Poznań: Czad zabił dwóch mężczyzn. Film

Agnieszka Smogulecka
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Andrzej Szozda
Zwłoki dwóch mężczyzn znaleziono dzisiaj w południe w mieszkaniu na poznańskich Jeżycach. Wszystko wskazuje na to, że zabił ich czad.

Józef A. miał 51 lat. We wtorek wybrał się do Poznania, bo miał do załatwienia sprawy w Narodowym Funduszu Zdrowia. Rodzinie powiedział, że będzie nocował u znajomego, a wróci do domu w czwartek. Nie wrócił, nie można było się z nim skontaktować. Dzisiaj, pół godziny po północy jego córka zgłosiła zaginięcie.

Zobacz film: Znaleziono zwłoki dwóch mężczyzn

Policjanci odnaleźli mieszkanie znajomego Józefa A. Mężczyzna mieszkał na drugim piętrze budynku przy ulicy Dąbrowskiego 151. Nikt nie otwierał drzwi, więc poprosili o pomoc straż pożarną. Do mieszkania dostali się przez balkon. Wtedy zrozumieli jaka tragedia wydarzyła się w domu. W jednym pokoju było ciało Józefa A., w drugim - właściciela mieszkania. Nic nie wskazywało na to, że zostali zamordowani. Od początku najbardziej prawdopodobnym powodem śmierci było zatrucie tlenkiem węgla.

- Wszystko wskazuje na piecyk przepływowy - mówi Sławomir Brandt z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu. - Czy zawiniła wadliwa instalacja, czy też sam junkers był niesprawny będziemy wiedzieć dopiero wtedy, gdy urządzenie zbada biegły.

W piątek nad ranem uratowano pięć osób z domu jednorodzinnego w Tuliszkowie. Cztery osoby, idąc za radą dyżurnego straży, same wyszły z domu, po piątą - mówi Brandt - musiał wejść strażak wyposażony w maskę tlenową. Wyniósł nieprzytomnego i przekazał pogotowiu.

Czad, czyli tlenek węgla, powstaje podczas procesu niepełnego spalania materiałów palnych. Jest groźny, bo niewyczuwalny zmysłami człowieka: bezwonny, bezbarwny i toksyczny. Blokuje dostęp tlenu do organizmu. Jego wdychanie powoduje silny ból głowy, wymioty, śpiączkę, a nawet śmierć. To właśnie on zabił trzyosobową rodzinę z domu jednorodzinnego w Nieświastowie pod Koninem. 38-letni mężczyzna, jego młodsza o dwa lata siostra i jej 16-letnia córka zmarli, bo czad wydobywał się z pieca węglowego.

- W tym roku w Wielkopolsce na skutek zatrucia czadem zmarło 17 osób, a 140 trafiło do szpitala - mówi Brandt. - W czasie mrozu ludzie zatykają otwory wentylacyjne i uszczelniają okna. Nie ma obiegu powietrza, co powoduje, że wydobywa się czad i osoby przebywające w budynku duszą się. Zagrożeniem mogą być piece, junkersy i kominki, które bez odpowiedniego przeglądu i bez wentylacji mogą wydzielać czad - podkreśla, że przypadki zatruć czadem zdarzają się nie tylko w starych budynkach.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.