Poznań: Na Marcelińskiej potrzeba parkingu

Maciej Roik
Tu mogłyby parkować auta
Tu mogłyby parkować auta Piotr Jasiczek
To jedno z tych miejsc w Poznaniu, gdzie kierowcy widząc strażnika miejskiego zakładającego na koło blokadę pukają się w czoło. Bo przy ulicy Marcelińskiej (na odcinku od Grunwaldzkiej do Polnej), wolnych miejsc postojowych nie ma prawie nigdy. Samochody stoją na trawnikach i między garażami. Mimo to, na razie nikt nie zdecydował o przestawieniu znaku zakazu zatrzymywania się i postoju. Ten jest ustawiony w połowie parkingu.

- Za każdym razem, gdy jeżdżę po kilkanaście minut w poszukiwaniu miejsca i mijam pusty odcinek za znakiem, czuję jakby ktoś stroił sobie żarty moim kosztem - mówi pan Marian, który codziennie parkuje na Marcelińskiej. - Kilkadziesiąt metrów pustej przestrzeni, na której spokojnie mogłyby stać samochody i nie wiadomo po co ten znak zakazu. Dlaczego ktoś wymyślił tak idiotyczne miejsce dla jego ustawienia?

CZYTAJ TEŻ:
Jeżyce: Nowa strefa pełna absurdów
Poznań: Od maja strefa parkowania na Jeżycach.Następna będzie Wilda?
Jeżyce zmieniają swoje skrzyżowania

Jak zapewnia straż miejska, sytuacja na ulicy zostanie sprawdzona. Bo ostatnio w kilku miejscach Poznania zdarzyło się, że po sygnałach mieszkańców, oznakowanie zmieniono.

- Niedawno dodatkowe miejsca pojawiły się przy ulicy Północnej, w tym tygodniu kierowcy powinni mieć także mniej kłopotów z parkowaniem przy ulicy Powstańców Wielkopolskich - wylicza Przemysław Piwecki, rzecznik prasowy straży miejskiej. - Choć liczba samochodów jest tak duża, że takie zmiany nie rozwiązują sytuacji, to dodatkowe miejsca mogą, chociaż w niewielkim stopniu, ją poprawić.

Jak będzie na Marcelińskiej, na razie nie wiadomo. Decyzję w sprawie zmiany oznakowania muszą podjąć drogowcy z ZDM.

- Podstawowym pytaniem jakie należy skierować do ZDM to powód, dla którego takie ograniczenia wprowadzono - mówi Przemysław Piwecki. - Z naszej strony przyjrzymy się tej propozycji i ewentualne spostrzeżenia zostaną przedstawione na forum komisji bezpieczeństwa ruchu drogowego przy ZDM.

Na razie kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość. I cierpliwie "krążyć" w poszukiwaniu wolnego miejsca.

Masz ciągłe kłopoty z miejscem parkingowym, a widzisz, że można to zmienić? Napisz na adres: m.roik@glos.com Czekamy na e-maile od osób, które znają miejsca w Poznaniu, gdzie są ustawione znaki zakazu zatrzymywania się i postoju, mimo że można by tam wygospodarować dodatkowe miejsca parkingowe.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

v
verte

haha... no tak skończyły się miejsca postojowe dla pracowników "Głosu" więc trzeba napisac artykuł...

h
heimatschutz

Chroniczny brak miejsc do zaparkowania własnyc pojazdów mają wszyscy mieszkańcy okolicznych ulic. Nie tylko ul. Marcelińskiej. Wystarczy się przejść po okolicy. Nawet podwórza pozastawiane samochodami przez mieszkających w akademikach studentów, a także pracowników uczelni. Rozwiązanie tego problemu leży nie po stronie miasta ale Uniwersytetu Medycznego. Buduje nowe oddziały szpitalne, obiekty dydaktyczne, akademiki wcale się nie troszcząc o miejsca parkingowe, nie mówiąc już nawet o wielopoziomowe parkingi dla pracowników, studentów czy nawet pacjentów. Za kilka lat po wybudowaniu nowych oddziałów szpitalnych ilość pojazdów przekroczy pojemność okolicznych ulic. Czas z tym skończyć i przymusić J.M. Rektora UM do zainteresowania się tym problemem, a nie spychanie go na ZDM czy straż miejską. Może na początek strefa ograniczonego postoju wokół tego kampusu i zakaz parkowania na podwórzach dla przyjezdnych ?

Dodaj ogłoszenie