Poznań: Jest wysokie stężenie pyłu? Zostaw auto w garażu i jedź tramwajem

Bogna Kisiel
Radni PiS proponują, by w dniach, kiedy stężenie pyłu jest największe w Poznaniu, z darmowej komunikacji miejskiej mogli korzystać nie tylko kierowcy, ale także pasażerowie z ich samochodów
Radni PiS proponują, by w dniach, kiedy stężenie pyłu jest największe w Poznaniu, z darmowej komunikacji miejskiej mogli korzystać nie tylko kierowcy, ale także pasażerowie z ich samochodów Waldemar Wylegalski
Co robią kierowcy, gdy stężenie pyłu PM10 przekracza normę? Jadą za darmo np. autobusem. Mogą też zabrać ze sobą pasażerów. To pomysł radnych PiS pomysł na ograniczenie zanieczyszczenia powietrza, zachęcenie poznaniaków do korzystania z komunikacji miejskiej, a jednocześnie zasygnalizowanie, że to co wdychamy nie jest zdrowe.

Autorką projektu uchwały jest radna Klaudia Strzelecka. Co proponuje? Jeśli średnia dobowa stężenia pyłu PM10 ze wszystkich stacji pomiarowych na godzinę 16 przekroczy 150 mikrogramów/m3 (lub wynik dla jednej stacji przekroczy 200 mikrogramów/3), to następnego dnia kierowcy skorzystają z bezpłatnych przejazdów autobusami i tramwajami. Co więcej mogą ze sobą zabrać osoby towarzyszące – ich liczba zależy od tego ile miejsc siedzących ma w swoim samochodzie kierowca. Biletem będzie dowód rejestracyjny auta.

– Uchwała ma na celu uwrażliwienie poznaniaków na jakość powietrza, jakim oddychamy. Jej głównym celem nie było wprowadzenie tylnymi drzwiami darmowej komunikacji przez cały rok, ponieważ w tym momencie Poznania na to nie stać – tłumaczy K. Strzelecka. – Ważne jest, aby mieszkańcy uświadamiali sobie, że jakość powietrza zależy także od nich. Istotne jest czym palimy w piecach, ważne są parki, przyuliczna zieleń czy ilość aut jeżdżących po ulicach. Że każdy z nas ma na to wpływ i powinien o to dbać.

Radna PiS zdaje sobie sprawę, że ta propozycja rodzi określone skutki finansowe. – W tym przypadku nie można mówić o kosztach. Byłyby, gdyby kierowcy masowo przesiedli się na komunikację miejską – uważa Artur Różański. Zdaniem szefa klubu PiS, ma to być sygnał, że zanieczyszczenie powietrza jest w Poznaniu problemem.

Z kolei prof. Janusz Kapuściński, radny PiS i wiceprzewodniczący komisji ochrony środowiska podkreśla: – Największym zagrożeniem jest duża liczba pieców węglowych. To co wydobywa się z kominów jest przyczyną smogu, a nie samochody

Wstajesz i masz dylemat

Maciej Wudarski, zastępca prezydenta uważa, że pomysł będzie trudny do wprowadzenia, a najwięcej problemów upatruje podczas kontroli biletów.

– Na jakiej podstawie mieszkaniec, który wstaje o godzinie 7 rano ma podjąć decyzję, czy ma jechać autem, czy tramwajem? – pyta Małgorzata Dudzic-Biskupska, radna PO. – Co, jeśli uzna, że może jechać za darmo, a kontroler biletów, że nie?
K. Strzelecka uważa, że z informowaniem kontrolerów o obowiązującej w danym dniu darmowej komunikacji dla kierowców i osób im towarzyszących nie powinno budzić problemów. – Dzięki miejskim stronom internetowym, uprzejmości mediów informacja powinna dotrzeć do zainteresowanych mieszkańców – mówi K. Strzelecka. I wskazuje, że przykład wzięła z Krakowa, gdzie takie rozwiązanie funkcjonuje od grudnia 2015 r.

Wydaje się, że ktoś w urzędzie musiałby zbierać te dane i umieszczać je na stronie miasta. Wyniki monitoringu powietrza zamieszcza na swojej stronie Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Poznaniu (powietrze.poznan.wios.gov.pl), ale dla każdej stacji pomiarowej oddzielnie. Zebranie ich i wyciągnięcie średniej zajęłoby mieszkańcowi zbyt wiele czasu. Z kolei Wydział Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa nie przekazuje w ramach powiadamiania o zagrożeniach SMS-em informacji o stężeniu pyłu.

– W Krakowie sobie poradzili, to może i w Poznaniu damy radę – zastanawia się A. Różański.

U nas normy są w normie

Dominika Król, radna PO i szefowa komisji ochrony środowiska zwraca uwagę, że sytuacja w Krakowie jest inna niż w Poznaniu.

– W Poznaniu norma dobowa 50 mikrogramów/m3 jest przekraczana. Takich dni, kiedy ta norma jest przekroczona, może być w roku 35. U nas jest więcej. Nie ma jednak tak wysokich przekroczeń, jak w Krakowie – twierdzi D. Król, wskazując, że w tej sytuacji nie można się kierować krakowskimi danymi o stężeniach PM10. - Nie widzę sensu głosować za uchwałą, która będzie martwa. Postanowiliśmy, że radni z komisji zdrowia, bezpieczeństwa i środowiska wypracują sensowne rozwiązanie.

Dlatego decyzja w tej sprawie nie zapadnie na wtorkowej sesji. – Nie upieramy się, by podejmować ją teraz – zaznacza A. Różański, twierdząc, że ten czas można wykorzystać na dopracowanie szczegółów.

– W Krakowie taka sama uchwała została zaskarżona – informuje D. Król. – Wskazuje się, że jest ona niezgodna z Konstytucją z uwagi na nierówne traktowanie pasażerów komunikacji publicznej, bo uprzywilejowani są kierowcy.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
maras
To słaba oferta. Bardzo chciałem jeździć tramwajem do pracy. Niestety z Podolan na Wilde jadę ponad godzinę. Samochodem pół godziny. Komunikacja miejska tylko dla nielicznych jest alternatywą.
a
artur
Jestem zaskoczony, że radny pis-u wpadł na tak dobry pomysł (kto by się spodziewał...). Koszty nie powinny być oszałamiające ze względu na to, że tylko mały odsetek kierowców skorzysta z darmowego przejazdu, albo z braku wiedzy o tym fakcie albo z wygody jazdy samochodem. Co do informowania wystarczy, że np w radiu telewizji lokalnej pojawi się informacja o tym, że kolejnego dnia kierowcy będą mogli korzystać bezpłatnie z komunikacji miejskiej. Co do wypowiedzi radnego PO, faktycznie piece generują więcej zanieczyszczeń niż samochody, ale każdy pomysł na ograniczenie emisji jest dobry
m
mieszkaniec
Pomysł byłby dobry i w krajach cywilizowanych znany i stosowany tylko w Poznaniu wszystko chcą wykonać "od tyłu".Gdyby sz.p Wydarski zajął się pracą to by parkingi buforowe istniały.To ich istnienie jest kluczem do realizacji tego pomysłu.Ile pojazdów codziennie przybywa do miasta?
Dodaj ogłoszenie