Poznań: Była ulewa, ale nie nawałnica jak w Śremie, Wrześni, Szamotułach i Lesznie

BEM
Pogoda w Poznaniu w sobotę już po południu zaczęła psuć się zupełnie "sympatycznie" - najpierw trochę postraszyło, bo niebo nad horyzontem zasnuło się szarymi chmurami. Potem trochę pokapało. Porządnie padać zaczęło około godziny 18 - akurat wtedy, gdy kibice podążali do Fan Zone, by tam obejrzeć mecz.

PRZECZYTAJ TAKŻE:
Nawałnica w Wielkopolsce: Zerwane dachy, powalone drzewa, poszkodowani
Śrem: Czy to była trąba powietrzna?
Wielkopolska: Nawałnica uszkodziła 190 stacji transformatorowych. Enea usuwa szkody

Mimo opadów, w Poznaniu było ciepło, świeciło słońce. Nad centrum miasta pojawiła się na chwilę ogromna, kolorowa tęcza. To wprawiało kibiców i przechodniów w dobry humor. Potem deszcz wracał jeszcze kilka razy do Poznania. Naprawdę lać zaczęło jednak dopiero w nocy, a około trzeciej nad ranem w niektórych rejonach miasta spadł grad.

Jak zwykle - chciałoby się rzec, po obfitym deszczu zalany został stary dworzec PKP.
- Wracali z nami pociągiem z Wrocławia także Irlandczycy. To wstyd, że tak śmierdziało u nas na dworcu - ubolewa jeden z kibiców.

Zalane są między innymi tereny przy regulowanym cieku Bogdanka. Poznań najmniej, spośród wielkopolskich miast i miejscowości, ucierpiał w sobotniej ulewie.

KRAJOBRAZ PO SILNEJ WICHURZE W OKOLICACH SZAMOTUŁ. ZOBACZ ZDJĘCIA. KLIKNIJ!

TUTAJ CZYTAJ WIĘCEJ O SKUTKACH NAWAŁNICY W ŚREMIE I ZOBACZ ZDJĘCIA. KLIKNIJ!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie