Poznań: Inspektorzy pracy stwierdzili mobbing w Biurze Rady Miasta

Bogna Kisiel
Bogna Kisiel
Poznań: Inspektorzy pracy stwierdzili mobbing w Biurze Rady Miasta Grzegorz Dembiński/archiwum Głosu Wielkopolskiego
Ograniczanie możliwości wypowiadania się, przerywanie wypowiedzi, regularna krytyka wykonywanej pracy, życia zawodowego i osobistego, izolowanie od innych pracowników, obmawianie, rozsiewanie plotek, ośmieszanie – takie zachowania stwierdziła Państwowa Inspekcja Pracy w Biurze Rady Miasta.

Zastrzeżenia inspektorów pracy wzbudziło postępowanie trzech osób, choć – jak wskazują – jedynie w dwóch przypadkach zeznania złożone przez świadków potwierdzają, że opisywane przez nich niewłaściwe zachowania miały charakter uporczywy i długotrwały, trwały przez kilka lat.

PIP przeprowadziła kontrolę w Urzędzie Miasta rok temu w lipcu. Po raz kolejny inspektorzy pojawili się 7 maja tego roku. Do 22 czerwca sprawdzali, jak magistrat zrealizował wnioski z ubiegłorocznej kontroli, a także zajęli się sytuacją w Biurze Rady Miasta. O kontrolę biura w sprawie rzekomego mobbingu wnioskował Michał Boruczkowski, radny PiS, który w marcu na sesji Rady Miasta obszernie omówił przypadki noszące znamiona mobbingu.

Czytaj także: Mobbing na Ławicy? „Zastraszał, krzyczał”, „Mówił do mnie: idiota”

M. Boruczkowski twierdził, że w ostatnich pięciu latach z BRM odeszła prawie połowa pracownic, część z nich znalazła pracę w innych wydziałach magistratu. Przypomniał, że jedna z pracownic z 27-letnim stażem, gdy zrezygnowała z pracy w BRM, wysłała do radnych maila, informującego o stosowaniu wobec niej mobbingu.

PIP zobowiązała urząd do przeanalizowania wyników tegorocznej kontroli, w czasie szkoleń zwrócenia uwagi kierownikom na zachowania noszące znamiona mobbingu, a także podjęcia w Biurze Rady Miasta innych działań prewencyjnych, zmierzających do wyeliminowania mobbingu w przyszłości. Hanna Surma, rzecznik prezydenta zapewnia, że takie czynności są realizowane na bieżąco.

– Niestety, w pracy nie da się całkowicie uniknąć sytuacji stresowych, jednak zachowaniom dyrektora Biura Rady Miasta, co potwierdza PIP, nie można przypisać znamion długotrwałości i uporczywości – mówi H. Surma, dodając, że większość pracowników BRM nigdy nie doświadczyła, ani też nie była świadkiem mobbingu. I podkreśla: – PIP nie wskazuje, aby zachowania mogące nosić znamiona mobbingu występowały w tym roku.

Zobacz także:

Najgłośniejsze sprawy kryminalne w Wielkopolsce. Nie tylko ś...

Źródło: Agencja Informacyjna Polska Press

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pelagia

Powie prawdę, to z hukiem wyleci.

.

Rzecznik miasta jak zwykle dnie nie w te surmy co trzeba. Ktoś skrzywdził drugiego człowieka, który cieżkonprqcował za marną kasę, a ta bagatelizuje!!!

Dodaj ogłoszenie