Poznań: Muzeum Broni Pancernej znów otwarte. Wojewoda podziękował wojsku za pomoc w walce z koronawirusem

Grzegorz Okoński
Grzegorz Okoński
Niszczyciel czołgów M10, odrestaurowany w Poznaniu, trafił do Muzeum z Belgii.Kolejne zdjęcie -->Robert Woźniak
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, sytuacja z COVID-19 pokazała, na kogo można liczyć – mówił wojewoda wielkopolski Łukasz Mikołajczyk, otwierając po przerwie związanej z pandemią Muzeum Broni Pancernej Jednocześnie podsumował on akcję pomocy szpitalom, w której bierze udział wojsko i straż pożarna. Muzeum bowiem stało się w ostatnim czasie bazą przeładunkową i centrum logistycznym dla materiałów rozwożonych do szpitali i DPS-ów.

- Tu mamy jeszcze 50 palet płynów dezynfekcyjnych, które będą zgodnie z harmonogramem rozwiezione – wskazywał wojewoda na szereg sporych zafoliowanych pudeł. - Ale stąd w sumie wyjechało i wyjedzie 470 takich palet! Do tego szereg innych materiałów ochronnych, takich jak 800 tys. rękawiczek, 22 tys. fartuchów, prawie pół miliona maseczek i wiele innych.

Pułkownik Rafał Miernik, dowódca 12 Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej, podpułkownik Tomasz Ogrodniczuk, szef Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu i Paweł Żurkowski, dyrektor Muzeum Wojska Polskiego, którego oddziałem jest MBP, nie kryli zadowolenia, gdy wojewoda mówił, że z dumą podkreśla udział żołnierzy i strażaków w akcji ratunkowej związanej z walką z koronawirusem. Żołnierze przeładowywali i rozwozili bowiem środki ochronne, a także paczki do DPS-ów, pomagali też policji, na lotnisku, budowali modułowe izby przyjęć w szpitalach czy organizowali punkty szybkich testów.

Zobacz też: Duże zmiany na ul. Naramowickiej i Lechickiej. Od poniedziałku będą korki

- Muzea powinny mieć zapas miejsca, by w razie zagrożenia pełnić uniwersalną funkcję zabezpieczenia – mówi dyrektor Paweł Żurkowski. - To muzeum nie mogło przyjmować gości, ale funkcjonowało w inny sposób. Tu przywożono, rozdzielano i stąd rozwożono pomoc.

Muzeum Broni Pancernej jest już otwarte – i na to ponowne otwarcie przygotowało trzy nowe eksponaty – przywiezionego kilkanaście dni temu i obecnie restaurowanego Foksa, czyli samochód pancerny, jakiego używali w czasie II wojny żołnierze Polskich Sił Zbrojnych na zachodzie. Do tego czołgowy pojazd nauki jazdy – wóz do szkolenia kierowców SJ09 na bazie czołgu T-72 oraz polową stację ładowania akumulatorów na podwoziu ciężarowego Stara 66. Niespodzianką była salwa ślepakami z karabinów maszynowych Foksa na cześć generałów Andersa i Maczka.

- Gdy wraca sprzęt, na którym walczyli polscy żołnierze, to wraca też ich duch, wraca pamięć, oni teraz są z nami – mówił ppłk Tomasz Ogrodniczuk. - Temu też służy nasze muzeum i jego załoga - deklarował.

Wojewoda i goście uczestniczyli w otwarciu wystawy Pancerne Skrzydła, poświęconej 1 Dywizji Pancernej generała Stanisława Maczka, przywiezionej z Belgii. W Poznaniu prezentowane jest teraz około 70 procent oryginalnej wystawy przygotowanej przez Belgów, a złożonej z niepublikowanych zdjęć i dokumentów z kolekcji Belgów.

Sprawdź też:

Menedżer sportowy - zbawienie czy zło konieczne?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie