Poznań: Co dalej ze sprawą Adama Z. i zmarłej Ewy Tylman? Sąd wciąż nie sporządził pisemnego uzasadnienia wyroku

Norbert Kowalski
Norbert Kowalski
Chociaż od wyroku uniewinniającego Adama Z. od zarzutu zabójstwa Ewy Tylman minęły już ponad trzy miesiące, do tej pory sąd nie sporządził pisemnego uzasadnienia, które pozwoliłoby rodzinie zmarłej Ewy złożyć odwołanie od wyroku.
Chociaż od wyroku uniewinniającego Adama Z. od zarzutu zabójstwa Ewy Tylman minęły już ponad trzy miesiące, do tej pory sąd nie sporządził pisemnego uzasadnienia, które pozwoliłoby rodzinie zmarłej Ewy złożyć odwołanie od wyroku. Łukasz Gdak
Chociaż od wyroku uniewinniającego Adama Z. od zarzutu zabójstwa Ewy Tylman minęły już ponad trzy miesiące, do tej pory sąd nie sporządził pisemnego uzasadnienia, które pozwoliłoby rodzinie zmarłej Ewy złożyć odwołanie od wyroku.

Sprawa śmierci Ewy Tylman była najgłośniejszym tego typu procesem sądowym w Poznaniu. Oskarżonym został znajomy kobiety z pracy Adam Z., któremu prokuratura zarzuciła, że zabił Ewę z tzw. zamiarem ewentualnym. W ocenie śledczych Adam Z. miał wepchnąć kobietę do Warty w noc jej zaginięcia z 22 na 23 listopada 2015 roku. Ciało Ewy zostało odnalezione dopiero w lipcu 2016 roku w Warcie na wysokości Czerwonaka.

Proces Adama Z. rozpoczął się w styczniu 2017 roku. Sam oskarżony od początku nie przyznawał się do winy zasłaniając się niepamięcią. Po ponad dwóch latach, w kwietniu 2019 roku sąd wydał wyrok uniewinniający mężczyznę.

Czytaj też: Najgłośniejsze sprawy kryminalne w Wielkopolsce. Sprawdź, czy je pamiętasz

– W ocenie sądu materiał dowodowy nie pozwala na przyjęcie, że oskarżony Adam Z. dopuścił się zabójstwa Ewy Tylman lub w jakikolwiek inny sposób przyczynił się do jej śmierci. W toku postępowania nie udało się ustalić, co wydarzyło się między godziną 3.26, kiedy oskarżony i Ewa Tylman byli po raz ostatni widoczni razem na kamerach monitoringu a godziną 3.31, kiedy oskarżony został zarejestrowany już sam – tak sędzia Magdalena Grzybek uzasadniała wyrok.

Sędzia zwracała także uwagę, że akt oskarżenia prokuratury opierał się przede wszystkim na podstawie zeznań policjantów, którym Adam Z. podczas nieformalnej rozmowy miał przyznać się do tego, że wepchnął Ewę do Warty. Ponadto sędzia Magdalena Grzybek podkreślała, że eksperyment procesowy, który przeprowadzono w lutym 2017 roku wykluczał, by Adam Z. zabił Ewę.

Oburzony po ogłoszeniu wyroku był Andrzej Tylman, ojciec zmarłej Ewy. – To jest porażka! Nie ma sprawiedliwości w Polsce! Sama wpadła do wody, tak!? – grzmiał. Zarówno on, jak i prokuratura od razu zapowiadali złożenie odwołania.

Zobacz ogłoszenie wyroku:

Na razie nie mogą tego zrobić, bo wciąż nie ma bowiem pisemnego uzasadnienia wyroku. Chociaż normalnie powinno być ono przygotowane w ciągu dwóch tygodni od złożenia wniosku, w tym przypadku będzie inaczej.

– Oczekujemy na sporządzenie pisemnego uzasadnienia – usłyszeliśmy w biurze prasowym poznańskiego Sądu Okręgowego.

Jak się dowiedzieliśmy sędzia Magdalena Grzybek poprosiła o wydłużenie terminu na sporządzenie pisemnego uzasadnienia z uwagi na obszerność sprawy, zaś sąd wyraził na to zgodę. Uzasadnienie będzie gotowe najprawdopodobniej do końca sierpnia.

Czytaj więcej o procesie Adama Z.:

rocznica wybuchu powstania warszawskiego

Sprawdź też:

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Ta Ewa to ta pjjana króra leżała na jezdni. Ppamiętam ona robiła w Rosmannie.
G
Gość
Zastanawiają mnie pierwsze zeznania policjantów które są bardzo niekorzystne dla oskarżonego
G
Gość
https://youtu.be/l9mFVryHx_Y
P
Pan P. H.
Adam Z i Ewa Tylman w drodze na przystanek usiedli tam, czego nie widzi monitoring. Po chwili wraca Ewa z przystanku i udaje się na skwer Łukasiewicza, znika tam o 03:26:49.Adam Z wstaje z ławki na przystanku i wraca o 03:31 udając się w kierunku Kazimierza Wielkiego. Co tu uzasadniać. Siedział tyłem do Skweru Łukasiewicza i co miał widzieć. Pożegnali się i Ewa musiała zniknąć, bo taki był plan.
G
G.G
..niema uzasadnienia - kasta się rozwija. Czego ludzie się domagają od kasty, przecież oni są zależni - od kogo ? WOLNE SĄDY.
Dodaj ogłoszenie