reklama

Poznań: Kolejna replika samolotu Fokker może otworzyć kompleks muzeów techniki wojskowej na Ławicy!

Grzegorz OkońskiZaktualizowano 
Replika Fokkera DVIII, przedstawiciela ostatniej generacji niemieckich myśliwców I wojny światowej, może pojawić się w Poznaniu i stać się początkiem kolekcji lotniczej muzeum na Ławicy. Wielkopolskie Muzeum Walk Niepodległościowych
Replika Fokkera DVIII, przedstawiciela ostatniej generacji niemieckich myśliwców I wojny światowej, może pojawić się w Poznaniu i stać się początkiem kolekcji lotniczej muzeum na Ławicy. Utworzenie z kolei takiej placówki w sąsiedztwie Muzeum Broni Pancernej może sprawić, że powstanie tu imponujący kompleks muzealny techniki wojskowej.

Wielkopolska Eskadra Wolności ma trzy repliki myśliwców Fokker DVII uznanych za jedne z najlepszych samolotów Wielkiej Wojny, a tym samym – tworzącego się polskiego lotnictwa. Dwa z nich prezentowane są jeszcze Wielkopolanom – na sobotnich festynach na Placu Wolności i na Ławicy. Ale okazuje się, że historyczne repliki mogą jeszcze w tym roku powitać kolegę – też Fokkera, ale nowszego typu. Oto bowiem Niemcy wprowadzali w końcówce wojny jeszcze nowszego myśliwca zakładów Fokkera – górnopłata EV, po wzmocnieniu skrzydła nazwanego DVIII. Nie zdążył wiele powalczyć z Anglikami, Francuzami i Amerykanami, za to egzemplarze, które weszły na wyposażenie polskiego lotnictwa wykorzystano bojowo z sukcesami na froncie wschodnim. Był wśród nich samolot numer 193/18 zdobyty przez powstańców wielkopolskich w Poznaniu…

- Chcielibyśmy doprowadzić do zbudowania repliki myśliwca DVIII, jaki sto lat temu startował i lądował na polu poznańskiego lotniska na Ławicy – mówi Marek Ciebielski z Grupy Historycznej Stacja Lotnicza Ławica. - Byłby to samolot w pełnej skali 1:1, który – wyposażony w silnik – mógłby kołować w czasie pokazów, albo nawet wykonywać niewielkie skoki w czasie imitacji startu, oczywiście, jeśli konstrukcja modelu na to pozwoli.

Zobacz też: Fokkery trafią do Poznania, ale nie polecą nad miastem. Dlaczego?

Myśliwiec miałby należeć do Portu Lotniczego Ławica i tu mógłby być eksponowany w zabytkowych hangarach z 1919 roku, nieużywanych, a stojących przy płycie północnej. Niewątpliwie byłby dużą ciekawostką i niezłą reklamą poznańskiego portu lotniczego, tym bardziej, że inicjatorzy nie chcą go wyłącznie zamykać w hangarze.

- Bardzo chcielibyśmy wzmocnić pozycję Ławicy w świadomości nie tylko Wielkopolan, dlatego jeśli Port zgodziłby się, mogłyby tu odbywać się przynajmniej trzy efektowne pokazy rocznie: taki jak obecnie, na rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego, drugi – w dniu 3 maja, na rocznicę wielkiej defilady Wojsk Wielkopolskich, jaka sto lat temu miała miejsce właśnie na polach Ławicy, a także trzeci – w dniu 29 sierpnia, czyli w dniu święta 3 Pułku Lotniczego, stacjonującego przed Wojną na Ławicy – opowiada Marek Ciebielski. - Fokker DVIII powinien być gotowy właśnie na 29 sierpnia, i wówczas uroczyście zaprezentowany.

Zbudowanie repliki samolotu wstępnie wyceniane jest na około 50 tys. złotych, grupa jednak takich pieniędzy nie ma. Poszukuje sponsorów, m.in. w czasie rekonstrukcji historycznych. Maksymalnie dużo prac przy Fokkerze chciałaby też wykonać we własnym zakresie.

- Na razie nie mówimy „nie”, analizujemy pomysł, i patrzymy jak Grupa Historyczna podoła pierwszym wyzwaniom organizacyjnym związanym z obchodami rocznicy wybuchu Powstania na Ławicy – mówi Błażej Patryn z Portu Lotniczego Poznań - Ławica. - Pomysł z Fokkerem – zakładam, że z jak najbardziej wierną repliką tego myśliwca, nazywanego z uznaniem przez obawiających się go angielskich pilotów „brzytwą”, jest dobrą formą promocji polskiego lotnictwa i naszego lotniska, ale trzeba do niego podejść z głową. Szkoda, że nie pojawił się rok wcześniej – wówczas samolot byłby gotowy na okrągłą rocznicę Powstania. Tym niemniej – przyglądamy mu się i badamy nasze możliwości udziału w jego realizacji. Warto przecież wykorzystać obszary, do których dotąd nikt nie dotarł, warto poznać pasjonatów, którzy się nie cofną i warto wówczas rozmawiać z miastem. Kto przecież nauczy historii nasze dzieci, jeśli my sobie to odpuścimy?

Czytaj także: Poznań: Rocznica zdobycia Ławicy. Będzie piknik, fokker i strzały armatnie [PROGRAM]

Jak się okazuje, Fokker miałby być początkiem lotniczej kolekcji związanej z Poznaniem, a szczególnie z Ławicą. Grupa Historyczna chciałaby po nim budować replikę innego słynnego samolotu, zachowanego do dziś w jednym tylko egzemplarzu w muzeum w Krakowie – myśliwca PZL P11c, samolotu, który bronił polskiego nieba we wrześniu 1939 roku. Chciałaby też – pod patronatem Portu – współtworzyć muzeum lotnictwa polskiego i pozyskiwać do niego samoloty wycofywane przez wojsko, a skazane na złomowanie. Takie muzeum mogłoby być ulokowane w dwóch sąsiadujących miejscach – przy samym lotnisku, i przy starych koszarach Ławicy, w sąsiedztwie rozwijającego tam skrzydła Muzeum Broni Pancernej i przyszłej jednostki Wojsk Obrony Terytorialnej. W tym drugim miejscu, mogłyby być eksponowane dokumenty, zdjęcia, elementy wyposażenia lotniczego i części samolotów.

- Gdyby powstał taki kompleks muzealny, co jest przecież możliwe, Poznań stałby się bardzo ważnym miejscem na muzealnej mapie Europy – zapewnia Marek Ciebielski. - Mając nadzieję, że na Ławicy uda nam się pokazać historię tego zasłużonego lotniska i w ogóle polskiego lotnictwa, już mamy pierwszy eksponat do przyszłego muzeum: oryginalny ryngraf okolicznościowy 3 Pułku Lotniczego, datowany na 29 sierpnia 1933 roku!

POLECAMY:

Expose premiera - orto najważniejsze obietnice Morawieckiego

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

C
C2S

Albo masz dziwnych znajomych albo słabo mówisz w ich języku...

t
tjytjhtyhyth

Może i przyjazdy bany na dworzec główny były w jakiś tam sposób atrakcyjne... Ale ilekroć odwiedzali mnie zagraniczni znajomi i na dworu trafialiśmy na parowóz, robiło się dziwnie niezręcznie.
Po prostu się śmiali, że w Polsce kursują jeszcze TAKIE pociągi! I na nic zdawały się tłumaczenia, że to jest celowo podtrzymywana "tradycja" retro. Mało kto z tych moich znajomych, w to uwierzył. Poznań zapamiętali jako biedne i zacofane miasto.
Oby nie było tak samo z tym samolotem. Pójdą plotki, że się czymś takim w Polsce wciąż lata!!!

L
Leser

cenna inicjatywa

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3