Poznań: Komunikacyjny chaos przez remont torowiska

    Poznań: Komunikacyjny chaos przez remont torowiska

    Marcin Idczak

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Zamknięte przystanki tramwajowe. Część mieszkańców Winograd i Winiar w drogę wybrała się pieszo.
    1/6
    przejdź do galerii

    Zamknięte przystanki tramwajowe. Część mieszkańców Winograd i Winiar w drogę wybrała się pieszo. ©Marcin Idczak

    MPK Poznań rozpoczyna remont w rejonie ulicy Poznańskiej. Zamknięto dojazd do trzech pętli tramwajowych.
    Ogromne problemy z dojazdem do centrum miasta mają od poniedziałku mieszkańcy znacznej części Winograd, Winiar i Bonina.

    W związku z rozpoczynającym się remontem torowiska w rejonie ulic Poznańskiej i Roosevelta zamknięto dojazd do pętli na Wilczaku, przy ul. Połabskiej i Piątkowskiej. W zamian za tramwaje uruchomiono dwie linie autobusów zastępczych T 9 i T10.

    - Przed wyjściem z domu spojrzałam na rozkład jazdy, które MPK umieściło na swojej stronie internetowej - mówi Katarzyna Guzowska. Dodaje, że wsiadła z T10, który miał ją zgodnie z informacjami przewoźnika, dowieźć w rejon Kaponiery.

    - Jednak okazało się, że był błąd MPK i ta linia kursuje jedynie do przystanków PST - stwierdza rozżalona pasażerka.
    Spóźniona dotarła do pracy, gdzie jeszcze raz sprawdziła stronę i zobaczyła, że w przypadku T10 podano dwie zupełnie różne trasy. Jedną w informacjach o remoncie, drugą (błędną) w rozkładzie jazdy. Z prośbą o zmianę trasy T10 do Zarządu Transportu Miejskiego zwrócili się także rodziców uczniów szkoły Łejery. Chcą, by pojazdy dojeżdżały do centrum. Wiele zdezorientowanych osób przemieszczało się pieszo. Nie wiedzieli czym mogą dojechać do szkoły lub pracy.

    - Poznań to bardzo dziwne miasto, wciąż są remonty. Komunikacja miejska co tydzień zmiana trasy - stwierdza Michał Dorożała, student. - To zniechęca do tramwajów i autobusów - dodaje.

    Jak wyjaśnia Iwona Gajdzińska, rzecznik MPK pierwszy dzień remontu jest zawsze najtrudniejszy. - I zawsze budzi najwięcej krytyki i niezadowolenia. W biurze obsługi klienta nie złożono wprawdzie żadnej skargi, ale krytyczne komentarze czytamy w sieci. - dodaje.

    Według MPK błąd dotyczący linii T10 to usterka techniczna. - Z samego rana interweniowaliśmy, żeby bezzwłocznie tę usterkę usunąć - zaznacza Iwona Gajdzińska. Remontu torowiska nie można było jednak można przekładać. Prace muszą być wykonane, żeby zapewnić bezpieczeństwo przejazdu. Roboty mają potrwać przez około dwa miesiące.



    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Never ending story

    Wrrr... (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Linia tramwajowa na Piątkowską/Winiary/Wilczak remontuje się regularnie, co półtora roku... Czy nie można zrobić tego raz, a porządnie? Za kilka miesięcy znowu będzie zamknięcie?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    no właśnie dlatego

    ccc (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    centralnie mam gdzieś MPK, ZTM itp instytucję i jeżdżę samochodem, jak decyduję kiedy i którędy pojadę , nie męczę się zatłączonym tramwaju stojąc obok cuchnącego penera itp. I nic i nikt mnie nie...rozwiń całość

    centralnie mam gdzieś MPK, ZTM itp instytucję i jeżdżę samochodem, jak decyduję kiedy i którędy pojadę , nie męczę się zatłączonym tramwaju stojąc obok cuchnącego penera itp. I nic i nikt mnie nie przekona do tzw. "transportu publicznego" To mój wybór. Natomiast szczerze współczuje osobom, które takiego wyboru nie mają i ze względu na sytuację materialną, wiek czy stan zdrowia są skazani na "transport publiczny"zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo