reklama

Poznań: Fotografie złodziei zawisły przy kasie sklepu

Agnieszka SmoguleckaZaktualizowano 
Tablicę z wizerunkami osób podejrzanych o kradzieże umieszczono m.in. w sklepie przy ulicy Głogowskiej. Sprzedawcy mówią, że to skuteczna metoda zwalczania przestępstw: już zgłosiły się osoby, które zapłaciły za skradziony wcześniej towar
Tablicę z wizerunkami osób podejrzanych o kradzieże umieszczono m.in. w sklepie przy ulicy Głogowskiej. Sprzedawcy mówią, że to skuteczna metoda zwalczania przestępstw: już zgłosiły się osoby, które zapłaciły za skradziony wcześniej towar Sławomir Seidler
Sklep przy Głogowskiej. Wchodząc do niego nie sposób nie dostrzec kartki z napisem: "Sklep monitorowany. Każda próba kradzieży zgłaszana jest na policję". Dwa kroki dalej już widać, że to ostrzeżenie nie zawsze odstrasza nieuczciwych klientów. Na tablicy w pobliżu kas powieszono bowiem zdjęcia pięciu osób - to wydruki obrazów ze sklepowego monitoringu. Twarze osób podejrzewanych o kradzieże zakreślono kółkami. Czy wstyd sprawi, że złodzieje zaczną omijać sklep?

- Kradzieże są plagą. Złodzieje biorą potrzebne im artykuły, ale nie płacą za nie. Podczas jednej kradzieży tracimy średnio około 30 złotych - mówi Paweł Paszczak, menedżer do spraw sieci sklepów w Poznaniu.

Według przepisów kradzież towarów, których wartość nie przekracza 250 złotych, a do takich najczęściej dochodzi w sklepach ogólnospożywczych, jest wykroczeniem. Policjanci mogą za to wystawić mandat lub skierować sprawę do sądu grodzkiego. Nie mają wpływu na to, czy złodziej będzie kontynuował proceder.
- Okradały nas ciągle te same osoby, policja nie była w stanie temu zaradzić - dodaje P. Paszczak. - Musieliśmy wziąć sprawy we własne ręce, choć wiemy, że publikując zdjęcia złodziei działamy na granicy prawa.

Prawnicy przypominają bowiem, że prawo do ochrony wizerunku, przysługuje wszystkim.
- Wizerunek jest dobrem, które jest chronione i bez zgody właściciela nie może być w żaden sposób publikowane - wyjaśnia mecenas Michał Pankowski. Według niego, osoby widniejące na zdjęciach mogą wystąpić przeciw właścicielom sklepu. Mogą wykorzystać drogę cywilną albo zgłosić sprawę prokuraturze. - Należałoby się bowiem zastanowić, czy nie mamy do czynienia ze zniewagą - tłumaczy mecenas Pankowski. - Sklep jest miejscem publicznym, a podejrzany jest niewinny, dopóki jego wina nie zostanie uznana przez sąd.

Przedstawiciele sklepu nie boją się, wierząc, że wywieszanie zdjęć jest skuteczne. - Przyszła do nas matka chłopaka, który ukradł siedem piw. Kobieta zapłaciła za nie i obiecała, że syn już nigdy nas nie okradnie - mówi P. Paszczak. - Innego złodzieja rozpoznała jedna z klientek.
Zdaniem P. Paszczaka, gdyby sklep został oskarżony, oskarżyciel przyznałby się jednocześnie do kradzieży. Dodaje, że zdjęcia z podejrzanymi znikną z tablicy jeśli osoby widniejące na nich uregulują rachunki.

Nie jest to pierwszy przypadek, gdy właściciel sklepu ujawnia wizerunek osób, które go okradły. Podobnie czynił niegdyś właściciel sklepu w centrum miasta i przy ulicy Poznańskiej. Sporo mieszkańców popiera takie działania. - Ja uczciwie płacę za to, co kupuję - mówi starszy pan, kupujący w sklepie przy Głogowskiej. - Jak ktoś nie płaci, to niech się nie dziwi, że nie chcą go widzieć w sklepie i go ścigają. Ta "galeria" to dobry pomysł - ocenia.

Inny klient powątpiewa jednak w skuteczność takich działań. - Nie jest mu wstyd kraść, a będzie się wstydził, że jego zdjęcie wywieszono w sklepie? - zastanawia się.

Ze Światowego Raportu o Kradzieży w Handlu Detalicznym wynika, że nieuczciwi klienci, wynoszący ze sklepów towar bez płacenia, są sprawcami największych strat sieci handlowych (drugą grupę, przynoszącą straty, są zachłanni pracownicy).

- Jeśli w sklepie doszło do kradzieży należy wezwać policję, a nie wywieszać zdjęcia - twierdzi Andrzej Borowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. - Zostanie wszczęte dochodzenie, w czasie którego wyjaśnimy, czy widniejąca na nagraniu osoba faktycznie dopuściła się kradzieży.
- My zgłaszamy kradzieże policji - zapewnia P. Paszczak. - I co? Złodziej kradnie po raz kolejny.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3