Poznań: Kiermasz Kaziukowy. Stary Rynek oblężony

Elżbieta Podolska
Poznański Kiermasz Kaziukowy jest już dużo większy i wspanialszy od tego tradycyjnego w Wilnie
Poznański Kiermasz Kaziukowy jest już dużo większy i wspanialszy od tego tradycyjnego w Wilnie Fot. Andrzej Szozda/Archiwum
Stary Rynek w Poznaniu przeżywa w niedzielę prawdziwe oblężenie. Nie można przejść pomiędzy straganami. By zjeść cepeliny czy skosztować pieroga kaziukowego, trzeba czekać w kolejce nawet pół godziny. Tysiące poznaniaków napływają cały czas na tradycyjny Kiermasz Kaziukowy.

PRZECZYTAJ TAKŻE:
Poznań: XIX Kiermasz Kaziukowy rozpoczęty. Tłumy na Starym Rynku
Poznań: Kaziuki - wielkie święto Kresowiaków w cieniu dramatu
Poznań: Kaziuki na Starym Rynku
Poznań: Nagroda Żurawina 2012 dla Andrzeja Kołyszko

Otworzył go tradycyjnie już przemarsz dworu Jagiellonów - dynastii, która tak bardzo związana była z Litwą, Polską i samym Poznaniem. W południe, jeden jedyny dzień w roku z ratusza na cztery strony świata można było posłuchać hejnału Wilna i stolicy Wielkopolski.

- Myślę, że poznański Kiermasz Kaziukowy jest już dużo większy i wspanialszy od tego tradycyjnego w Wilnie - twierdzi Marian Nowak. - Naprawdę z roku na rok impreza się rozrasta i robi się coraz wspanialsza i ciekawsza, a przecież 19 lat temu to była niewielki festyn, zaledwie kilka stoisk, jakieś cepeliny i bliny przy wejściu do restauracji Kresowa.

Wokoło rynku stają stragany, na których można kupić po prostu wszystko: od kaziukowych serc piernikowych z wyznaniami miłosnymi, po pościel i biżuterię. Oczywiście największym powodzeniem cieszą się palmy kaziukowe. Chętnie kupowane przez wszystkich, by ozdabiały domy na Wielkanoc. Trzeba na nie wydać od 5 do nawet 50 złotych. Te najpopularniejsze z naturalnych traw i zbóż kosztują ok. 10-15 złotych.

- Co roku przychodzę na Kaziuki kupić właśnie piękne palmy i posłuchać opowieści o Kresach - mówi Katarzyna Litwiniuk. - Dla mnie ta impreza jest pierwszym zwiastunem wiosny. Po raz pierwszy wychodzimy na festyn po zimowej przerwie. Zaczyna się też okres przygotowań do świąt właśnie od kupienia palmy.

W tym roku nagrodę specjalną Żurawinę 2012 otrzymał Aleksander Kołyszko, prezes Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lidzkiej (Białoruś). Wręczając nagrodę Ryszard Grobelny, prezydent Poznania stwierdził, że to w podzięce za dbanie o polskie korzenie. Natomiast sam obdarowany skromnie odpowiedział, że to nagroda nie dla niego samego, a dla tych wszystkich ludzi, którzy na Białorusi działają, jego przyjaciół, którzy walczą o zachowanie tych korzeni i polskości.

Na scenie występują goście specjalni. Nie tylko zespoły z Wielkopolski, ale także goście z Litwy: zespoły pieśni i tańca ,,Wilia" z Litwy, ,,Wielkopolanie" z Poznania, Orkiestrę Flażoletową ze Swarzędza, "Rożnowianie" z Rożnowa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie