Poznań: Chirurdzy z Raszei przegrali w sądzie ze szpitalem

Karolina Koziolek
Pięciu chirurgów ze Szpitala Raszei przegrało w środę sprawę w sądzie z dyrekcją placówki. Konflikt rozpoczął się w zeszłym roku na przełomie czerwca i lipca, kiedy to konkurs na zarządzanie oddziałem chirurgii w tamtejszym szpitalu wygrał NZOZ Sowmed. Przejął on wówczas oddział wraz z pracującymi tam chirurgami. Lekarze uznali, że odbyło się to niezgodnie z prawem i oddali sprawę do sądu. Dzisiaj sąd nie potwierdził ich podejrzeń.

- Wyrok sądu mnie nie zaskoczył. Owszem drobne usterki w całej procedurze przejęcia oddziału były, ale nie miały one wpływu na wynik konkursu jak twierdzą lekarze. Nie chcieliśmy zrobić nikomu krzywdy - mówi Elżbieta Wrzesińska-Żak, dyrektorka placówki. - Zależało nam wyłącznie na oszczędnościach i teraz mogę już śmiało powiedzieć, że sytuacja finansowa oddziału zbilansowała się, podczas gdy wcześniej mieliśmy tam straty - dodaje.


Czytaj także:
Sprawa chirurgów z Raszei - wyrok w sądzie za dwa tygodnie
Poznań: Nasila się bunt w szpitalu im. Raszei
Poznań: Protest chirurgów ze szpitala im. Raszei

Dyrekcja mówiła o oszczędnościach jednak lekarze widzieli to inaczej. Twierdzili wówczas, że znany do tej pory z szerokiej oferty oddział w szpitalu Raszei, zawęzi swój profil. Jak mówili chirurdzy oddział zawsze był znany z leczenia w bardzo szerokim zakresie - od urazów do przepukliny. Lekarze natomiast obawiali się, że oddział zacznie specjalizować się w leczeniu dróg żółciowych metodą laparoskopową, bo taka jest specjalizacja właściciela Sowmedu.

Protestujący lekarze uznali także, że w drodze procedur konkursowych ich dokumenty zostały przekazane spółce Sowmed bez ich zgody i wiedzy. Dzisiaj podtrzymują swoje zarzuty wobec dyrekcji i zapowiadają apelację.

- Wszystko odbyło się wówczas bez naszej zgody, bez jakiejkolwiek rozmowy. Był to nakaz z góry i nikt z nami nie dyskutował. Po zapoznaniu się z uzasadnieniem wyroku na pewno złożymy apelację - mówi Paweł Janusz, jeden z chirurgów ze szpitala Raszei. Nadal uważamy, że mamy rację mówiąc o znaczących błędach jakich dopuściła się dyrekcja. I nie wiadomo dlaczego przez innych jest to nazywane uchybieniami - tłumaczy chirurg i dodaje, że to nie kwestie finansowe powinny być na pierwszym planie ale dobro pacjentów.

Lekarze z jednej strony sprzeciwiają się temu w jaki sposób dotychczasowi pracownicy szpitala zostali przejęci przez Sowmed. Z drugiej strony chodzi o uchybienia w procedurach konkursowych. Tego będzie dotyczyła druga część procesu.
Tymczasem dyrektor Elżbieta Wrzesińska-Żak zapowiada prywatyzowanie kolejnych oddziałów w miejskim szpitalu: OIOM-u i laryngologii.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie