Poznań: Kto ma wyrok z eksmisją trafi na listę zamian

BEM
Dla kogoś, kto ma wyrok eksmisyjny z atrakcyjnego lokalu komunalnego, ta propozycja jest szansą na dalsze zamieszkiwanie w naszym zasobie - mówi Wojciech  Grządzielewski z ZKZL
Dla kogoś, kto ma wyrok eksmisyjny z atrakcyjnego lokalu komunalnego, ta propozycja jest szansą na dalsze zamieszkiwanie w naszym zasobie - mówi Wojciech Grządzielewski z ZKZL Fot. Janusz Romaniszyn
Nawet tysiąc nowych pozycji może znaleźć się na liście lokali - oferty Biura Zamiany Mieszkań Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych w Poznaniu, skierowanej głównie do lokatorów komunalnych. Dłużnicy, którzy mają wyroki eksmisyjne, a wciąż zajmują atrakcyjne mieszkania, otrzymają propozycję nie do odrzucenia - albo zechcą zamienić lokal na mniejszy, mniej atrakcyjny (otrzymując umowę na czas nieokreślony), albo wszczęta zostanie procedura eksmisyjna. W obu przypadkach dług jednak trzeba będzie spłacać.

Kto z lokatorów komunalnych chce uratować prawo do dachu nad głową mimo wyroku eksmisyjnego, musi zgodzić się na wciągnięcie w tryby machiny, która nazywa się Biurem Zamiany Mieszkań Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych. Wkrótce na liście lokali oferowanych do zamian może znaleźć się nawet tysiąc mieszkań! Teraz zajmują je osoby, którym miasto wypowiedziało umowy, bo nie płaciły czynszu.

PRZECZYTAJ TAKŻE:
19 kandydatów do kontenerów [ZDJĘCIA PAWILONÓW]
My-Poznaniacy krytykują ZKZL
Pikieta przed firmą budowlaną, która miała zamiar ustawić kontenery socjalne
Będzie mniej kontenerów socjalnych

- Od stycznia wszyscy nasi dłużnicy z wyrokami eksmisyjnymi stają się klientami na liście Biura Zamiany Mieszkań - mówi Jarosław Pucek, dyrektor ZKZL. Jeśli ktoś odmówi współpracy, bo taka jest wciąż możliwa, to może spodziewać się eksmisji. - Mamy problem z tym, że dłużnicy nie wpuszczają nikogo do mieszkania, nie odbierają korespondencji, udają, że ich nie ma.
A wciąż zajmują, choć bezumownie, a więc nielegalnie mieszkania, na których odzyskaniu zależy miastu.

Do tej pory oferta Biura Zamiany Mieszkań ZKZL skierowana była tylko do tych lokatorów komunalnych, którzy nie mają zaległości. Jeśli ktoś miał długi w czynszu - zamienić się nie mógł, chyba że znalazły się tzw. osoby trzecie, które za niego uiściły zaległości wobec miasta. - Zdarzały się takie zamiany. Co więcej, nasi dotychczasowi dłużnicy, teraz już oddłużeni, którzy przeprowadzili się do mniejszych mieszkań, regularnie płacą - mówi Wojciech Grządzielewski, kierownik BZM.

ZKZL chce pójść teraz jeszcze dalej.
- Będziemy wysyłać zaproszenie-informację do osób, wobec których zostały orzeczone wyroki eksmisyjne, o tym, że lokal, który zajmują, trafi do naszej bazy - tłumaczy Ewa Bartosik, zastępca dyrektora Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych. - Tym systemem objętych zostanie ponad tysiąc lokali. Na bieżąco prowadzimy dalsze sprawy. Rocznie wypowiadanych jest, z powodu zadłużenia, około 700 umów najmu.

Jeśli adresat pisma z ZKZL zajmuje atrakcyjne mieszkanie (najbardziej poszukiwane przez klientów BZM są lokale 2-3 pokojowe od 40 mkw. do 70 mkw. powierzchni), ale chce współpracować, to powinien jak najszybciej się zgłosić.

- To szansa na otrzymanie innego, mniejszego lokalu mieszkalnego z umową na czas nieoznaczony, a nie na przykład socjalnego - dodaje W. Grządzielewski, i zaznacza, że dzięki temu dłużnik nie powiększa zaległości o np. koszty postępowania komorniczego. - Gdy jednak taka osoba nie zareaguje, a będzie kontrahent na mieszkanie, to będziemy przystępować do realizacji procedury eksmisyjnej.

Wówczas dłużnik, zgodnie z wyrokiem sądu, może trafić do "socjalu" (najczęściej to baraki), zawierając umowę na czas określony do pomieszczenia tymczasowego (na pół roku, gdzie czynsz wynosi 12,80 zł za mkw.) albo do noclegowni.

W ostatnich miesiącach sondażowo wysłano oferty współpracy do osób z wyrokami eksmisyjnymi. Efekt był mierny.
- Na rozmowy przyszło kilka osób - dodaje Grządzielewski. Z drugiej strony pocieszające jest to, że "próba" z kilkoma dłużnikami z wyrokami, którzy dawno temu sami zgłosili chęć zamiany, udała się. Czterech zamian dokonano w ubiegłym roku, a dwie kolejne prawdopodobnie odbędą się jeszcze w styczniu.
- Miasto jako właściciel ma prawo żądać wydania mieszkania - podkreśla kierownik.

Chcesz skontaktować się z autorem? [email protected]

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Szymon
Jasne że dac szansę,na zamianę albo niech płaci za szkody,czyli długi.Ja bym,propozycję przyjął,ale znając co niektórych obywateli,to będą protestować,bo za komunę mieszkali za darmo.Zrobią pikietę,wystawią betlejemkę z sianem i napiszą w prasie-,,tak będziecie wyglądać po zamianie mieszkań''.
Dodaj ogłoszenie