Poznań: Kursy dla kandydatów na rodziców zastępczych

Marta Żbikowska
M. Oziemkowsi: - Nie każde dziecko może być umieszczone w rodzinie zastępczej
M. Oziemkowsi: - Nie każde dziecko może być umieszczone w rodzinie zastępczej Piotr Jasiczek
Pierwsze szkolenie dla kandydatów na rodziny zastępcze zorganizowane przez Dom Dziecka nr 1 w Poznaniu ukończy lada dzień 13 osób.

- Powoli organizujemy kolejną grupę - przyznaje Krystyna Gniatkowska, zastępca dyrektora poznańskiego domu dziecka przy ulicy Swoboda, który od początku tego roku pełni rolę organizatora rodzinnej pieczy zastępczej. Zadaniami dzieli się z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Rodzinie, który zajmuje się przyznawaniem wsparcia finansowego.

Do tej pory w Poznaniu trudno było znaleźć kandydatów, którzy chcieliby podjąć się opieki nad dziećmi w ramach rodziny zastępczej. Były lata, że na apele miasta nie zgłaszał się nikt.

- To jest ciągle problem - przyznaje Marek Oziemkowski z działu opieki zastępczej MOPR. - Mamy w Poznaniu około 450 rodzin
zastępczych, z czego 85 procent to rodziny faktycznie spokrewnione. Tych zawodowych ciągle jest mało.
W poznańskich placówkach przebywa obecnie około 80 dzieci. Nie wszystkie mogłyby lub chciały skorzystać z opieki zastępczej.

- To nie jest tak, że każde dziecko z placówki może być umieszczone w rodzinie - mówi Oziemkowski. - Niektóre zwyczajnie nie chcą, inne w efekcie najróżniejszych traum, które przeszły, nie są w stanie zaaklimatyzować się w nowej rodzinie.
Według nowych przepisów miasto powinno zapewnić wsparcie rodzinom zastępczym, zorganizować pomoc i system wsparcia dla tej grupy mieszkańców.

- Przepisy weszły w życie, ale nie pojawiły się dodatkowe pieniądze, aby realizować nowe zadania - mówi Krystyna Gniatkowska. - Na szczęście w Poznaniu mieliśmy już system wsparcia dla rodzin zastępczych, dlatego udało nam się dostosować do nowych wymogów bez dużych wydatków.

System to między innymi działający przy Domu Dziecka nr 1 Klub dla Rodzin Zastępczych, które mogą korzystać z terapeutycznych grup wsparcia dla rodziców oraz dla dzieci, mogą tu dzielić się doświadczeniem zarówno w załatwianiu formalności, jak i w rozwiązywaniu problemów wychowawczych.

- Ostatnio pojawia się sporo informacji o rodzinach zastępczych, które nie podołały zadaniu i rozwiązały się - mówi Gniatkowska. - Wydaje mi się, że wiele z nich świetnie by sobie poradziło, gdyby miało odpowiednie wsparcie.
Problem wydaje się jednak bardziej złożony.

- Rodziny, szczególnie spokrewnione, boją się szukać pomocy - twierdzi Piotr Ławrynowicz, prawnik współpracujący ze Stowarzyszeniem Zastępczego Rodzicielstwa. - Szczególnie rodziny spokrewnione uważają, że ujawnienie problemów, może doprowadzić do zabrania im dziecka.

Krystyna Gniatkowska przekonuje, że pracownicy pomagający rodzinom rozumieją, że każda osoba wychowująca dziecko boryka się z problemami, które są nieuniknione.

- Aby wyraźniej zaznaczyć to, czym się zajmujemy, nasza placówka przyjmie jeszcze w maju nową nazwę - zapowiada Gniatkowska. - Po załatwieniu formalności będzie tu Centrum Wspierania Rodzin "Swoboda".

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rina

gosc jest pazerny na forse, od7 do 7 w robocie i dzieci widuje w niedziele.....a na zajeciach gada ze jest malo dzieci w domach dziecka a co innego tutaj gada.... POZDRO!!

Dodaj ogłoszenie