na korzyść obywateli i świadczą o transparentności naszych działań, a z drugiej w przypadku nieuzasadnionych skarg na przebieg interwencji, służą też ochronie funkcjonariuszy.

Poznańscy funkcjonariusze z Wydziału Sztab Policji mają też do dyspozycji specjalne pomieszczenie, w którym na kilkunastu monitorach mogą obserwować, co się dzieje np. podczas imprez masowych czy zgromadzeń. – Jesteśmy wydziałem, który koordynuje działania policjantów z różnych komórek czy jednostek policji – mówi nam funkcjonariusz Wydziału Sztab Policji.

Zobacz też:

Rocznie w Polsce znikają setki osób. Jedne udaje się odnaleźć, ale ślad po innych urywa się całkowicie. W ich odnalezieniu zrozpaczonym rodzinom i znajomym pomaga oczywiście policja oraz takie organizacje, jak fundacja Itaka. Być może w dotarciu do nich pomożecie także Wy. W naszej galerii znajdziecie osoby, które w ciągu ostatnich kilkunastu lat przepadły bez wieści w Wielkopolsce i na początku 2021 roku ich los wciąż jest nieznany. Zobaczcie, może rozpoznacie kogoś z nich.Zobacz zaginionych ----->

Zaginieni z Poznania i okolic. Rodziny w 2021 roku wciąż cze...

Oto zdjęcia osób poszukiwanych przez wielkopolską policję m.in. za pobicia, rozboje i oszustwa. Prezentujemy nazwiska i listy gończe. Zobacz galerię przestępców z Wielkopolski. Może dzięki Tobie policja zatrzyma którąś z tych osób.Zobacz galerię poszukiwanych. Przejdź do kolejnego zdjęcia --->

Przestępcy z Wielkopolski poszukiwani przez policję. Widział...

Sprawdź też:

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Muszks
W Polsce ludzi nie zabijają bomby, tylko nieodpowiedzialni kierowcy. Nam potrzeba fotoradarów, a nie bombowozów! W ub. roku w wypadkach zginęło ok. 3,5 tysiąca ludzi. Od bomby ZERO. Ale PiS palcem nie kiwnie.
Dodaj ogłoszenie