Poznań: "Czyściciele" kamienic trafią do więzienia? Domaga się tego prokuratura. Obrona chce uniewinnienia

Norbert Kowalski
Norbert Kowalski
Na poniedziałkowej rozprawie obecni byli Adrian W. i Piotr Ś. (z prawej) Norbert Kowalski
Więzienie oraz nawiązka pieniężna dla poszkodowanych mieszkańców - takiej kary domaga się prokuratura dla trzech poznańskich „czyścicieli” kamienic. W poniedziałek w poznańskim sądzie odbyły się mowy końcowe. Obrońcy oskarżonych domagają się uniewinnienia.

– Żadne słowa nie oddadzą tego, co czują ludzie pozbawieni dachu nad głową. Ludzie, którzy wychodzą z domu i nie wiedzą w jakim stanie go zostawią. Najgorsze rzeczy zawsze wydarzały się w weekendy i święta, kiedy oni (oskarżeni – dod. red.) liczyli na to, że policja i dziennikarze mają wolne i nie będzie szybkiej reakcji – mówiła w poniedziałek w sądzie Anastazja Wieczorek-Molga, jedna z pokrzywdzonych mieszkanek, która w procesie „czyścicieli” kamienic występuje jako oskarżyciel posiłkowy.

Czytaj też: "Czyściciele" kamienic w końcu usłyszą wyrok? Ostatni świadek przesłuchany

I dodawała: – Proszę sąd o sprawiedliwy wyrok, który da krzywdzonym ludziom poczucie, że jest sprawiedliwość w Polsce i nie można przyjść do czyjegoś domu i powiedzieć „wyp***dalaj”.

Przypomnijmy, że proces Piotra Ś., Pawła Ż. i Adriana W. trwa już prawie pięć lat. Sprawa rozpoczęła się jeszcze w czerwcu 2013 r. Dwaj pierwsi mężczyźni oskarżeni są o nękanie lokatorów kamienic przy ul. Stolarskiej, Długiej, Niegolewskich i Piaskowej. Z kolei Adrian W. miał nękać lokatorów jednej z kamienic. Wszyscy oskarżeni od początku nie przyznają się do winy.

Odmienne stanowisko ma jednak prokuratora i sami pokrzywdzeni. Prokurator Marek Świtała podczas poniedziałkowej mowy końcowej domagał się kary półtora roku więzienia dla Piotra Ś., roku oraz trzech miesięcy więzienia dla Pawła Ż. i ośmiu miesięcy więzienia dla Adriana W. Ponadto każdy z oskarżonych miałby zapłacić nawiązkę w wysokości 5000 zł dla każdego z pokrzywdzonych.

Czytaj też: Sprawa "czyścicieli" kamienic znów odroczona. Sąd: Wnioski obrony służą przedłużeniu procesu

– Cały ten proces osłonił patologie, jakie funkcjonują na rynku wynajmów. Co trzeba było zrobić w sytuacji, kiedy lokatorzy zamieszkiwali wielometrowe mieszkania w centrum miasta? Trzeba było sprawić, by takie mieszkanie stało się miejscem nie do życia. W tym miejscu pojawiają się właśnie „czyściciele” – mówił prokurator Marek Świtała.
I dodawał: – Mieszkańcy w każdej chwili mogli się „potknąć” o kabel wysokiego napięcia, wpaść do dziury wykopanej rzekomo w jakimś celu, usłyszeć hałas młota pneumatycznego czy znaleźć robaki w mieszkaniu. Wbrew temu, co twierdzą oskarżeni, celem ich działalności nie było wyremontowanie kamienic, a wygonienie mieszkańców z kamienic.

Prokurator wskazywał, że opinie biegłych miały wykazać, że prace remontowe były bezcelowe. – Oskarżeni swoich zachowaniem wypełnili znamiona oszustwa polegającego na uporczywym nękaniu lokatorów – mówił prokurator.

Czytaj też: Poznań: Proces "czyścicieli" kamienic wciąż się przedłuża. Czy uda się go zakończyć w lutym?

Z jego oceną zgadzała się mecenas Agnieszka Rybak-Starczak, pełnomocnik pokrzywdzonych mieszkańców. – Oskarżeni działali po to, by uprzykrzyć życie mieszkańców i doprowadzić do tego, by się wyprowadzili – mówiła mecenas Rybak-Starczak.

Ponadto przekonywała, że „czyściciele” pogardliwie traktowali mieszkańców. – Do jednego z mieszkańców po wejściu do kamienicy powiedzieli „Spie*dalaj, czego tu ku*wa szukasz?”. Innym razem jeden z mieszkańców słyszał jak Piotr Ś. mówił do Pawła Ż. „ku*wa, ta hołota jeszcze się nie wyprowadziła” – opowiadała mecenas Agnieszka Rybak-Starczak dodając, że wobec mieszkańców miały się także pojawiać zwroty takie jak np. „bydło do obory” lub informacje, że „najlepiej pali się kamienica od drugiego piętra”.
– Oskarżeni traktowali mieszkańców jako ludzi gorszego sortu. Ci ludzie byli bezbronni i nie mogli się przeciwstawić oskarżonym. Mnie taka pogarda kojarzy się z okresem II wojny światowej, gdy ktoś uważał, że jest lepszy a druga osoba nie ma prawa życia – mówiła mecenas Rybak-Starczak dodając, że „czyściciele” mieli podrzucać mieszkańcom gryzonie, robaki, opróżniać ich piwnice bez uprzedzenia, odcinać wodę, dokonywać podpaleń czy zalewać poszczególne mieszkania.

Czytaj też: Proces "czyścicieli" kamienic miał się zakończyć. Zamiast tego są nowi świadkowie

Z kolei obrońcy „czyścicieli” kamienic przekonywali o ich niewinności oraz wnosili o uniewinnienie wszystkich trzech mężczyzn. Mecenas Mirosław Martyn, adwokat Piotra Ś. i Adriana W. w swojej mowie końcowej argumentował, że akt oskarżenia jest zbyt ogólny i „sformułowany w sposób, który może budzić ogromne zdziwienie i niepokój”.

– Prokurator użył terminów wieloznacznych. Najczęściej nie wiadomo, co jest przedmiotem zarzutu – mówił mecenas Martyn wskazując też, że do sądu miały nie trafić wszystkie dokumenty ze śledztwa. Nie zgadzał się też z twierdzeniem prokuratury, że oskarżeni mieli dopuścić się uporczywego nękania mieszkańców. Przekonywał też, że utrudnienia w czasie remontów kamienic są normalnym zjawiskiem.

– Ludzie kupują kamienice, chcą je przywrócić do dobrego stanu, a to wiąże się z utrudnieniami jak trwa np. remont dachu czy klatki schodowej. To czynności bardzo uciążliwe, ale konieczne – uważa mecenas Mirosław Martyn.

O sprawie "czyścicieli" kamienic sprawdź więcej:

POLECAMY:

Czy dogadasz się z poznaniakiem? [SPRAWDŹ]

Co kryje się w Poznaniu? Tu było niewielu!

Najpopularniejsze nazwiska żeńskie w Wielkopolsce

Sprawdź, czy jesteś bystry [QUIZ]

Wszystko o Lechu Poznań [NEWSY, TRANSFERY]

Quizy gwarowe, które pokochaliście [SPRAWDŹ SIĘ]

ZOBACZ TEŻ: Stanisław Gawłowski zatrzymany w Szczecinie przez CBA! W tle zarzuty korupcyjne

Źródło: Agencja Informacyjna Polska Press

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
adonis 1

jest jedna i właśnie została mocą prawa wykazana w sądzie. Aroganckie, aspołeczne i psychopatyczne zachowania godzące w ład i pokój społeczny zostały napiętnowane i ukarane. I sąd apelacyjny ten wyrok podtrzyma. Założysz się 'adonis'?

m
moryś

tylko byli handlarze narkotyków, złodzieje samochodów, cinkciarze, sutenerzy, jednym słowem margines własnie rodem z komuny. I za to bydło wreszcie się państwo wzięło i pokazało tępym bydlakom gdzie ich miejsce - w pudle.

j
jarek

głupiś synku i bredzisz, ot co.

o
outlaw

Do więzienia ? Może tak lokatorzy zapłacą z własnej kieszeni za ich utrzymanie w więzieniu. Ja nie chcę by moje podatki szły na realizację chorych pomysłów "lokatorów". Społeczeństwo nie ma interesu by ich przetrzymywać w zamknięciu. Lepsza jest wysoka grzywna niż trzymanie ich pod kluczem bo wyjdą stamtąd jako jeszcze gorsi przestępcy.

A
Adonis

Nie ma absolutnie żadnych dowodów winy oskarżonych. Poza naciskiem mediów i czynnika społecznego.

z
zynder

dlaczego właściciel kamienicy nie może decydować o swojej własności? to jest lewackie, komusze prawo. To dosadzajmy po 2 pasażerów do każdego auta aby nie było pustych przebiegów, jak socjalizm to na całego.

P
Poznaniak

Patologia patologią ale kamienice wyremontowane. Może trzeba zmienić prawo aby właściciel mógł wyremontować i wynajmować po cenach rynkowych.

Dodaj ogłoszenie