Poznań: Dach Stadionu Miejskiego do umycia

Maciej Roik
Biała na początku membrana jest kompletnie brudna
Biała na początku membrana jest kompletnie brudna Grzegorz Dembiński
Najpierw biały dach błyszczał w słońcu. Potem, z powodu trwających wokół robót, zaczął zmieniać stopniowo kolor na szary. Dziś jest mocno brudny. Mowa o wielkiej "pieczarce", czyli membranie dachowej Stadionu Miejskiego przy ulicy Bułgarskiej. Decyzja o jej umyciu już zapadła, jednak konkretna data, kiedy to nastąpi zależy od temperatur.

- Aby umyć dach, temperatura w nocy nie może być niższa niż 12 stopni Celsjusza - tłumaczy Maciej Mielęcki, zastępca dyrektora Poznańskich Ośrodków Sportu i Rekreacji. - Dlatego nastąpi to prawdopodobnie w kwietniu.
Na razie POSiR sprawdza jakich środków można użyć. Bo woda z membrany trafia do wkopanego przy obiekcie zbiornika, z którego z kolei jest używana do podlewania murawy.

CZYTAJ TEŻ:
KTO ZAPŁACI ZA TRAWĘ NA STADIONIE MIEJSKIM?
MURAWA NA STADIONIE DO WYMIANY. SZÓSTY RAZ

- Nie możemy użyć silnych detergentów, bo wtedy zniszczymy trawę - podkreśla Maciej Mielęcki. - Dlatego ustalamy listę środków, które można użyć oraz przygotowujemy wstępny kosztorys.

Zakładając, że umycie metra kwadratowego wiszącej na wysokości 54 metrów membrany będzie kosztowało trzy złote, to cały zabieg będzie kosztować 165 tys. złotych (membrana ma 55 tys. mkw.). Niewykluczone, że wydatki będą jednak znacznie wyższe. Dokładne kwoty będą znane dopiero po rozstrzygnięciu przetargu, który ma zostać rozpisany w marcu.

W kosztach mycia membrany nie będzie partycypował operator. Jak poinformowała nas Joanna Dzios, rzecznik konsorcjum Marcelin Management i Lecha Poznań, nie może być o tym mowy, bo konsorcjum jest operatorem, ale formalnie na razie nie przejęło obiektu. Pieniądze na mycie będą zatem pochodzić z funduszy, które miasto zabezpieczyło na organizację Euro 2012.
- Kibiców, którzy przyjadą na piłkarskie mistrzostwa Europy nie możemy przywitać na brudnym stadionie - mówi Maciej Mielęcki. - To są koszty, które były do przewidzenia już w momencie, gdy zdecydowaliśmy się na budowę stadionu. Nie możemy od nich uciekać, żeby po latach stadion przy Bułgarskiej nie przypominał zaniedbanego dzisiaj stadionu Szyca.

Zdaniem radnego Michała Grzesia (PiS), obecna sytuacja jest niezrozumiała, bo te koszty powinien z całą pewnością pokryć operator.

- Wydawało mi się, że po podpisaniu umowy z operatorem takie wydatki przestaną być zmartwieniem miasta - mówi Michał Grześ. - Tymczasem okazuje się, że zarządca nie robi żadnych imprez, poza rozgrywaniem własnych meczów, nie ma pieniędzy i nie poczuwa się do umycia dachu. Jeśli koszty miałyby sięgać kilkuset tysięcy złotych, to jest to sytuacja zupełnie niezrozumiała. Bo z jednej strony likwidujemy szkołę, żeby zaoszczędzić 100 tysięcy złotych, a na stadion wydajemy znacznie więcej - mówi radny. I dodaje: nie mamy jednak wyjścia. Nie wyobrażam sobie, żeby w trakcie mistrzostw dach stadionu był tak brudny.

Z Maciejem Klimczakiem, dyrektorem zajmującej się myciem na wysokościach firmy Karmann, rozmawia Maciej Roik

Ile może kosztować umycie membrany Stadionu Miejskiego?
To zależy. Średnio można przyjąć, że koszt umycia metra kwadratowego może wahać się w granicach 3 złotych. Tak naprawdę wszystko zależy jednak od dostępności obiektu i powierzchni do wyczyszczenia. Im więcej metrów kwadratowych, tym jest taniej.

Co może być kłopotem przy Bułgarskiej?
To okazałoby się po przeprowadzeniu wizji lokalnej. Na oko widać jednak, że trzeba bardzo dokładnie olinować cały dach. Po to, aby zapewnić bezpieczeństwo pracownikom. Sporym wyzwaniem byłoby także wciąganie na górę wody i detergentów.

Ile może trwać mycie 55 tys. mkw. powierzchni?
Same przygotowania mogłyby zająć około dwa tygodnie. Zakładając, że myciem zajmowałoby się 15 pracowników, całość nie powinna trwać dłużej niż około pięć tygodni.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? m.roik@glos.com

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marych

Spalanie węgla, mebli, śmieci, itp w piecach definitywnie ma wpływ na odbielenie dachu stadionu.

w
wolf

Operator w pełni przejmie stadion dopiero po Euro, taka jest umowa, nie jest w interesie operatora prowadzić przygotowania do Euro. Po Euro skończą się już te koszty. Za murawę czy odśnieżanie będzie płacić operator. Niestety organizacja koncertów i innych tego typu imprez na stadionie to koszt zmiany murawy, więc nie wiem czy w interesie operatora będzie organizacja czegoś innego niż mecze na stadionie.

j
jerry

Pytam : DLACZEGO ? Od czego stadion ma Operatora od kilku miesięcy, jaki wałkarz lub półgłówek parafował umowę z Operatorem, który za nic nie odpowiada tylko kase goli za bilety, a Miasto nic z tego nie ma ?
Mycie dachu, punkty gastronomii, murawa - to tylko najgłośniejsze przykłady tej niegospodarności Miasta !
I cały czas wmawiają głupim ludziom, że tak trzeba i ,ze będą kosmiczne korzyści z organizacji ? Jakie korzyści ? Skoro na wszystkim łapę trzyma UEFA ?
Jeśli sklepikarze,restauratorzy,hotelarze, czy taksiarze myślą,że się odkują dzięki EURO - to niech dalej śnią.
Cieszę się tylko z tego, że kilka inwestycji powstanie dzięki EURO, bo gdyby nie to, to za Grobelnego nie doczekalibyśmy się nowego dworca PKP, zajezdni MPK czy przebudowy Kaponiery i Roosvelta.
Wracając do mycia dachu - niech UEFA sobie umyje - przejmuje stadion to niech ,jak chce oczywiście, go sobie wyglancuje. A czy jak zwróci stadion, to ktoś sprawdzi co zostało zepsute, uszkodzone ? Kto za to zapłaci ? - UEFA się zmyje, operator oczywiście,że nie naprawi. Znowu z miejskiej kasy po EURO wydane zostaną pieniądze - NASZE ! Zobaczycie.

M
Mieszkaniem Grunwaldu

Jak widzę tą dobudówkę którą nazywają IV trybuną, z tymi ponaklejanymi reklamami jak na jakimś targu to nie mogę zrozumieć kto zgodził się na taki projekt. Ile kasy ktoś wziął bokiem, żeby do tego dopuszczono. Następnie wybudowali stadion który przecieka, jest zalewany bo nie przewidziano tego na etapie projektowania. Teraz się okazuje że nie przewidziano też mycia dachu, jak to zrobić i czym. Na stadionie dopiero teraz zakłada się kanalizację i doprowadza wodę do jakiś punktów gastronomicznych bo tego też nie przewidziano. Pewnie wymaga to kucia, rozwalania już wybudowanych ścian. Jedna wielka prowizorka. Czy ktoś to kiedyś poprawi. Czy ten stadion będzie straszył w Poznaniu tą ohydną IV trybuną tak jak poprzedni straszył przez wiele lat brakiem IV trybuny. Czy nie można tego jakoś ujednolicić choćby przez przebudowę dachu.

Dodaj ogłoszenie