Poznań: Na Roosevelta likwidują parkingi. Restauratorzy wściekli

Elżbieta Podolska
Przed tymi restauracjami po remoncie nie da się zaparkować
Przed tymi restauracjami po remoncie nie da się zaparkować
Trwa pierwszy etap przebudowy ulicy Roosevelta. Dla jednych to powód do zadowolenia, a dla kierowców i właściciela restauracji znajdującej się przy remontowanej ulicy to utrapienie.

Trzy miesiące do Mr.Topa prawie nie zaglądali klienci, miesiąc restauracja zamknięta była na głucho, bo nie było do niej dojścia, a teraz jeszcze właściciel dowiedział się, że zlikwidowane zostaną miejsca parkingowe przed budynkiem.

PRZECZYTAJ TAKŻE:
Poznań: Mieszkańcy Bukowskiej wciąż walczą o miejsca do parkowania
Chcą parkingów, ale nie w najbliższym sąsiedztwie
Poznań: Mieszkańcy os. Piastowskiego nie chcą parkingu
Poznań: Miasto zarobi 2 mln więcej na parkingach

Na ulicy Roosevelta w targowej hali znajdują się dwie duże restauracje: Szklarnia i Mr Top. Obsługują nie tylko gości targowych i bankiety, ale także poznaniaków i turystów.

- 15 lat temu, jeszcze kiedy pracowałem w poprzedniej firmie dostaliśmy zezwolenie i na własny koszt przygotowaliśmy miejsca postojowe - mówi Maciej Różański, właściciel Mr. Topa, który działa w tym miejscu już 12 lat. - Przekazaliśmy je oczywiście miastu, ale dzięki tym miejscom mogłem urządzać imprezy, bo przecież każdy chce zaparkować przed restauracją.

Niedawno dowiedział się od robotników pracujących przy przebudowie, że miejsca zostaną zlikwidowane. Napisał pismo do Zarządu Dróg Miejskich z prośbą o wyjaśnienie i rozpatrzenie sprawy ponownie, ale przez dwa miesiące nie dostał odpowiedzi.
- Nie będzie na tym odcinku ulicy Roosevelta miejsc parkingowych, bo nie ma tam na to miejsca - mówi Tomasz Libich z ZDM-u. - Poszerzymy ulicę, powstanie ścieżka rowerowa i szeroki chodnik. W planach nie ma miejsc parkingowych.

- Nawet zaopatrzenia do restauracji nie będę mógł wnieść - twierdzi Maciej Różański. - W restauracji odbywało się dużo imprez. W ubiegłym roku miałem 15 komunii, teraz zaledwie 3, bo ludzie bali się, że nie dojdą i nie dojadą. To moja strata.

Pan Maciej chce się odwoływać od tej decyzji, ale, jak sam mówi, nie wie czy nie będzie musiał zmienić lokalizacji. Co ciekawe nie widać tam na razie przynajmniej śladów budowy ścieżki rowerowej. Ulica także nie została poszerzona.

- Chodnik ma tutaj 8,5 do 9 metrów szerokości, więc zmieściłaby się i ścieżka rowerowa, szeroki chodnik i miejsca parkingowe - mówi właściciel Mr. Topa. - Ale jak widać, nikt nawet tego nie chciał rozważyć.

Na ulicy Bukowskiej, gdzie protestowali mieszkańcy przeciwko zabraniu im miejsc parkingowych, udało się je przywrócić i pogodzić interesu zarówno pieszych, rowerzystów, jak i kierowców. Nie wiadomo, czy uda się i teraz. Może warto jeszcze raz przeanalizować plany w tym wypadku.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
doogroo

Ze nie ma siły na tę bandę oszołomów pracujących w ZDM-ie i dla ZDM-u. Projektantów bez mózgu, złośliwych i skretyniałych urzędników którzy projektują miasto chyba na złość wszystkim mieszkańcom, uwzględniając interesy tylko nielicznych, których stać na łapówki. Tysiące bezsensownych rozwiązań za grube miliony, a wszystko zaklepuje jeszcze szanowny pan cichosza - marszałek z bożej łaski.

R
Relek

ZDM slynie z tego ze za nic maja opinie urzytkownikow drog uwazaja ze wiedza lepiej jak rozwiazac sprawy projektowaniaw terenie.Tymczasem za bledne decyzje projektantow i urzednikow konsekswencje ponosimy my uzytkownicy Postuluje aby wprowdzic dla projektantow z ZDM obowiazkowe konsultacje w sprawie projektowania zmian z okolicznymi mieszkancami i uzytkownikami w ijnnym przypadku nie pozwolic na realizacje tych blednych zalozen ZDM

T
Talanar

Chodnik tam jest dostatecznie szeroki żeby sie ludzie mieścili, nie ma powodu go poszerzać. Ścieżki rowerowe sa w lesie, a nie w mieście, więc nie ma powodu robić dziury w całym i ludziom zabierać miejsca parkingowe.

B
Bromba

Jakby nie patrzeć - właściciel został zrobiony w trąbę... W Bolandii to częsta sytuacja - ktoś komuś z uśmieszkiem dowali i ma ubaw, gdy tamten wije się i walczy w słusznej sprawie. Kij w r..j złośliwcom!

z
zxc

Na terenie MTP jest miejsce może i nawet na 1000 aut więc niech właściciele dogadają się z MTP. To teren przez większość roku niewykorzystywany więc za jakąś opłatą na pewno się zgodzą.

K
Knedel

Po remoncie chodników i ulicy Roosevelta wyjdzie obskurnośc restauracji z witrynami z czasów PRL.

m
mieszkaniec

naprawdę nie macie o czym pisac szanowni Redaktorzy

I
Iks

To ilu w końcu jest tam tych wściekłych restauratorów, bo tytuł mówi o wielu, a artykuł o jednym?

S
Szczepan

To straszne jakie w tym dziwnym kraju jest parcie żeby miejsca parkingowe były najdalej 10 metrów od drzwi. Jakoś dziesiątki restauracji utrzymują się nawet przy deptakach. No chyba że do tego bistro, bo restauracją bym mr topa nie nazwał przyjeżdża się po jedzenie na wynos, ale to trzeba było otworzyć mc driva we franczyzie. A tak serio, to chyba dobrze że w tak reprezentacyjnym miejscu będzie szeroki chodnik a nie przepisowe 1,5 i wuchta samochodów żeby komuś leniwemu zrobić dobrze.

Dodaj ogłoszenie